Kryzys pokazał kolejne oblicze. Pracodawcy znaleźli nowy sposób na oszczędzenie - zwalniają pracowników etatowych, w ich miejsce zatrudniając stażystów, którym płaci państwo.
AAA
2009-05-13 (08:18)kryzys????
Jak słyszę (czytam) słowo kryzys to mi się nóż otwiera w kieszeni. Medialne napędzanie paniki społecznej, którą umiejętnie wykorzystują pracodawcy (i nie tylko) w celu zapewnienia sobie minimalizacji kosztów działalności przy zwiększonych zyskach.
Poza tym domorośli właściciele firm, oraz domorośli z przypadku menadżerowie (pisownia specjalna) nigdy chyba nie zapoznali się z tematyką kryzysu, a już takie dziedziny wiedzy jak zarządzanie kryzysem w celu zwiększenia potencjału firmy w przyszłych okresach to jakaś abstrakcja i czarna magia.
Czytam takie wypowiedzi pracodawców i szefów firm i nie wiem czy ja jestem głupi, czy społeczeństwo naiwne że wierzy w "kryzys"? Kombinatorzy są i będą i nie ważne czy kryzys czy wzrost.
polish-reality
niestety najprawdziwsza prawda - znaleźć dziesięciu frajerów za 700 zeta na 3-y miechy i po czym kolejnych dziesięciu na kolejne 3 i biznes się kręci
ja też jestem na stażu w urzędzie.... teraz jest 5 stażystek, czyli po 1 w każdym referacie. dodam,że stażyści robią brudną robotę (z porządkowaniem szaf z kurzu włącznie) i no weź powiedz, że nie zrobisz czegoś, to napiszą Ci złą opinię.... a jak coś zrobię to i tak pod tym podpisze się pracownik i sobie przypisze zasługi...a nie stażyście....kiedyś usłyszałam ze jestem tylko stażystką... z naciskiem na tylko..... a najlepsze jest to, że większość młodych sama jest po stażu, tylko ze zapomniało już się o tym...ale cóż.... kiedyś usłyszałam ze po politologii spec. samorząd, specjalizacja urząd to nie jest dobre wykształcenie do pracy w urzędzie ;O i to powiedział mi ktoś, kto owszem pracuje od 20 lat, ale nie ma żądnej szkoły, tylko wykształcenie średnie!! ja wiem, że wszystkiego się nie umie, że doświadczenie zdobywa się z czasem, starzy myślą chyba ze młodzi to po prostu konkurencja.. szkoda ze nie myślą w inny sposób, że młodzi z nowymi pomysłami i po szkole, pod nadzorem starszych doświadczonych mogą wiele zdziałać....
POLSKIE PIEKIEŁKO
NASZE URZĘDY TO JEDNO WIELKIE KOLESIOSTWO! TO PRZECHOWALNIA LUDZI W WIEKU PRZEDEMERYTALNYM, KTÓRZY PRAGNĄ DOTRWAĆ DO EMERYTURY W BŁOGIM SPOKOJU. MŁODZI PRACOWNICY STANOWIĄ DLA NICH NAJWIĘKSZE ZAGROŻENIE, DLATEGO NIE SĄ ZATRUDNIANI. CI MŁODZI, KTÓRZY PRACUJĄ TAM, NIE MAJĄ ŻADNYCH SZANS NA AWANS ZAWODOWY. ZATRUDNIENIE STAŻYSTY NIE KOSZTUJE NIC, PONIEWAŻ PAŃSTWO WYKŁADA NA TO KASĘ.
ZNAM KILKA OSÓB, KTÓRE PRACUJĄ W URZĘDACH PUBLICZNYCH. DOSTAŁY SIĘ TAM PO PROTEKCJI, BO NASZE URZĘDY STOSUJĄ REGUŁĘ BMW. LEPIEJ ZATRUDNIĆ KOGOŚ ZNAJOMEGO I ZAUFANEGO, BO TAKA OSOBA JEST PRZEWIDYWALNA. OBCY CZŁOWIEK Z ŁAPANKI ULICZNEJ NIE JEST POTRZEBNY, BO NIE ZNA URZĘDOWYCH OBYCZAJÓW I MÓGŁBY UJAWNIĆ WIELE NIEWYGODNYCH FAKTÓW. TO NIE JEST TEORIA SPISKOWA, BO TAKI PROCEDER KWITNIE U NAS OD 65 LAT. LUDZIE, KTÓRZY INTERESUJĄ SIĘ HISTORIĄ XX WIEKU, WIEDZĄ DOSKONALE, O CO CHODZI...
Stażysta
Chętnie poszedłbym na taki staż. Zawsze można się czegoś nowego nauczyć i zdobyć nowe kwalifikacje.
Najwięcej stażystów w tej chwili przyjmują
firmy opłacane z budżetu państwa czyli urzędy miejskie , marszałkowskie , Mopsy , wojsko . Więc, to państwo jest korupcjogenne, bo te urzędy nie zatrudniają po 'stażu' tylko proponują kolejny staż tej samej osobie albo 'BIORĄ' inną
Choroba jasna
Będę na stażu miesiecznym bezpłatnym .I co z tego.Nie wszystko da się wycenić .Doświadczenie jest lepsze niz niejedne studia .A praca to kwestia czasem przypadku .Najważniejsze by ja polubić .
Na staże kieruje się również osoby 50+ letnie
z wieloletnim doświadczeniem , którzy mają przerwę w pracy.
Stawka 670 zł za 8 godzin pracy , bez żadnej gwarancji zatrudnienia.
to działa w obie strony
właśnie zgłosił się do mnie "niby"stażysta z pytaniem czy przyjmę go na staż ,ale on do pracy nie chce przychodzić ,on bidulek chce tylko odbierać pieniążki z RUP.Kto tu i z kogo robi wariata
Urzędy Pracy
powinny wywalać na kopach takich kolesi z budynku i jeszcze informować prokuraturę i PIP. Budżet państwa nie jest od dotowania dostatku właścicieli firm.
nie znam osobiście żadnego stażysty
któremu po zakończeni ustażu zaoferowano by umowę o prace
Kolejny przykład....
jak okradać innych zgodnie z prawem. Pracodawcy często zatrudniają stażystów do prac takich jak sprzątanie. Sprawa jest prosta - wychodzi taniej niż wynajęcie sprzątaczki. I kto w d... za to dostanie? My wszyscy. Wystarczy spojrzeć w artykuł o podwyżce podatków.
"Pocieszyć się" można - nie jest to jedyny wyciek budżetu. Są jeszcze inne, o których się mówi w mniejszym lub większym stopniu. Na przykład zasiłki dla bezrobotnych. Bezrobotnych, którzy nie chcą pracować za stawkę minimalną, wolą op.....lać się naszym kosztem. Nagminne używanie samochodów służbowych do celów prywatnych (nie mówię tu o zakupach "po drodze", ale np. wyjazdach na urlop za granicę czy kilkukrotne w ciągu roku wycieczki na narty).
I ciekawe jak to jest że urzędy skarbowe najchętniej ukatrupułyby za przewinienia rzędu 1 PLN, a na wspomniane powyżej tematy patrzą z przymrużeniem oka. Zapewne dlatego że tak jest łatwiej. Dlatego, że zwykłego Kowalskiego co zarabia 1500PLN/miesiąc napewno nie będzie stać na prawnika, więc sprawa jest praktycznie zawsze wygrana. To bardzo wygodne rozwiązanie dla urzędników. Oni lubią sprawy "łatwe".
COŚ O TYM WIEM
byłem etatowym, zostałem zamieniony na stażystę..
Za takie praktyki, pracodawcy, którzy bezczelnie
tłumaczą się kryzysem, powinni być "pod lupą"..
UNIEZALEZNIĆ SIĘ!!!
Szukałem pracy i nie mogłem trafić z niczym , albo robota do bani, albo kasa mała.
W końcu koleżanka z roku, która skończyła podypy namówiła mnie na studia podyplomowe w Krakowie Jakość i Ochrona Śr, lub Zarz. produkcją, zrobiłem audytora jakości i ochrony środowiska DEKRA - ISO na tych studiach i wreszcie coś drgnęło.
Propozycje do wyboru do koloru i kasa bardzo dobra i nikomu poza Prezesem nie podlegam!
Mogłem wcześniej to zrobić, wszystkim radzę zróbcie coś co potrzebuje Unia wtedy macie spoko!
Wreszcie PARTNER nie Pracownik!
Czyli ludzie pracując ze swoich podatków
finansują sobie utratę pracy. Państwo robi co chce prawie w każdej dziedzinie, bez rewolucji i ofiar nic się nie zmieni w tym chorym systemie.
to socjalizm rozbestwia
ludzi i urzędy, rozdawnictwo pieniędzy podatników zawsze się zemści - na podatnikach rzecz jasna
są w Polsce instytucje,
które zatrudniały od zawsze stażystów bo im brakowało pieniędzy. nieistotne czy był kryzys czy nie. sama jestem ofiarą takiej instytucji,w której stażysta jest czasową, darmową siłą roboczą i nikim więcej:(
kRYZYS?
Wystarczy przejżec ogłoszenia w prasie i PUP,OD RAZU WIADOMO ,KTO KOMBINUJE.Cały czas mają wolne etaty na tych samych stanowiskach.Wykorzystają jednych pracowników i biorą następnych.Zwalniają jak chcą i kiedy chcą po wykorzystaniu dotacji z PUP i się śmieją całą gębą.Ludzi wykształconych odpowiedzialnych za ten stan jest całą masa,ale chyba chorych na pomrocznośc,bo nic nie widzą.PYTAM SIĘ JAKI KRYZYS,WYSTARCZY W OKOŁO SIĘ ROZEJŻEC JAKIE SIĘ WSZYSTKO ROZWIJA I BUDUJE.KRYZYS DLA KOMBINATORÓW I TYLE.
też mi nowina
w naszym kraju ten proceder trwa przynajmniej od 5 lat.Wystarczyło wejść do banków.Zwalniało się w nich setki pracowników z dużym stażem po to żeby zatrudnić "zielonego"stażystę.W U.P.można było zobaczyć mnóstwo ofert pracy dla stażystów.Dopiero teraz ktoś to dostrzegł,ale lepiej późno jak wcale.
Tego rodzaju praktyki...
...są właściwie przestępstwem, jak każde zwolnienie bez podania uzasadnionej przyczyny.

