Oto, jak prywatne zobowiązania, poglądy czy upodobania mogą zepsuć człowiekowi karierę
AAA
2009-07-07 (14:20)zgadzam sie z boska
zgadzam sie z tobą boska. ja mialam to samo, niby usmieszki,mile rozmowy a potem na dywaniku u szefa i to jeszcze bez zadnego powodu, potem jakies tłumaczenia. a i jeszcze nie warto równiez ujawniac ze się jest lepszym pod jakimkolwiek względem. jak pracowałam i zdawałam jednoczesnie na studia, no i sie oczywiscie dostałam i powiedzialam o tym kolezance z pracy,porpostu bylam taka szczesliwa a dowiedzialam sie ze sie dostalam na studia akurat jak bylam w pracy i sie podzililam ta nowina. za tydzien czasu po tej informacji kazano mi napisac podanie o rozwiazanie umowy o pracy za porozumieniem stron i tak chodzilam od jedenj przelozonej do kolejnej, podania nie napisalam, rozwiazali mi umowe bez podawania przyczyny (dodam ze wtedy bylam na okresie próbnym)i bylo to zgodne z prawem. Ale teraz juz wiem, ze nigdy przenigdy NIE WOELNO UJAWNIAC O SOBIE ZADNYCH INFORMACJI!!! wszytsko moze byc wykorzystane przeciwko tobie i oczywiscie zawistne kolezanki zwsze znajda sobie powód zeby cie zgnoic, nawet to ze twój facet jest brunetem, a nie blondynem, ze ma długie włosy a nie krótki ( a co ich to obchodzi, czy to one z nim sypiają czy ja??) Zawsze starałam sie byc wyrozumiala i nigdy na nikogo nie donosiłam i nie skrżyłam, ale nie wszyscy staraja sie byc dla ciebie tak mili jak ty dla nich. Trzymaj sie Boska i powodzenia w życiu zawodowym i prywatnym (tylko tym drugim raczej sie nie chwal) :)
tak to prawda
lepiej nie zmiewrzac sie w pracy, nie opowiadac o sobie i nie zaprzyjazniac z nikim, poniewaz wszystko co powiesz moze byc wykorzystane przeciwko tobie, jak tylko powinie ci sie noga. ja sie juz o tym przekonalam na wlasnej skórze, w panstwowej firmie (biblioteka) i nikomu nie zycze. A jesli ktos wierzy w przyjazn i kolezenstwo w miejscu pracy to jest po prostu frajerem, he he.
Zyć hermetycznie.
Nie bedziemy zdrowi i szczęsliwi poniewaz na kazdym kroku musimy byc czujni i zamknięci.Jestesmy zmuszeni "przygladać się"uwaznie kazdemu swojemu słowu i otaczac tarcza milczenia,kłamstwa,niedomówien.Aby ustrzec sie przed klopotami zakładamy maski i gramy,gramy,gramy dlatego nasza psychika dlugo tego nie wytrzyma.
do bladej mary
a co, blada mery, zwróciłaś uwagę tylko na literówkę? cholera, za dobry text by mógł go napisać jakiś półgłów jeden. A ty nie bądź taka mądra. ten się czepia, co mało wie i umie. A jak już coś wie, to zaraz trąbi to całemu światu
jeszcze troche to z praca
bedzie jak z polityka, lepiej o niej nie mowic.
kto to pisał??
jak można pomylić homofonię z homofobią?! pierwsza zasada dziennikarzyno: nie używaj słów, których nie znasz!

