Godzenie pracy z wychowywaniem dzieci jest w Polsce dużym problemem - przyznała minister pracy i polityki społecznej Jolanta Fedak.
AAA
2010-03-09 (14:39)U nas w Kudowie Zdroju zlikwidowano przedszkole a budynek oddano Caritasowi i teraz moherowe babcie się tam zbierają na codzienny różaniec a matki nie mają co z dziećmi zrobić !Nadmieniam że jeszcze nie słyszałam aby ten cały Caritas cos komus pomogł. Ale za to mają własne auto i kierowcę na etacie :) No i oczywiscie kilku urzędasów, też na etatach :)
tak.....
Kochana,to są antypolskie rządy,im właśnie o to chodzi,żebyśmy nie rodziły dzieci.Mniej Polaków do wytępienia!!!!!!Przykre,ale prawdziwe
Za 2 miesiące skonczze 30 lat bardzo chcialabym miec dziecko ale sie boje bo: dlugo szukalam pracy i teraz jak ja mam i slucham o tym co sie dzieje to jest duze prawdopodobienstwo ze mnie tez by wyrzucono z pracy podstepem mino ze im nie wolno.Maz zarabia za malo abysmy sie utrzymali. I jak tu miec dzieci?
NIE JEST TO DZIWNE
To,że Polki rodzą mniej dzieci nie jest mi dziwne ,co państwo proponuje matkom ,ta ulge podatkową ,czy nędzne grosze w formie zasiłku rodzinnego?,który jest uzależniony od dochodów??Polka woli dziś robić pieniądze niż dzieci ,czas /kury domowej/skończył się bezpowrotnie i teraz by stan ten odwrócić państwo musiało by nie źle zainwestować, by to się opłacało psiadać potomstwo.Po co mieć dzieci jak nie ma je za co wykształcić.To powinno naszym ministrom dać do myślenia ,że Polki bedą rodzić dzieci jak bedą je mieli za co wyżywic,ubrać wykształcić
Dzień z życia samotnej dobrze radzącej sobie mamy
Samo przedszkole dla 1 dziecka pochłania 24% moich obecnych dochodów. Zdarzało się że pochłaniało 50% dochodów.Pobudka o 6tej, wyciąganie dziecka z wyrka. 6,45 - autobus do przedszkola.Na 8mą muszę zdążyć do pracy do sąsiedniego miasta(ok 45-50minut autobusem) Samochodem było by szybciej i wygodniej ale mnie nie stać.W pracy psychicznie odpoczywam.Wybiegam o 16tej bo trzeba zdążyć odebrać przedszkolaka. O 17tej nie ma już chleba w sklepach, o świeżym mięsie mogę zapomnieć.Drobne zakupy (siaty, dziecko i zapchany autobus) Przed 18tą jesteśmy w domu - obiadek przed 19tą.Pranie, ogarnięcie jaskini i po 20.30 jesteśmy przygotowane na następny dzień.Mam godzinę dla siebie-o ile dziecko zaśnie.Sobota- rano zakupy na cały tydzień! mięso i chlebek Po południu wizyta u babci. Niedziele mamy teoretycznie wolną - oglądmay tv(nareszcie),spacer i sprzątam porządnie w domku. I jeszcze koleżanki które mówią - znajdź sobie fajnego faceta.Taak, tylko kiedy i gdzie :P
Brak miejsca w żłobkach i przedszkolach.
W kolejce do żłobka obecnie czeka 200 dzieciaczków. Nie mam szansy na to aby moja mała sie tam dostała. Dzieci do żłobka zapisuje się gdy sa jeszcze w łonie matki. W przedszkolach równiez brak miejsc- nie w mw pojęcia po co te kampanie społeczne zachęcające rodziców do wysyłania dzieci do przedzkoli skoro w przedszkolach nie ma miejsc!!! To jest jakieś zakłamanie!!!!!
już widzę
te żłobki i te nianie.Jak ja miałam dzieci to po macierzyńskim dzieciaki sz ły do żłobka i płaciłam grosze.Jak podrosły do przedszkola które też nie było takie drogie.teraz nie ma nic.Ględzenie pani fedak to pustosłowie bo na wiosnę dostanie wykop i dalej nic się nie będzie działo.Dzieci są kochane i rodzice wyprują sobie zyły zeby ich wychować i wykształcić ale bez dzieci życie jest łatwiejsze i czy będzie lepiej czy gorzej dzieci wiecej nie będzie.

