Z powodu kryzysu gospodarczego, młode matki zamiast opiekować się swoim dzieckiem, wolą wrócić do pracy a swoje maleństwo oddać w ręce opiekunki.
AAA
2009-09-22 (13:12)Rodziny rzadko maja pieniadze na nianie....
Niestety, smutna prawda, biorąc pod uwagę ilośc godzin spędzanych z dzieckiem a pobory jakie się dostaje za te pracę, bo to oczywiście najwyżej jest to praca na umowe zlecenie bez żadnych świadczeń socjalnych, nianie zarabiają marne grosze. Pewnie dlatego taki duży na nie popyt. A żeby być nianią, trzeba mieć chociaż ku temu predyspozycje....
Najlepiej to wybrac siebie. dzieci szybko wyfruwaja z domu,a wczesniej daja niezle popalic. praca raz jest raz jej nie ma. w zyciu trzeba wiec liczyc na siebie i siebie realizowac.
no niestety
dziecko to same straty i jeszcze strata pracy. Jak żyć ?
A GDZIE SA OJCOWIE??!!!
ciagle jest mowa tylko i wylacznie o matkach! a czy tatusiowie sa jacys niepelnosprawni,ze nie moga zajac sie wlasnym dzieckiem, przejac jakas odpowiedzialnosc, miec jakies poczucie obowiazku??!! niech oni zostaja na urlopie rodzicielskim a nie matki. niech w koncu zaczna pomoga przy dziecku! cale obciazenie spoczywa jak zwykle na kobiecie, to ona musi podejmowac wybory - zrezygnowac z pracy i byc uzalezniona od meza czy poszukac opiekunki. tylko i wylacznie jest mowa o matkach, kobietach. mezczyzni tak jakby w tym w ogole nie uczestnicza. udzielaja sie tylko wtedy jak sie kto zapyta kto splodzil takiego dorodnego potomka to wtedy wypinaja klaty, nadymaja sie dumnie mowiac,ze to oni sa takimi ogierami....heheh
Dzecko to prywatna sprawa - niestety.
W koncu, nikt nikomu na sile tego dziecka w brzuch nie wklada. Jesli wiec ktos swiadomie decyduje sie na dziecko powinien wziasc na siebie cala odpowiedzialnosc z tym zwiazana a nie liczyc na to, ze ktos ich potem wyreczy. Takie wyreczanie sie i tlumaczenie, ze przeciez "mam dzieko i nie moge pracowac a zarabiac musze" jest przejawem czystego egoizmu, chamstwa i lenistwa. Bo nikt - absolutnie nikt - nie moze byc zmuszany do ciezszej pracy bez dodatkowego wynagrodzenia na rzecz takiej mamy. Przykro m. Drogie mamy, w tym kraju wychowywanie dziecka nie zostalo jeszcze uznane za zawod, za ktory sie placi. Dzieci to Wasza sprawa - Wasze zycie prywatne. Jesli kogos nie stac na drogi samochod, na luksusowa wille to nie kupuje tych dobr materialnych. Jesli kogos nie stac na dziecko - niech z niego zrezygnuje,...albo i niech zrezygnuje z seksu, jesli nie potrafi sie zabezpieczac. Nie moze byc tak, ze ktos bedzie poosil konsekwencje Waszych wpadek. Jesli zas ktos swiadomie decyduje sie na dziecko, niech tez najpierw uswiadomi sobie na ile jest samodzielny, pracowity i wydolny finansowo by podolac tej ciezkiej pracy wychowania malego czlowieka bez wymuszania na innych litosci i pracowania na jego wynagrodzenie. Nie mam ochoty pracowac na takie panie - bo niby dlaczego? Kazdy by chcial, zeby pieniadze mu z nieba spadaly i nie musial nic robic.
inni sa zmuszeni do pracy za mame
niestety tzw mamy maja same przywileje krócej pracuja ciągle sa na zwolnieniach ale pieniążki biora jakby pracowały, tyle że na ich wynagrodzenie muszą pracować inni, praca musi byc wykonana i efekt jest taki że inni za ta sama pensje musza pracować więcej a mamusia cała w pretensjach że ma dziecko miga się od roboty - z całym szacunkiem dzieci to prywatna sprawa.
dobro dziecka
"wóz albo przewóz"teraz nie stety mamusie sa wygodne nie chce im sie siedziec przy dzieciach wola wymówke ze musza wrócic do pracy co to za matki moim zdaniem kazda kobieta która kocha swoje dziecko powinna byc z malcem przynajmniej 2lata a potem myslec o pracy ....heh znam duzo takich ktore sie wogole nie opiekuja wymiguja sie mamusiami lub opiekunkami jak mozna
Praca i dziecko
Wszystko zależy od indywidualnego podejścia i sytuacji w domu. Ja wiem, że po macierzyńskim będę chciała wrócić do pracy. W domu się nie sprawdzam za to praca zawodowa daje mi sporo satysfakcji. W końcu szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. Moja mama także po macierzyńskim wróciła a zajmowała się mną babcia. Mam wpojone wartości przez rodziców, którzy zajmowali się mną po pracy i w wekendy i przez dziadków. Rozumiem tez kobiety, które chcą zostać z dzieckiem dłużej i bardzo je za to szanuję.
ja wybrałam opieke nad dzieckiem
przesiedziłam 3 lata z moja corcia teraz mała poszła do przedszkola a ja nie moge znalezc pracy....chciałam dobrze a wychodzi ze jest zle, na kazdej rozmowie o prace pada pytanie a co z dzieckiem kto odbierze z przedszkola kto posiedzi z nia kiedy bedzie chora, to ze poswieciłam jej 3 lata na opieke dodatkowo podkresla ze jestem opiekuncza matka i pracodawca nie daje wiary temu ze maz czy dziadkowie mi pomoga
wychowałam 2 dzieci
decyzja o posiadaniu dzieci była przemyślana, przez pierwsze lata zrezygnowałam z pracy zawodowej, właśnie dlatego, że żeby nie żerować na innych. Prowadziłam przez 10 lat własną działalność żeby móc wychowywac dzieci. Teraz pracuję na etacie i jestem normalnym pracownikiem, który musi odwalać pracę za mamuśkę, która ma wszystko w d... przyjeżdża do pracy kiedy chce, robi co jej sie podoba i oczwiście jest cała w pretensjach jaka to ona biedactwo. Trzeba brać odpowiedzialność za własne życie a nie czekać żeby inni dali bo mnie sie należy!
mama pracująca
Ja jestem mamą pracującą. Mam 2 dzieci. Jedno ma 3 latka drugie właśnie skończyło roczek. Obydwoje musiałam zostawić jak miały 6 miesięcy. Na szczęście z babcią. Żadnych przywilejów w pracy nie mam. Na zwolnienia nie chodzę mimo że moje dzieci często chorują. Z macierzyńskiego musiałam wrócić szybciej i w dodatku na niższe stanowisko. W Polsce nie dba się o o matki. Tylko powtarza się że mało dzieci się rodzi.
Opinia
Moja córcia ma już 2 lata ,ja miałam ten komfort, że mogłam siedzieć z nią w domu, ale niktórzy nie mogą sobie na to pozwolić z wiadomych przyczyn (brak pieniędzy czy utrata pracy), i nie nam oceniać te kobiety.
Ja teraz właśnie szukam pracy i myślę że nadal będę dobrą matką pomimo,że będę pracować.
Pozdrawiam wszystkie pracujące mamy.
nieprzesadzaj
Nieprzesadzaj kobieto albo chcesz mieć opiekunkę do dziecka albo pomoc domową : sprzataczkę, kucharkę, praczkę. Puknij się w czoło.
smutne to
część osób rzeczywiście nie ma wyboru i musi wracać do pracy bo mamy tak piękną "politykę prorodzinną", ale dla części jest wygodniej wrócić do pracy niż opiekować się dzieckiem, bo jest to mniej męczące.
Ja właśnie z powodów finansowych wróciłam do pracy po półrocznym urlopie wychowawczym i... jakież było moje zdziwienie kiedy pracodawca wręczył mi " na dzień dobry" wypowiedzenie. Teraz szukam wszędzie pracy, roznoszę CV i listy motywacyjne po wszelkich możliwych firmach, urzędach.A do końca roku jestem na wypowiedzeniu.I jakoś jak do tej pory miałam całą jedną rozmowę kwalifikacyjną.Ale po co komu dzisiaj matka małego dziecka? Będzie chodziła na zwolnienia, bo dziecko będzie chorowało. Ciasnota umysłowa!!! Po prostu brak mi słów na polską politykę prorodzinną.Też bym wolała zostać z moją córcią w domu, ale za 2 tys złotych miesięcznie nie przeżyjemy miesiąca we troje, zwłaszcza,że dziecko w tym wieku potrzebuje pieluch, specjalnych kremów, maści (Mała jest alergikiem), odpowiedniego jedzenia, ubrań.Po prostu brak mi słów na to wszystko, jeszcze trochę - niech Mała podrośnie i też stąd wyjedziemy, bo nie widzę w tym kraju przyszłości.
to nie wybór to raczej konieczność
Prawda jest taka że żadna kobieta gdyby nie musiała to nie wracałaby do pracy po urlopie macierzyńskim, bo jak zostawić maleństow które ma 4,5 miesiąca. ale niestety zmusza nas do tego sytacja finansowa .Zasiłki, dodatki rodzinne które otrzymujemy od państwa to nędza, tak samo zasiłek macierzyński- jak życ za niecałe 500 zł miesięcznie skoro utrzymanie dziecka miesięcznie kosztuje ponad 1000 zł .I nie piszę tu o jakiś wymyślnych rzeczach same podstawowe rzeczy -ubrania, środki do pielęgnacji itd.Rząd chce aby był wzrost demograficzny ale nic nie robi w tym kierunku aby polepszyć sytuację młodych mam, dlaczego w każdym mieście brakuje żłobków, przedszkolia cała ta polityka prorodzinna to fikcja
jak baba chce mieć dziecko to nich weźmie
odpowiedzialność albo praca albo dziecko niech sie zdecyduje czy ją stać na bachora
Spojrzec inaczej.
Jak mloda mama pracuje, to jest zle, bo nie opiekuje sie swoim dzieckiem. Z kolei jak siedzi w domu i opiekuje sie dzieckiem, to nie ma pieniedzy i ew. idzie do opieki spolecznej (oczywiscie jak jest bardzo niski dochod). Wtedy z kolei ludzie marudza, ze jak nie ma pieniedzy i jest zdrowa to moze isc do pracy, a nie okradac spoleczenstwo. Tak wiec, malkontentom nigdy sie nie dogodzi. Pozdrawiam wszystkie mamy i zycze udanych decyzji:)
pytania
Dziecko jest szczęśliwe jeśli mama jest szczęśliwa. Mam dziecko i szukam pracy, dziecko pójdzie do babci pod opiekę, o nie stać nas na nianie, zresztą nie miałabym głowy spokojnej jakby po domu szlajała mi się jakaś obca baba. Powiedzmy tak, nie stać rodzin na to żeby tylkko ojciec je utrzymywal, po urlopie wychowawczym kobiecie ciężko się wkręcić do roboty, chcę iść do pracy bo m nie irytuje bycie utrzymanką mężą... Nie kążcie kobietą wybierać dziecko kariera
Wcale ' NIE WOLĄ'
tylko sytuacja je do tego zmusza, szczególnie w naszym chorym kraju.

