Magazyn Rekruter: Czy przewidywali Państwo tak duże zainteresowanie profilem? Co głównie wpłynęło na Wasz sukces?
Artur Florczak: Jak z większością pionierskich przedsięwzięć na samym początku dosyć trudno przewidzieć, jak potoczą się losy projektu. Kiedy prywatnie zacząłem korzystać z Facebooka, pomyślałem, że jest to bardzo dobre narzędzie do rekrutacji, a dodatkowo idealnie wpisuje się w genezę i ideę, jaka nam przyświecała już przy tworzeniu nazwy firmy.
Podczas codziennych spotkań z Kandydatami rozmawiamy szczerze i otwarcie, nikogo nie udajemy. Pomyślałem, że warto takim podejściem podzielić się z innymi, tworzyć otwartą na ludzi firmę, bo właśnie ludzie to podstawa naszej działalności.
Oprócz tematów czysto merytorycznych oraz ogłoszeń o pracę, dosyć często na naszej stronie można znaleźć humorystyczne podejście do tematu pracy. Pozwala to wszystkim nabrać dystansu i we w miarę bezbolesny sposób zwrócić uwagę Rekruterom i Kandydatom na ich błędy oraz potknięcia. Członkowie grupy dzielą się swoimi spostrzeżeniami i żywiołowo dyskutują o tym. Profil stanowi także motyw przewodni naszej strony internetowej – www.HumanGarden.pl.
Ponadto uczestniczymy w różnych wydarzeniach z życia HR „na żywo”, tak aby nasi sympatycy mieli informacje z pierwszej ręki. Wspieramy również inicjatywy, mające na celu pomóc młodym zdolnym ludziom w „wybiciu się” w zawodach artystycznych, jako spełnieniu marzeń o fajnej pracy.
Magazyn Rekruter: Czy może to świadczyć o powstawaniu nowej drogi w rekrutacji? Czy inne firmy pójdą za waszym przykładem?
Artur Florczak: Na zachodzie trend jest już bardzo wyraźny. Media społecznościowe i sam Facebook odgrywają coraz większą rolę w procesie rekrutacji i selekcji. Dzisiaj nikogo nie dziwi fakt, że rekruter sprawdza różne informacje o Kandydacie w mediach społecznościowych. Droga ta już istnieje w rekrutacji i widać to chociażby po komercyjnej ofercie kierowanej do rekruterów ze strony czołowych portali społecznościowych.
Sporo firm konkurencyjnych chce u nas zamieszczać swoje ogłoszenia rekrutacyjne, ale z oczywistych powodów publikujemy tylko ogłoszenia własne i Klientów końcowych. Zauważyliśmy już kilka firm z naszej branży, które starają się zaistnieć na Facebooku, powstają nawet próby sklonowania naszego pomysłu, ale jak na razie bez większego powodzenia.
Magazyn Rekruter: Jaką przyszłość działań rekrutacyjnych przewidujecie dla social media? Czy mogą one wyprzeć tradycyjne formy rekrutacji?
Artur Florczak: Social media to naturalne środowisko dla rekrutacji. Facebook dynamicznie rozwija się, zarówno jako sama aplikacja, jak i w warstwie świadomości użytkowników co do jego możliwości.
Życie potrafi zaskakiwać i wszyscy znamy już przykłady oraz efekty „facebookowych rewolucji” z Tunezji i Egiptu. Myślę, że tradycyjne formy rekrutacji jeszcze pozostaną, ale od dosyć dawna widzimy w czołowych portalach pracy powiązania z social media i słynne już facebookowe „Lubię to!”.
Co przyniesie przyszłość, czy media społecznościowe zrewolucjonizują również działania rekrutacyjne? - Czas pokaże. Osobiście wierzę, że tak właśnie będzie.