Stewardessa: czasem nie wiem, gdzie lecę

Stewardessa: czasem nie wiem, gdzie lecę

Drukuj AAA 2012-01-27 (15:40)
Źródło: wp.pl, na zdjęciu Weronika Mucha
- Rzeczywiście w tej pracy tak dobrze się zarabia?

- Około 6 - 10 tys. zł miesięcznie, mowa o pracy dla linii arabskich. Nie ponosimy też kosztów mieszkania i transportu. Czyli naszym problemem jest właściwie tylko wyżywienie. Jednak z drugiej strony, życie w krajach arabskich jest bardzo drogie.

- To przyjemna praca czy jednak harówka?

- Wbrew pozorom jest to fizyczna praca. Standardy pracy zależą od linii lotniczych. W tanich liniach lotniczych serwis ograniczony jest do minimum. Pasażerowie muszą za wszystko płacić. Stewardessy nie mają tyle roboty. W takich firmach nacisk kładziony jest na sprzedaż, głównie alkoholi. Loty są krótkie. W tych firmach maksymalna liczba przepracowanych godzin w miesiącu to około 80. Ja pracuję dla arabskich linii, które dbają o wysoki standard obsługi pasażerów. Pracy mam tyle, że po locie, czuję się, jakbym godzinami ćwiczyła w siłowni – tak jestem zmęczona. Podajemy pasażerom posiłki, ale też desery - kawy do wyboru, herbaty i gorące czekolady. A w klasie biznes pracy jest jeszcze więcej. Dodatkowo pchamy kuchenne wózki, które są tak ciężkie, że potrafią złamać człowieka w pół. Trzeba być w dobrej kondycji fizycznej, żeby dać radę.

- Dużo pani pracuje?

- 140 godzin w miesiącu. W ciągu 3 miesięcy musimy mieć 10 wolnych dni. Czasami jesteśmy tak wykończeni, że nie wiemy jaki jest dzień tygodnia lub nawet gdzie lecimy. Wszystko się miesza się w głowie. Wykonujemy obowiązki automatycznie. Ale gdy dostajemy wolne, żyjemy jak w raju. Mogę zapakować plecak i lecieć sobie na dzień do Tajlandii albo poopalać się na Seszelach. Dzięki tej pracy zwiedziłam wiele pięknych miejsc. Bardzo lubię Australię. Uwielbiam też latać do Chin, Indii … W niektórych firmach jest tak, że młodszy personel lata na „gorszych”, mniej atrakcyjnych trasach. Na szczęście u nas pod tym względem jest sprawiedliwie i równo.



Kogo przyjmują?
- W niektórych firmach wystarczy doskonała znajomość języka angielskiego, w innych – to za mało.
- Zatrudnienia nie otrzymają osoby z epilepsją, astmą i cukrzycą.
- Niektóre firmy nie przyjmują osób z wadą wzroku większą niż – 3 dioptrie (ewentualnie kandydat może nosić szkła kontaktowe, okulary dyskwalifikują). Czasem dyskwalifikowani są kandydaci z tatuażami w widocznym miejscu oraz z kolczykami na twarzy (to zależy od linii lotniczych).
- Wymogiem w każdej firmie jest umiejętność pływania.
- Osoba, która zostanie zakwalifikowana przechodzi szkolenie. Przyszłe stewardessy i stewardzi uczą się prawa lotniczego, procedur obowiązujących przed lotem i na lotnisku. Kurs kończy się testem. Certyfikat jest uznawany w większości krajów.
- W niektórych firmach wymaga się, by zasięg ramion kandydata wynosił do 212 cm. Kandydaci na stewardessy i stewardów, którzy ubiegali się o pracę w Wizz Air, musieli mieć przynajmniej 19 lat, stewardessy musiały mieć co najmniej 165 cm wzrostu, a stewardzi - 175 cm.

AD/ ak

1 2 z 2
oceń
14
1
Podziel się

Opinie

Ocena: 0 [2]
~GBur [2012-01-31 02:00]

Stewardessa nie wie gdzie leci to może wie dokąd?

odpowiedz

Ocena: -8 [14]
~Luka [2012-01-30 13:23]

Ludzie !! i wy zazdorscicie gornikom 6 tys. zl /mc , kiedy za podawanie drinkow i luskusowe wolne placi sie po kilkanascie tys.zl ? . Swiat jest chory !, rewolucja konczaca sie ogolnoswiatowa tragedia jest juz blisko !!.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +4 [4]
~ohmygod [2012-01-29 11:23]

6 tys zł miesięcznie za 160 godzin pracy? Oh my god. Toż w Polsce tyle można zarobić tyle też za 160 godzin pracy, ale normalne, spokojnej na ziemi i w stałych godzinach blisko domu. Stewka w Wizzie zarabia spokojnie z 4 tysiące, i jak wspomniała dziewczyna - mniej roboty, loty po okolicy, na noc zawsze w domu. I też mają prawo do biletów non-revenue, czyli za opłaty lotniskowe po całym świecie.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: -2 [6]
~cv1 [2012-01-30 19:34]

One już dobrze wiedzą po co latają

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~cv1 [2012-01-30 19:13]

Pytanie do wszystkich. Ciekawe czy bilety lotnicze podrożały. Przecież też latają na paliwie

odpowiedz

Ocena: +1 [9]
~Polak [2012-01-29 16:26]

Bardzo dobre są Stewardessy z Niemiec ,Polskie Stewardessy mniej sympatyczne ,i dużo jest na nie skarg .

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +4 [4]
~ciekawa [2012-01-29 16:44]

czy ktoś może mi powiedzieć, gdzie mam się zgłosić by zostać stewardessą?

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +1 [3]
~gg [2012-01-30 18:48]

już chyba są "po" - bo tacy zadowoleni

odpowiedz

Ocena: +1 [5]
~cv1 [2012-01-30 18:47]

ha, bo potem ciebie przelatują

odpowiedz

Ocena: -2 [2]
~Max [2012-01-30 15:58]

Super jest tak tankować, aby zapomnieć o całym świecie i niczego nie pamiętać... ale żeby zaraz w pracy?

odpowiedz

Ocena: +9 [9]
~maniek [2012-01-30 15:57]

dobrze że chociaż pilot wie dokąd leci

odpowiedz

Ocena: -2 [8]
~amerol [2012-01-30 12:41]

yea polki maja zawsze pociag do arabow

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [3]
~Miku [2012-01-30 12:45]

a o co chodzi z tym max. zasięgiem ramion? 212 to mają 2 metrowe koszykarki ale takie to i tam się nie zmieszczą bez schylania głowy do samolotu więc w czym problem?

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +1 [1]
~e. [2012-01-30 11:04]

6 tys? w AirBerlin 2200€ brutto + 20€ za kazdy lot kontynentalny i 40€ miedzykontynentlany. to za 70 godz. w miesiacu. miesiecznie minimum 2500€ netto, a w sezonie przy nadogodzinach 4-5 tys.

odpowiedz

Ocena: +4 [10]
~ZenonM51 [2012-01-30 10:36]

Po orgazmie tak czasami jest.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~real [2012-01-30 10:28]

to dokładnie jak z Migalskim,który nie wie za czym głosuje,ale on zarabia krocie!...istne PANISKO !

odpowiedz

Ocena: +3 [9]
~mmmm [2012-01-30 09:56]

nie ważne gdzie lecisz ważne żebyś wiedziała kto Cibie przelatuje

odpowiedz

Ocena: +6 [6]
~FO [2012-01-30 09:55]

RYANAIR- najlepsze linia dla pilota na start kariery bo nie wymaga zbyt wiele na nalotu, a najgorsze miejsce pracy dla stewardes ! O' Leary najchętniej to kazałby im placić za możliwośc pracy.. Płacą z własnej kasy po 1000-1500e za kurs i nie ma gwarancji jego ukończenia a następnie pracy, potem obciążają nawet za te pseudo robocze wdzianka i nie gwarantują żadnej pomocy przy znalezieniu nowego lokum w przypadku przebazowania.

odpowiedz

Partnerem
serwisu są:
pracuj.pl monsterpolska.pl

Szukaj ofert

  • Pracuj.pl
  • Monsterpolska.pl

wyszukiwanie zaawansowane

wyszukiwanie zaawansowane
Sonda

Czy uważasz na to, co umieszczasz w sieci?