Auto czy autobus? Jak najczęściej jeździmy do pracy?

Auto czy autobus? Jak najczęściej jeździmy do pracy?

Drukuj AAA 2011-08-02 (10:57)
Źródło: wp.pl
Spacerkiem do pracy - to najbardziej lubią Rumuni i Hiszpanie. Samochodami wożą się Amerykanie i mieszkańcy RPA, a rowerami mieszkańcy Indonezji i Holendrzy. Polacy najczęściej jeżdżą do pracy środkami komunikacji miejskiej, twierdzi "Metro".

Pytanie było krótkie: Pieszo? Autem? Rowerem? Komunikacją miejską? Jak najczęściej docierasz do pracy? - badacze firmy Euro RSCG zadali je mieszkańcom 20 krajów świata.

W Polsce mało komu chce się chodzić pieszo - maszeruje tylko 10 proc. (np. w Wielkiej Brytanii 17 proc., w Czechach - 18 proc. a w Niemczech - 19 proc.). Rowerem do pracy jeździ jeszcze mniej Polaków - tylko 6 proc. (w Europie tylko w Rumunii jest mniej praco-cyklistów - 4 proc., w Czechach - 7 proc.).

Korki na ulicach naszych miast sugerowałyby, że większość Polaków jeździ do pracy samochodem. Nic bardziej mylnego. Robi to tylko 24 proc. z nas (we Francji, Niemczech czy W. Brytanii - ponad 50 proc., a w RPA i USA - nawet ponad 80 proc.).

Choć samochody w Polsce stają się coraz bardziej powszechne, większości z nas po prostu nie stać na luksus ich posiadania. Nawet tanie auto to wciąż spory wydatek, a i koszty paliwa idą w górę z dnia na dzień. My po prostu tłoczymy się w komunikacji miejskiej. Publicznym transportem do pracy jeździ 26 proc. Francuzów i 36 proc. Czechów. A Polaków - 50 proc.!


Do pracy średnio jedziemy 42 minuty
Pożądani czterdziestoletni?Nowe przepisy dotyczące zatrudniania cudzoziemców


42,2 minuty - tyle średnio czasu zajmuje Polakom dojazd do pracy, mieszkańcy Rumunii jadą niemal 54 minuty, a Estończycy 48,5 minuty.
Pomimo iż czas, jaki Polacy przeznaczają na dojazd do pracy, należy do najkrótszych na świecie, rośnie liczba osób, które systematycznie pokonują wielokilometrowe dystanse. Z danych Eurostat wynika, że prawie 300 tys. Polaków w trakcie codziennej drogi do pracy przekraczało granice województw. „Ruchliwi” okazali się mieszkańcy łódzkiego oraz małopolskiego. Wysoka lokata tych województw to wynik bliskiej obecności dużych ośrodków miejskich – Warszawy oraz Śląska, które „zasysają” pracowników z sąsiednich rynków pracy.

Im dalej od dużych aglomeracji, tym mniej osób pokonuje długie dystanse. Do mało mobilnych należą mieszkańcy Pomorza oraz Podlasia. Dojazdy do pracy są zjawiskiem typowym dla społeczeństw w fazie transformacji. Choć coraz częściej decydujemy się na pracę z dala od dotychczasowego miejsca zamieszkania, to nadal nie stać nas na relokację – kupno lub wynajęcie mieszkania czy domu.

Godzimy się na męczące i czasochłonne, lecz tańsze dojazdy. W porównaniu z sytuacją sprzed dwóch czy trzech dekad wykonaliśmy jednak duży krok do przodu. Jeszcze na początku lat 90-tych większość Polaków rozważała możliwość zatrudnienia jedynie w miejscu zamieszkania, najlepiej w najbliższym sąsiedztwie. Obecnie na dojazdy do i z pracy jesteśmy w stanie poświęcić kilka godzin dziennie.

JK

oceń
1
4
Podziel się

Opinie

Ocena: -4 [6]
~sal [2011-08-02 19:38]

do pracy mam 50 km, chętnie jeżdziałbym rowerem, ale nie mam prysznica w pracy. porównując czas dojazdu - 50 km na rowerze pokonuję (w umiarkowanym tempie) w 60 min, pociągiem jade 55 minut

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~rowerzysta1 [2011-08-16 13:18]

Do pracy mam 19 albo 26 km (dwa miejsca pracy) czas dojazdu rowerem to 40-50 min dla 19 km, 55-65 min dla 26 km i tak dzien w dzien od 4 lat. Pozdro dla rowerzystów.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~rufus [2011-08-04 08:51]

po pierwsze poprawne pytanie powinno brzmieć nie jak a czym dojeżdżam do pracy, po drugie ja mam do pokonania 12 km w jedną stronę a w Polsce od kilku lat cały niemal rok mamy porę deszczową więc jazda na rowerze, mimo, że bardzo to lubię, nie bardzo mi odpowiada, po trzecie ja nie jestem robokopem jak "sal" i nie jeżdżę ze stałą prędością 50km/h.

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~50-tka [2011-08-03 10:05]

Ja nie jeżdżę do pracy, tylko chodzę na piechotę - pół godziny w jedną i pół w drugą stronę. Dlatego mam figurkę, jak młoda dziewczyna, choc przekroczyłam już 50-tkę.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~maciek [2011-08-03 08:27]

ja mam do pracy 30 km przez cala wawe rower odpada autobusu tam niema wiec zostaje auto a pani waltz zapodała mi jeszcze bus pas i juz mam 2h dojazdu do tyry dziekuje pani hanno !

odpowiedz

Ocena: 0 [2]
~pawel [2011-08-03 07:41]

do pracy jeżdżę rowerem,na pytanie -czy jesteś rowerem-odpowiadam-jestem człowiekiem!

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [3]
~Pozdro [2011-08-02 21:06]

Zgadzam się, najlepszy transport to rower Nie rozumiem innych ludzi którzy wolą się dusić w tych autobusach

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [4]
~Petroniusz [2011-08-02 15:35]

Rower - zero spalin, zdrowie i doskonała kondycja. I wszędzie można się wcisnąć. Wpadam czasem do ojca do pracy (do szpitala), problemy z zaparkowaniem to już u nich norma, na drugim miejscu lokuje się kłopot z wyjechaniem - gdy jakiś świr, co na nikogo nie patrzy, zastawi ostatnią wolną lukę między samochodami.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Partnerem
serwisu są:
pracuj.pl monsterpolska.pl

Szukaj ofert

  • Pracuj.pl
  • Monsterpolska.pl

wyszukiwanie zaawansowane

wyszukiwanie zaawansowane
Sonda

Czy uważasz na to, co umieszczasz w sieci?