Połowa CV zawiera kłamstwa. Jak pracodawcy sprawdzają kandydatów?

Połowa CV zawiera kłamstwa. Jak pracodawcy sprawdzają kandydatów?

Drukuj AAA 2012-01-20 (13:58)
Źródło: wp.pl
Bo wszyscy kłamią

Większość kandydatów nie widzi nic złego w oszukiwaniu pracodawców.
- Można mówić o modzie na kłamstwa i fałszywym przekonaniu, że teraz tak należy. Wiąże się to z bardzo silnym mechanizmem samousprawiedliwienia. Z wielu stron słyszymy, że dobrze jest oszukiwać w CV, bo inaczej nie dostanie się pracy, że wszyscy tak robią. Kłamstwo przestaje być czymś złym. Staje się normalne. Kandydaci tłumaczą, że mamy kryzys, takie czasy – mówi Paweł Brzeziński, psycholog, pracuje w Gabinecie Psychoterapii w Gdyni.

W Internecie nie brakuje rad jak „skutecznie” napisać CV lub jak je „podkręcić i dostosować” do wymagań firmy. Po przeczytaniu tych wątpliwych poradników, szukający pracy jest przekonany że kłamstwa w CV to konieczność, która się opłaca.

- Kłamstwo zawsze będzie kłamstwem. W zasadzie nie ma większego znaczenia czy kłamiemy w CV naciągając nieznacznie pewne fakty, czy też przedstawiamy fałszywe dokumenty „potwierdzające” kwalifikacje – dodaje Brzeziński.

W sieci można znaleźć firmy, które poinstruują jak pokazać się z jak najlepszej strony podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Napiszą za kandydata CV. To koszt od 50 zł (zwykłe CV) do 500 zł (CV „premium”). Co się kryje pod owym „premium” łatwo się domyślić.

- Rady jak koloryzować swoje CV i jak dobrze wypaść na rozmowie o pracę to temat na szkolenia, za które dziś zapłaci wiele osób przekonanych, że umiejętność kłamania i naginania prawdy pod pracodawcę się opłaca – twierdzi Brzeziński.

W razie zdemaskowania, oszust rekrutacyjny najwyżej nie dostanie posady. W Kodeksie pracy nie znajdziemy sankcji za podanie w CV niezgodnych z prawdą informacji.

- Pracodawca może jednak rozwiązać za wypowiedzeniem umowę z zatrudnionym już pracownikiem. Powodem jest w tym przypadku utrata zaufania do pracownika – tłumaczy Łukasz Berg z Kancelarii Adwokackiej Adw. Tomasza Posadzkiego w Gdańsku.

Pracodawcom bardziej opłaca się wykryć oszusta na etapie rekrutacji niż go zatrudnić a potem zwolnić. Dlatego jest popyt na usługi sprawdzania przyszłego pracownika. Fachowiec zadzwoni na uczelnie, do szkół językowych, wypyta o oceny w liceum. Sprawdzi do jakich organizacji kandydat należy. Przeszuka też internet - blogi, fora, serwisy społecznościowe. Kandydatka, która dla żartu zamieściła fotki z zakrapianej imprezy i ubiega się o dyrektorską posadę, mimo kwalifikacji, na pewno jej nie otrzyma.
Jak powinno wyglądać CV? Okiem rekrutera


- Może jest świetną menedżerką, ale naraża na szwank dobre imię firmy – kwituje Patrycja Hoffman, rekruterka.

Serwis Careeer Builder, przeprowadził w USA badania o wpływie treści w serwisach społecznościowych na wyniki rekrutacji. Na 2600 pracodawców, którzy wzięli udział w badaniu, 45 proc. sprawdza internetowe profile kandydata. Prowokacyjne zdjęcia uznano za najpopularniejszą przyczynę dyskwalifikacji starającego się o pracę (53 proc. wskazań).

Detektywi: sięgamy w życie głębiej

Kandydat musi jednak wyrazić zgodę na weryfikację swojego CV. I to najczęściej na piśmie – chociaż ustawa o ochronie danych osobowych tego nie precyzuje. Firma weryfikacyjna może potwierdzać dane dotyczące historii zatrudnienia, edukacji, kwalifikacji zawodowych.

- Zdarza się, że kilkumiesięczne zatrudnienie podane przez kandydata, w rzeczywistości okazuje się być okresem praktyki. A podane w CV stanowisko „senior consultant” tak naprawdę odpowiada stanowisku zwykłego telemarketera - wyjaśnia Szymon Podrzycki, z firmy VERI, zajmującej się profesjonalną weryfikacją pracowników.

Firmy weryfikacyjne często stosują tzw. badanie krzyżowe.

- Nasza metoda polega na tym właśnie badaniu. Potwierdzamy każdą informacje w dwóch niezależnych źródłach. Na przykład przy sprawdzaniu edukacji kontaktujemy się z uczelnią. Ale też dyplom jest sprawdzany przez biegłego sądowego lub eksperta ds. fałszerstw dokumentów – przyznaje Bartosz Pastuszka z firmy IBBC Group.

oceń
1
0
Podziel się

Opinie

Ocena: +1 [1]
~ALA [2012-05-07 10:06]

K....WA. NAPISZCIE JAK PRACODAWCY KŁAMIĄ NA ROZMOWACH, W ZYWE OCZY. OSZUKUJĄ CO DO WARUNKÓW PRACY, DŁUGOŚCI ZATRUDNIENIA NA STANOWISKU, ZADAŃ, WYNAGRODZENIA, CZASU UMOWY PRÓBNEJ, A POTEM KOLEJNEJ. JAK NA RAZIE JAKO NAPRAWDĘ SOLIDNA, PRACOWITA OSOBA PADŁA JUZ 3-KROTNIE OFIARA POWAŻNYCH OSZUSTW ZE STRONY PRACODAWCÓW, WIĘC NIE PIEPRZCIE TUTAJ O KŁAMSTWACH W CV. POZA TYM MAM KILKA KOLEŻANEK, KTÓRE KŁAMIĄ W CV JAK NAJĘTE I JAKOŚ TO ONE PRACĘ DOSTAJĄ, TYLKO JA NAIWNA JESTEM SZCZERA I UCZCIWA I MAM GORZEJ ! CO ZA BREDNIE ODERWANE OD RZECZYWISTOŚCI !!

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~o [2012-01-29 10:15]

Te całe CV to już przerosło samo siebie, typowy przerost formy nad treścią, gdyby była normalna robota to nikt by nie kombinował i bzdur z sufitu nie wpisywał. Np po kiego wpisywać rzeczy typu "zainteresowania", czy "stan cywilny", kogo to obchodzi? normalny człowiek na takie rzeczy nie zwraca uwagi, jeżeli się kogoś bliżej pozna to można ewentualnie o to zapytać. To co się wyprawia w tym temacie to obłęd.

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~u [2012-01-29 10:10]

Jaka praca takie CV, teraz takie czasy że każdy każdego chcę zrobić w bambuko.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gość [2012-01-27 19:57]

Masz racje z tymi językami obcymi. Na niejednej rozmowie już ugieli niejednego zgłaszającego sie do pracy. Wiec w tej kwestii jednak bym była ostrożna.

odpowiedz

Ocena: -3 [3]
~ewela [2012-01-22 17:48]

I tak pewne rzeczy wychodza na rozmowie o pracę. Na pewno pierwsza rzecz jaka wychodzi o znajomośc jezyków obcych.Tu czesto oszukujemy pisząc ze nasza znajomośc jest na zaawansowanym poziomie. Ja tego nie robie dopóki nie skończe całego kursu w Speak'up. Takie ściemnianie nie zawsze wychodzi nam na zdrowie ;)

odpowiedz

Ocena: +22 [22]
~oburzona [2012-01-16 11:34]

Szkoda, że nikt się nie zajmie pracodawcami oszustami, którzy kłamią w ogłoszeniach o pracę. W tym chorym kraju, chory jest też rynek pracy!!!!!!! Może zamiast podejrzewać kogoś o oszustwa należy po prostu pozwolić ludziom normalnie pracować!!!!! W Polsce chyba zawsze będzie inwigilacja, inwigilacja i jeszcze raz inwigilacja. Zatrudnianie detektywa żeby sprawdził kandydata do pracy to już szczyt wszystkiego!!!!!!

odpowiedz

Partnerem
serwisu są:
pracuj.pl monsterpolska.pl

Szukaj ofert

  • Pracuj.pl
  • Monsterpolska.pl

wyszukiwanie zaawansowane

wyszukiwanie zaawansowane
Sonda

Czy uważasz na to, co umieszczasz w sieci?