Ocena: 0 [0]
~Obiektywny
[2010-03-16 09:43]
Ludzie wyjedźcie stąd i już nigdy nie wracajcie!
Widzicie jak was zachęcają "nasi z emigracji" Na pewno są tacy wspaniali i chcą żeby i wam żyło się tam dobrze. Oni chcą po prostu się dowartościować bo tyrają tam jak woły i nikt ich tam nie szanuje bo są ludźmi drugiej kategorii. Wypruci i ośmieszani ale z uśmiechem na twarzy bo mieli odwagę i wyjechali:) żałosne!
odpowiedz
pokaż 2 ukryte odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~lalka
[2010-03-16 13:36]
to zostan tu, nikt tam cie nie zaprasza.I pamietaj-ostatni gasi swiatlo :)
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Fadel
[2010-03-22 16:22]
Za to w Polsce w pracy Cie szanują. Słyszałem, że najbardziej starają się w "Biedronce".
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~ola (26)
[2010-03-21 16:18]
optymizm ucieka ze mnie jak powietrze z balonu...
kończę studia... aż sie boję zacząć tu pracować....
Mój tata wyjechał za granicę, moja siostra idzie w jego ślady... mnie tu trzyma tylko mój malutki synek...współczesnym trudno być patriotą w tym kraju.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~ja
[2010-03-12 21:57]
Mój brat 12lat temu wyjechał za granice do pracy bo niechciał
żyć tak jak jego ojciec i starsi bracia którzy się boją i nie mają odwagi. Brat pracuje legalnie, po godzinach może sobie dorobić jeśli chce, stać go na spłacanie własnego mieszkania, ma dobry samochód i co roku spędza wakacje nad ciepłym morzem, założył tam rodzinę, dzieci chodzą tam do szkoły i jak z nim rozmawiam czy wróci do kraju to pyta się mnie po co!? W polsce mówi będę zapieprzał od świtu do nocy i na nic mnie nie będzie stać .Tam się żyje lżej, bardziej komfortowo, w polsce na takim poziomie żyje zaledwie kilka procent społeczeństwa, więc ja go rozumiem i nie dziwie się że w ten sposób postępuje.
odpowiedz
pokaż 2 ukryte odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~lalka
[2010-03-16 13:34]
Ocena: 0 [0]
~Kakaa
[2010-03-16 13:58]
Całkowicie zgadzam się z Twoim bratem.
Moja córka razem z mężem również wyjechała za granicę. Do Anglii.
Urodziła tam dwoje dzieci i obecnie zajmuje się ich wychowaniem. Pracuje tylko zięć.
Zarabia przeciętnie, ale żyją bardzo dobrze. Kupili własny dom. Co prawda na kredyt, ale stać ich na spłatę i godne życie.Mają dobry samochód. Jeżdżą na wycieczki, wczasy itp. Nie muszą oszczędzać. A ja muszę zastanawiać się czy wykupić leki czy kupić coś do jedzenia czy może zapłacić rachunek???? Gdyby nie pomoc córki i zięcia nie wiem jakbym przeżyła za 1400 złotych.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~jacrub
[2010-03-12 22:27]
Emigracja z braku odwagi?
To jakieś nieporozumienie. Zostawić całe swe dotychczasowe życie i jechać w nieznane to tchórzostwo? Sorry, ale dla mnie jest akurat odwrotnie. Ja sam 12 lat temu miałem realną możliwość emigracji i ..... bałem się, właśnie zabrakło mi odwagi. Dziś tego żałuję, ale tych co się na to decydują podziwiam. To ja byłem tchórzem, a nie oni!
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~lalka
[2010-03-16 13:33]
Zawsze mozesz jeszcze wyjechac :)
Faktycznie, uwazam tak jak Ty, trzeba byc odwaznym by wszystko co znane tu zostawic i jechac gdzies daleko.Ja jade z dzieckiem i mezem, jest wieksza obawa niz tylko o siebie ale mimo wszystko sie nie cofne.Jak pisalam trzeba byc dobrze zdeterminowanym i miec szanse na lepsze jutro aby wyjechac z kraju.To sie nazywa odwaga :)
Za tydzien bede szukac szansy na lepsze zycie na zachodzie :)
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~kaka83
[2010-03-12 16:08]
emigracja wynika z braku odwagi
no baaa!!! kto zaryzykuje za 1317zl brutto w Polsce wynajac mieszkanie, kupowac jedzenie i codziennie patrzec na brud, smrod i ubostwo.
odpowiedz
pokaż 11 ukrytych odpowiedzi
pokaż 6 wcześniejszych odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~Hegemon
[2010-03-13 00:41]
Napisz co ty potrafisz ??? I ile dokładnie zarabiasz ??? Jak 4 tysiące zł brutto, to dziecko wegetujesz a nie zarabiasz :)
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Nos
[2010-03-13 01:05]
Podoba mi sie to "dziecko". Napisz jeszcze "bobasku", dowartościujesz się. Potrzebujesz tego.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~BIG JOHAN
[2010-03-16 09:31]
O to jest opinia arystokraty. Idź lepiej pooglądać seriale w telewizji a nie się na forum wypowiadasz.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~jet
[2010-03-16 09:54]
Ja mam 4 tys brutto ( w Bydgoszczy 30 lat, kierownik budowy) i żyje się biednie. Dostaje na rękę 2850 zł to są grosze. Wyliczam :
- 1200 (mieszkanie wynajmuje 2 pokoje w bloku i tak tanio) + 400 (paliwo choć mam do pracy tylko 10 km ale korki jak....) + 180 (rata za laptopa). To są wydatki na dzień dobry i zostaje 1000 zł na życie czyli około 30 zł dziennie. Z głodu nie umrę, ale gdzie tu szukać jakichkolwiek perspektyw, jak odłożyć na mieszkanie skoro 1 m2 kosztuje 4 tyś hehehe więc nie mówcie jak to się dobrze w kraju żyje.Rodziny mi się nie chce zakładać dziecka nie planuje póki co bo najpierw trzeba na głowie stanąć żeby się tu czegoś dorobić.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~lalka
[2010-03-16 13:29]
emigracja wynika z desperacji i checi zycia na godnym poziomie.Ludzie tylko odwazni zdecyduja sie na taki krok.Piec lat temu zdecydowala sie na wyjazd mama mojego meza, jako kobieta po piecdziesiatce.Wszyscy jej odradzali wyjazd i pukali sie w czolo, ale jej sie udalo.Nie bedzie wracala do kraju.Teraz wyjezdzamy my.Trzeba miec odwage aby rzucic tu wszystko i tam wyjechac, nie wiesz przeciez jak bedzie, ale liczysz ze bedzie lepiej...
Dodatkowo mamy dziecko wiec jest to wieksza obawa niz tylko martwienie sie o siebie.A jednak sie zdecydowalismy, bo tu nie mamy takiej szansy jak tam na lepsze zycie.Pozdrawiam
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~lalka
[2010-03-16 13:24]
Stracony kraj starych ludzi to Polska
stracilam prace, wyjezdzam za tydzien za granice.Tu nie mamy czeko szukac,mase cv wyslanych i pracy nie ma za godziwe pieniadze-ani ja ani maz.Myslelismy o zalozeniu firmy ale za co?wszystkie pieniadze poszly w zycie, tu sie ledwo co zarabia.Mieszkam w Warszawie.Prace proponowali mi za 1300-1500zl.To jest zenujace, nie da sie tego przeskoczyc.Nie bede tyrac za takie pieniadze.Mamy zamiar ruszyc na zachod, czeka mieszkanie i prace mysle ze szybciej sie znajdzie.
Polska to kraj starych ludzi, niedlugo nasze emerytury to bedzie 1/4 podstawy z prognozy politykow, zus pada.Jezeli mam dostac 300zl emerytury to ja uciekam.Szkoda tracic czasu-tam zdaze wypracowac emeryture i to duzo lepsza niz tu.Jak sie uda, zostaiemy na stale.Tu, mimo ze mamy mieszkanie i dom pod miastem nie mamy jak tego utrzymac.
Nie mowiac o tym ze stac nas bedzie na wiecej, nawetcieko pracujac utrzymamy sie, nie jak tu...4 mln Polakow nie klamia ze na zachodzie jest lepiej :)
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~johny
[2010-03-16 12:27]
Kogo interesuje popłatna praca w Polsce ?....
Możecie się wykazać podejściem do pracy.Będziecie niezależni a za dobrą pracę otrzymacie dobre pieniądze.(pracujeusiebie.com.pl)
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~andrew
[2010-03-13 01:43]
zarobki, zarobki
5 lat temu mój znajomek zarabiał w Anglii 6 razy wiecej ode mnie. W tym roku 2,5 razy więcej. Hm, co będzie za 2 lata? ;-)
odpowiedz
pokaż 8 ukrytych odpowiedzi
pokaż 3 wcześniejsze odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~mariusz
[2010-03-14 02:58]
Obawiam sie, makumbo że nie postrzegasz zachodzacych zmian. Od 20 lat realne zarobki w Polsce rosną szybciej niż w Europie Zachodniej. I jakoś zaczynamy się powolii zbliżać do płac Europy Zachodniej - na razie tych biedniejszych krajów - ale jednak. Co do taniej siły roboczej - gdyby to było takie proste, inwestycje pchały by się do tych krajów Unii, gdzie płace sa najniższe - a przecież są realnie i dwukrotnie niższe!
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Makumba
[2010-03-14 04:02]
Myśl rozsądnie !!! Wszyscy ekonomiści, zależni i niezależni eksperci, itd... klarują że być może zrównamy się z bogatymi krajami starej UE za minimum 20-30 lat. I nie gadajmy już o Hiszpanii czy Portugalii, robi się to nudne - piszemy dokładnie o UK !!!! Wtedy ten kolega z Polski będzie dobijał wieku emerytalnego z polską emeryturą wartą z 300-400 funtów (ostatni raport ZUS i MPiPS - emerytura to max 40% ostatnich zarobków). A jego koledzy w UK z niezłym kapitałem odłożonym, dostaną emeryturę 3 x większą i co najważniejsze pewną. Nie zapomnij, że "godzinówki" w starej UE też rosną, co zwykły obywatel bardziej odczuwa niż podwyżka o 100 czy 200 zł brutto w Polsce, co w wielu zawodach jest marzeniem zresztą. Normalnego człowieka nie interesuje co będzie za 50 lat, tylko co dostanie za rok albo za lat 10 - niestety krzywe wynagrodzeń w Polsce a w starej UE nie przetną się tak szybko. Myślmy więc realnie, a nie tylko optymistycznie ....
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Mario Bros
[2010-03-14 00:17]
A nawet jak kiedyś wylądują na bezrobocu to dostaną z 800-1000 funtów na miesiąc + dofinansowania. I będą tak mogli żyć, póki im się proponowana praca nie spodoba. A Ty dostaniesz 700 zł na pół roku, a potem kolejne kilka lat będziesz wysyłał cv-ki bez ospowiedzi. Nie ma czym się podniecać. Oni raz w roku na luzie pojadą do ciepłych krajów na wycieczkę, a Ty będziesz od rodziców pieniądze pożyczał, albo jeszcze do nich wrócisz. Koledzy w UK mają i będą mieli lepiej - nie przeskoczymy Zachodu przez najbliższe 50 lat i musisz się z tym pogodzić...
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Hans
[2010-03-16 10:02]
Ocena: 0 [0]
~back
[2010-03-16 12:26]
Nie mozna porownywac w ten sposob, bo zlotowka jest przewartosciowana. Sila nabywcza funta jest mniej wiecej taka sama caly czas, a zlotowki nie. Poza tym ceny w polsce sa juz takie same jak w uk. Prosty przyklad. Za 1000 funtow ok 885 litrow paliwa. 885*4,3=3805. Ile osob zarabia tyle netto? Druga rzecz to ceny zywnosci w polsce. Dla kogos kto ma 1500 netto, ponad polowa zostanie wydana na utrzymanie. A przeciez nie zyje sie po to tylko aby pracowac. Natomiast z 1000 funtow mozna jeszcze cos odlozyc. W ciagu roku sa to dosyc sensowne kwoty. Ile osob jest w stanie zaoszczedzic w polsce 30,40,50 tys rocznie? Mysle, ze tylko osoba ktora spedzila troche czasu w uk moze obiektywnie porownac standard zycia w obu tych kajach.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~adzia
[2010-03-16 12:24]
Może to Cię zainteresuje
Miej czas dla rodziny i przyjaciół.A po za tym świetnie zarabaj niezle pieniądze.Możeszi dorobić do pensjii lub nawet 5 tys. nie czekaj aż ktoś zajmie Twoje miejsce.Poczytaj na (pracujeusiebie.com.pl)
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~anna s
[2010-03-16 11:33]
a ja bardzo bym chciala robic karierę
ale wysyłam cv i nic, nie ma dla mnie pracy, to jezdze na lato za granice do pracy, nie jest to praca fizyczna, anglia, norwegia i inne. z czegos zyc trzeba. jak wracam to wysylam cv i tak dalej.
za granica jestem chwalona jako solidny pracownik.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~londynka
[2010-03-16 10:21]
Trzy małe rady: 1. Nigdy nie jedź w ciemno.
2. Najbliższa rodzina (mąż, żona,dzieci) jedzie z tobą. 3. Polak za granicą jest dobrym kolegą, ale u Polaka nigdy nie pracuj.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~były_emigrant
[2010-03-16 10:03]
rak zaufania państwa do obywatela
każdy papierek który podpisujemy w urzędzie mówi nam że to państwo nieufa swoim obywatelom, stosy papierków, zakazy, nakazy, ze wszystkiego sie musisz tumaczyć, wszystko musisz powiedzieć, dlaczego wszystko jest tak trudne w tym kraju???
chodzi o mentalność ludzką, a w szczególności polską mentalność, brak zaufania i chęć dogryzienia.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~koko
[2010-03-16 09:48]
UCIEKAJCIE Z TEGO KRAJU< GDZIE...
KAŻDY POLSKI OBYWATEL TRAKTOWANY JEST JAK POTENCJALNY ZŁODZIEJ I OSZUST!!!
NAJPIERW POWINNO SIĘ STWORZYĆ TAKIE WARUNKI, ŻEBY OPŁACAŁO SIĘ OBYWATELOM PRACOWAĆ I ŻYĆ UCZCIWIE , A NIE ZMUSZAĆ DO OBCHODZENIA GŁUPICH PRAW I USTAW, ŻEBY ZWIĄZAĆ KONIEC Z KOŃCEM !!!
CHORY KRAJ !!! CHORZY POLITYCY !!! CHORA MACHINA URZĘDNICZA!!! KORUPCJA, KORUPCJA, KORUPCJA !!!!
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~kami
[2010-03-13 02:19]
marna praca
tyle że twój znajomy zarabiając "tylko" 2,5 raza więcej od ciebie nadal kupi sobie w Anglii 10 razy więcej niż tyza swoją wypłatę. Trzeba więc sprecyzować- nie opłaca się wydawać zarobionych pieniędzy w Polsce- owszem! Ehm ....bo złotówka mocno stoi!I kogo to obchodzi- skoro znajomy nadal zasuwa za marne 2,5 raza więcej to chyba z głodu nie umiera??????
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Nordic Walking
[2010-03-12 23:57]
Ja żyłem 4 lata na emigracji - może to ciekawe...
Trafiłem do Norwegii, zacząłem jak każdy - firma załatwiła mi mieszkanie w willi - mieszkaliśmy tam w 10 osób (po 2 osoby na pokój). Na początku strasznie wystraszony przez pierwsze pół roku jadłem przywiezione zupki w proszku i parówki z najtańszego sklepu. Zarabiałem całkiem, ale nie znałem się na życiu tam i odkładałem niewiele. Po tym pół roku zacząłem się rozkręcać, chodzić do knajpy na piwo w sobotę, w niedzielę jadłem normalny obiad w pubie, zacząłem kupować normalne potrawy. Zacząłem być widywany w całkiem niewielkim miasteczku, wówczas zaczęły się podwyżki. Po 3 latach zamawiałem pizze co wieczór lub jadłem "na mieście", wydawałem w sklepie na wszystko co chciałem, i odkładałem jeszcze więcej niż na początku - na podobno podłym życiu... Zaaklimatyzowałem się, mieszkałem już tylko w 2 osoby w norweskim M-2 - czyli dwie sypialnie + salon... I diabeł mnie podkusił, żebym w obiecanki drugiej Irlandii uwierzył.... Teraz prawie bez grosza przy duszy muszę wracać z powrotem, wszystkie pieniądze poszły na kupno mieszkania i szukanie przez rok pracy... Wysłałem 83 CV i listy motywacyjne, 2 odpowiedzi dostałem.... Drugi raz głupka nie dam z siebie zrobić... Mieszkanie oddaję do wynajęcia, wracam skąd przyjechałem..... Pozdrawiam wszystkich, odważnych i nie-odważnych.....
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~Britvic
[2010-03-13 00:50]
Szczera prawda - dobrze Ci to siedz i używaj życia. Znam to z Wysp Brytyjskich. Pierwsze mieisiące cieżko bo rodzina została i jednak trzeba coś wysyłać w gotówce. Po przyjeździe rodziny miało być lepiej - za namową "przyjaciół" - okazało się żę lekko zaczęło się walić bo dopadł kryzys. Jednak nie wszystkie sektory gospodarki. Tzw. podłe życie trwało około 3 mies. w ciasnym pokoju za masę kasy. Potem nastąpiłą poprawa, podwyżka w firmie, zmiana mieszkania i częste wyjazdy z rodziną dokądkolwiek - nad morze, nad jeziora, zwiedzanie wielu muzeum lub po prostu na całodzienne zakupy do jakiegoś centrum handlowego. Pozdrawiam wszystkich "przyjaciół", odważnych i tych trochę mniej... Jeśli nie spróbujesz i nie przekonasz się na własnym doświadczeniu to możesz tylko pomażyć...
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Ammokx
[2010-03-13 00:13]
Opinie są różne
Jak widać na powyższym przykładzie, opinie na temat emigracji są różne. Wyjeżdżać, czy nie wyjeżdżać. Każdy powinien podjąć decyzję samodzielnie, na podstawie wszelkich danych jakimi dysponuje o raz uwzględniając swoje preferencje i oczekiwania oraz sytuację osobistą.
Pozdrawiam serdecznie!
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~piotr
[2010-03-12 22:02]
Do młodych polaków - szczerze i bez ogródek
Uciekajcie z tego kraju i nie popełniajcie tego samego błędu co ja . Tutaj nawet i za 50 lat nic się nie zmieni . Każdy kto był już i pracował za granicą wie doskonale jaka przepaść nas dzieli . Nie marnujcie czasu , energi ani wlasnego zycia dla tych dla ktorych jesteście wyłacznie mięsem armatnim , albo jak większośc naszych rządzących powiada ,, pospólstwem do roboty " . Bez znaczenia jest kogo wybierzecie w następnych i następnych wyborach i co wam ktoś, coś , będzie obiecywał.
odpowiedz