Szefowie sprawdzają kandydatów w sieci

Aż 22 proc. menedżerów zajmujących się rekrutacją w firmach, szuka w serwisach społecznościowych informacji na temat osób starających się o pracę.

Drukuj AAA 2009-10-22 (11:23)
Źródło: wp.pl
- Dla mnie to podstawa. Serwisy społecznościowe są coraz bardziej rozbudowane i stanowią świetne narzędzie dla „rekruterów”. Dowiadujemy się najważniejszych danych o kandydacie, nie tylko gdzie się uczył i gdzie pracował, ale też co lubi, jakie ma hobby, jaką muzykę słucha, jakie ma plany na przyszłość. Pracownicy zdają sobie z tego sprawę. Myśląc o zmianie pracy z premedytacją zapisują się do serwisu społecznościowego, zamieszczają swoje fotografie. Nie myślą o szukaniu znajomych, tylko pracy. Serwis społecznościowy jest dziś wielkim pośrednikiem między pracodawcą a kandydatem. Sama szukam kandydatów w taki sposób, piszę do nich, gdy są zainteresowani, wymieniamy się numerami telefonów, potem umawiamy na rozmowę. Proces szukania kandydatów i ich przyjmowania do pracy jest skrócony. Właściwie na etapie rozmowy telefonicznej wiemy, czy kandydat jest odpowiedni. Organizujemy spotkanie już właściwie po to, by podpisać umowę – mówi Mirosława Jończyk, doradca personalny, head hunter, pracuje na zlecenie warszawskich firm.

- Dlatego trzeba uważać co się umieszcza w serwisach społecznościowych. Szefowie przeglądają nie tylko te, które dotyczą pracy i kariery, ale też te typowo rozrywkowe. Chcą się dowiedzieć wszystkiego o kandydacie. Dlatego dyskwalifikują roznegliżowane zdjęcia, czy takie z zakrapianych imprez. lepiej ich nie umieszczać w serwisach. Dobre będą te, które potwierdzają zainteresowania pracownika - twierdzi Andrzej Graś, właściciel Profesji, firmy rekrutującej pracowników.
Krzysztof Winnicki

1 2 z 2
oceń
0
0
Podziel się

Opinie

Ocena: 0 [0]
~marx75 [2009-10-22 16:04]

Nie rozumiem tych sprzeciwów, czy niezadowolenia.
Przecież każdy z nas tj. tych, którzy mają swoje profile na portalach społecznościowych umieszczają te informacje z pełną świadomością, że będą oglądane, czyż nie? Przypomina mi się zabawna sytuacja a mianowicie: stałem na przystanku i przyszła na ten przystanek bardzo atrakcyjna kobieta, ubrana nieco przesadnie wyzywająco. Stała i czekała na autobus a stojący na przystanku mężczyźni patrzyli (w tym i ja) i podziwiali piękno kobiecego ciała, stał tam również jakiś pijaczek, który też gały wybałuszał. Pani ciągle "obciągała" kusą spódniczkę (dość mocno przylegającą) i ten Jegomość z zawadiackim uśmieszkiem zapytał: i czego tak k.... tę kieckę obciągasz? Najpierw zakładasz, że k... d... Ci widać a później dziewicę udajesz i obciągasz? Pani zrobiła się purpurowa i chyba nie poczuła się z tym najlepiej. Podobnie jest z umieszczaniem różnych informacji na portalach umieszczasz, co chcesz ale nie są to informacje "tajne", więc może je obejrzeć prawie każdy. Ja na przykład interesuję się fotografią i nie wstydzę się mojej pasji ale zdjęć z zakrapianych imprez nie zamieszczam, bo nie każdy musi widzieć z kim piłem i w jakim byłem stanie, chociaż alkoholu nie nadużywam. Proponuję uważać, co się wrzuca do internetu, bo to już tam zostanie na zawsze i to nie jest slogan, to niestety bolesna prawda.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~ziutek [2010-06-28 01:44]

a co to jest taki portal?
szefowie możecie mnie sprawdzać nie krępujcie się :) śmiało

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Cleo78 [2009-10-23 07:24]

życie prywatne
Skoro tak bronisz prywatnego życia, to po co wystawiasz je na widok publiczny wszystkim, bez jakiejkolwiek selekcji?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~AliG [2009-10-22 15:28]

Jeszcze troche to dowody osobiste nie będą potrzebne
Sprawdzą Cię na Naszej klasie! Polska= kraj absurdu

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~bezrobotny [2009-10-22 15:12]

powód bezrobocia
Ech to już wiem czemu pracy nie mam. Musze założyć konto na NK.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
ola [2009-10-22 15:01]

no i nie ma sie co dziwić
to jest kolejne narzędzie, ogólnodostepne, zabronić im nie mozna, a trzeba pochwalić, ze tak sprawdzają kandydatów.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~facecik [2009-10-22 15:01]

A CO W TYM DZIWNEGO??!!
No niestety, takie przyszły czasy. Jak głosi reklama jedej sieci kom. INTERNRNET jet wszędzie, również w szukaniu opinii o kandydatach. Dlaczego? Bo Kandydaci mocno koloryzuja swoje CV, piszą bzdury które mijaja się z prawda. Szanujacy się manager, zwłaszcza działu HR, sprawdzi kandydata przed zaproszeniem go na rozmowę i potwierdzi w jakiejś części dane zawarte w CV. To jest coś w rodzaku "referencji". Zapewniam Was że na poważne stanowiska, przy okazji rekrutacji i selekcji przyszły pracodawca zapyta byłego - wskazanego w CV pracodawcę o Pana Zenka. Jeśli ktoś pozostawia swoje pełne dane na wszelkiego rodzaju portalach: NK, GL, PR, LN i innych, to niech się później nie dziwi że ktoś za nim zerka w sieci. Swoją drogą, warto zastanowić się jakie informacje umieszcza się w sieci, czasami zamiast pomagać, mogą szkodzić.... Podsumowując, NIC ZŁEGO W TYM NIE WIDZĘ że pracodawcy sprawdzają co "wyrabiają" ich przyszli pracownicy w sieci.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~facecik [2009-10-22 14:59]

A CO W TYM DZIWNEGO??!!
No niestety, takie przyszły czasy. Jak głosi reklama jedej sieci kom. INTERNRNET jet wszędzie, również w szukaniu opinii o kandydatach. Dlaczego? Bo Kandydaci mocno koloryzuja swoje CV, piszą bzdury które mijaja się z prawda. Szanujacy się manager, zwłaszcza działu HR, sprawdzi kandydata przed zaproszeniem go na rozmowę i potwierdzi w jakiejś części dane zawarte w CV. To jest coś w rodzaku "referencji". Zapewniam Was że na poważne stanowiska, przy okazji rekrutacji i selekcji przyszły pracodawca zapyta byłego - wskazanego w CV pracodawcę o Pana Zenka. Jeśli ktoś pozostawia swoje pełne dane na wszelkiego rodzaju portalach: NK, GL, PR, LN i innych, to niech się później nie dziwi że ktoś za nim zerka w sieci. Swoją drogą, warto zastanowić się jakie informacje umieszcza się w sieci, czasami zamiast pomagać, mogą szkodzić.... Podsumowując, NIC ZŁEGO W TYM NIE WIDZĘ że pracodawcy sprawdzają co "wyrabiają" ich przyszli pracownicy w sieci.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~anty-nk [2009-10-22 14:34]

a czego sie spodziewacie ludzie
wrzucajac cale swoje zycie na portale spolecznosciowe, wystawiajac sie bez zahamowan na widok publiczny? nie bierzecie pod uwage tego ze obserwuja was tam nie tylko wasi dobrzy znajomi? blad, taka nasza klasa czy inny facebook to kopalnia informacji o was, ktora moze zostac wykorzystana przeciwko wam kiedys sie tego w ogole nie spodziewacie. zastanowcie sie wiec co robicie zanim wrzucicie kolejny screen z usg w ciazy czy rozbierana fotke zrobiona po pijaku na urodzinach kolezanki ...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~reader cv [2009-10-22 14:24]

Może wreszcie do niektórych dotrze...
... że to co wrzucają na Naszą Klasę może zobaczyć nie tylko kolega czy kolezanka z klasy. Może też dotrze, że kłamanie w CV nie popłaca. Ja bym oszusta nie zatrudnił.

odpowiedz

Partnerem
serwisu są:
pracuj.pl monsterpolska.pl

Szukaj ofert

  • Pracuj.pl
  • Monsterpolska.pl

wyszukiwanie zaawansowane

wyszukiwanie zaawansowane
Sonda

Czy uważasz na to, co umieszczasz w sieci?