AAA
2010-11-05 (11:36)n agorszy bałagan ze powiem "burdel" wprowadziło wszechobecne ISO
z założenia miało doprowadzic do Niemieckiego bezwzledneego porzadkuy a de facto ISO to generalne sprzatanie jak jest audyt a tak to nogi mozna sobie połamac bo najwazniejesze jest ubijanie kasy w kiesznie okupantów polskiego narodu
Eee, syf to ja mam dopiero!
U mnie w robocie to biurko aż lepi się od brudu. Zdaża mi się rozlać kawę czy herbatę. Jak jem śniadanie to zawsze coś mi z pyska wypadnie na blat i się rozmaże. Często kicham i zawsze coś pryśnie na monitor lub blat o dokumentach nie wspomnę. Jak nie chce mi się pracować to siedzę i dłubię w nosie. Co wykopię to wycieram pod biurko lub krzesło. Czasem kiedy zdrowo sobie odkaszlnę to wypluwam zieloną pod biurko i żeby nie było broszki widać to rozmazuje po podłodze. O puszczaniu bąków w krzesełko nie wspomnę. Zawsze zmiennik się dziwi co też tak ciągle śmierdzi. Grunt to nie przejmować się niczym i knurem być.
naprawdę?
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?
— Albert Einstein
ja nie lubię ogólnie bałaganu,w pracy i w domu muszę mieć porządek,nie lubię mieć bałagan u mnie wszystko musi być na miejscu.
a ja przeczytałam kiedyś,
że bałaganiarze to ludzie z fantazją i bardzo mi ta opinia pasuje
..zdecydowanie nie;)
Einstein kiedyś powiedział..."jeżeli nieład na biurku jest odzwierciedleniem nieładu w głowie...to co można powiedzieć o kimś kto ma puste biurko";D...do tego nieład jest kreatywny a nic tak nie ogranicza jak schematy...chociaż oczywiście papierów nie wolno gubić i w swoim bałaganie trzeba się orientować.
Nigdy przenigdy nie zatrudniłbym bałaganiarza .
To zapowiedz kłopotów.
nie zawsze
będąc roztrzepaną wzięłam w karb moje wady i zewnętrznie jestem zorganizowana i uporządkowana ale... tylko dla tego, że wtedy szybciej znajdę (dotyczy dokumentów archiwalnych). Na co dzień pilnuję, żeby nie pogubić mnóstwo karteczek bo to na nich opieram bieżące zadanie. Wrzucam do jednej teczki i tak długo "dbam" o nie jak nie skończę pracy.
To chyba sprawdza sie u urzednikow
w prywatnej fimie balagan swiadczy o tym, ze czlowiek nie ma czasu na sprzatniecie. Raczej nie dlubie w nosie, tylko zajmuje sie praca.
A tu tylko o biurku?
Bałagan na jakimkolwiek stanowisku pracy bardzo przeszkadza. W przypadku pracy fizycznej na jednym ograniczonym stanowisku może nawet przyczynić się do wypadku, nie mówiąc już o prostej stracie wydajności pracownika, bo akurat nie mógł znaleźć narzędzia które mu było potrzebne. Mi to bardzo przeszkadzało gdy ja po sobie zostawiałem porządek i wszystko było na swoim miejscu, a gdy przyszedłem do pracy następnego dnia (2 zmiany później) nic nie mogłem znaleźć, pod butami chrzęścił mi bród i jakieś inne dziwne rzeczy których na tym stanowisku nie mogło być. Potknąć się i walnąć głową w cokolwiek jest łatwo. Dopiero później sobie uświadamiamy, że wystarczyło pozamiatać i by nic nam się nie stało.
bałagan to rzecz względna biurko uporządkowane
świadczy tylko o tym że pracownik ma za mało pracy.
bałagan a kreatywność
czasem bałagan na biurku jest przejawem kreatywności pracownika/czki a czasem niedokładnej Pani sprzątaczki, która notorycznie przestawia nam rzeczy na biurku.

