Wynegocjować więcej? Liczą się kwalifikacje czy psychologia?

Jak wywalczyć optymalną pensję? Jak nie odstraszyć pracodawcy wygórowanymi żądaniami

Drukuj AAA 2010-07-26 (13:04)
Źródło: wp.pl
O czym dokładnie mowa? Marek nie zamierza wyjawiać wszystkich swoich sekretów. Zgadza się mówić tylko o niektórych. – Jeśli negocjuję warunki, używam podobnych zwrotów, jak osoba, z którą prowadzę rozmowę. Jeśli widzę, że to typ sztywniaka, unikam szerokich gestów, swobodnego zachowania. Staram się zachowywać podobnie jak ona. Naturalnie bardzo dyskretnie, bez przesady. Żeby nie pomyślała, że ją przedrzeźniam, bo wtedy wszystko stracone. To już lepiej być jawnie chamskim, niż żeby ktoś wziął mnie za prześmiewcę. Jeśli ktoś mówi rzeczy, z którymi się nie mogę zgodzić, i tak potwierdzam. Będzie jeszcze czas wrócić do tego podczas rozmowy i spróbować postawić na swoim – wyjaśnia. Mówi też, że dużo zależy od wieku. Jeśli obie strony są w podobnym, szanse na porozumienie rosną. Tak przynajmniej wynika z jego doświadczenia.

Tylko na jeden rodzaj pracodawców, jak przyznaje, nie znalazł patentu: na młodych, aroganckich, „zlewających” rozmówcę. – Z nimi nie ma reguł. Czasami są gotowi płacić grubo ponad normę. Ale równie dobrze mogą odprawić kogoś, kto oczekiwał średniej krajowej. Czasem myślę, że nastrój chwili decyduje u nich o wszystkim.

Szef też wie, jak to się robi

Czy zatem porady w rodzaju: „Poczekaj, aż z propozycją wystąpi szef”, albo: „Po wymienieniu sumy odczekaj dłuższą chwilę”, nie mogą się przydać? – Mogą się przydać, ale nie można się do nich stosować mechanicznie – uważa Marek. – Jeśli naczytasz się poradników, a później będziesz się starał jak automat wypełniać zawarte w nich polecenia, nic z tego nie wyjdzie. Nie wynegocjujesz tego, czego chcesz. Pracodawca zauważy, że nie jesteś naturalny. Pomyśli, że coś ukrywasz. Dojdzie do wniosku: „Nie wiem dlaczego, ale nie podoba mi się ten facet”. Umiejętność właściwego zachowania musi być w tobie. To też jest swego rodzaju talent. No i najważniejsze: nic nie zagwarantuje stu procent pewności, że ci się powiedzie. Wszystkiego przecież przewidzieć nie można. Mnie się akurat udawało. Innym nie. Nie uważam, żebym posiadł jakąś szczególną mądrość.
Cztery wyznaczniki profesjonalizmuNadgorliwy w pracy nie zarabia więcejPrzed bezrobociem broń się już na studiachJak nie utonąć w powodzi maili?Spódnica czy gołe pośladki, czyli jak się ubrać do pracy?


Umiejętna walka o korzystne warunki zatrudnienia może się przydać każdemu. Choć może najmniej tym, którzy pracy szukali długo i idąc na rozmowę, są w sytuacji podbramkowej. Tacy kandydaci bardzo często biorą, co im dają, zadowoleni, że wreszcie znowu zaczną zarabiać. Czy pracodawcy o tym wiedzą? Na pewno. W końcu oni również uczą się trudnej sztuki negocjacji.

Tomasz Kowalczyk
1 2 z 2
oceń
0
0
Podziel się

Opinie

Ten materiał nie ma jeszcze żadnej opinii. Twoja może być pierwsza!

Partnerem
serwisu są:
pracuj.pl monsterpolska.pl

Szukaj ofert

  • Pracuj.pl
  • Monsterpolska.pl

wyszukiwanie zaawansowane

wyszukiwanie zaawansowane
Sonda

Czy uważasz na to, co umieszczasz w sieci?