Ludzi uciekających od tzw. kariery w polskim wydaniu nie brakuje. Niektórzy jadą za granicę. Inni realizują swoje pomysły poza oficjalnym obiegiem
AAA
2010-03-12 (14:15)Ludzie wyjedźcie stąd i już nigdy nie wracajcie!
Widzicie jak was zachęcają "nasi z emigracji" Na pewno są tacy wspaniali i chcą żeby i wam żyło się tam dobrze. Oni chcą po prostu się dowartościować bo tyrają tam jak woły i nikt ich tam nie szanuje bo są ludźmi drugiej kategorii. Wypruci i ośmieszani ale z uśmiechem na twarzy bo mieli odwagę i wyjechali:) żałosne!
optymizm ucieka ze mnie jak powietrze z balonu...
kończę studia... aż sie boję zacząć tu pracować....
Mój tata wyjechał za granicę, moja siostra idzie w jego ślady... mnie tu trzyma tylko mój malutki synek...współczesnym trudno być patriotą w tym kraju.
Mój brat 12lat temu wyjechał za granice do pracy bo niechciał
żyć tak jak jego ojciec i starsi bracia którzy się boją i nie mają odwagi. Brat pracuje legalnie, po godzinach może sobie dorobić jeśli chce, stać go na spłacanie własnego mieszkania, ma dobry samochód i co roku spędza wakacje nad ciepłym morzem, założył tam rodzinę, dzieci chodzą tam do szkoły i jak z nim rozmawiam czy wróci do kraju to pyta się mnie po co!? W polsce mówi będę zapieprzał od świtu do nocy i na nic mnie nie będzie stać .Tam się żyje lżej, bardziej komfortowo, w polsce na takim poziomie żyje zaledwie kilka procent społeczeństwa, więc ja go rozumiem i nie dziwie się że w ten sposób postępuje.
Emigracja z braku odwagi?
To jakieś nieporozumienie. Zostawić całe swe dotychczasowe życie i jechać w nieznane to tchórzostwo? Sorry, ale dla mnie jest akurat odwrotnie. Ja sam 12 lat temu miałem realną możliwość emigracji i ..... bałem się, właśnie zabrakło mi odwagi. Dziś tego żałuję, ale tych co się na to decydują podziwiam. To ja byłem tchórzem, a nie oni!
emigracja wynika z braku odwagi
no baaa!!! kto zaryzykuje za 1317zl brutto w Polsce wynajac mieszkanie, kupowac jedzenie i codziennie patrzec na brud, smrod i ubostwo.
Stracony kraj starych ludzi to Polska
stracilam prace, wyjezdzam za tydzien za granice.Tu nie mamy czeko szukac,mase cv wyslanych i pracy nie ma za godziwe pieniadze-ani ja ani maz.Myslelismy o zalozeniu firmy ale za co?wszystkie pieniadze poszly w zycie, tu sie ledwo co zarabia.Mieszkam w Warszawie.Prace proponowali mi za 1300-1500zl.To jest zenujace, nie da sie tego przeskoczyc.Nie bede tyrac za takie pieniadze.Mamy zamiar ruszyc na zachod, czeka mieszkanie i prace mysle ze szybciej sie znajdzie.
Polska to kraj starych ludzi, niedlugo nasze emerytury to bedzie 1/4 podstawy z prognozy politykow, zus pada.Jezeli mam dostac 300zl emerytury to ja uciekam.Szkoda tracic czasu-tam zdaze wypracowac emeryture i to duzo lepsza niz tu.Jak sie uda, zostaiemy na stale.Tu, mimo ze mamy mieszkanie i dom pod miastem nie mamy jak tego utrzymac.
Nie mowiac o tym ze stac nas bedzie na wiecej, nawetcieko pracujac utrzymamy sie, nie jak tu...4 mln Polakow nie klamia ze na zachodzie jest lepiej :)
Kogo interesuje popłatna praca w Polsce ?....
Możecie się wykazać podejściem do pracy.Będziecie niezależni a za dobrą pracę otrzymacie dobre pieniądze.(pracujeusiebie.com.pl)
zarobki, zarobki
5 lat temu mój znajomek zarabiał w Anglii 6 razy wiecej ode mnie. W tym roku 2,5 razy więcej. Hm, co będzie za 2 lata? ;-)
Może to Cię zainteresuje
Miej czas dla rodziny i przyjaciół.A po za tym świetnie zarabaj niezle pieniądze.Możeszi dorobić do pensjii lub nawet 5 tys. nie czekaj aż ktoś zajmie Twoje miejsce.Poczytaj na (pracujeusiebie.com.pl)
a ja bardzo bym chciala robic karierę
ale wysyłam cv i nic, nie ma dla mnie pracy, to jezdze na lato za granice do pracy, nie jest to praca fizyczna, anglia, norwegia i inne. z czegos zyc trzeba. jak wracam to wysylam cv i tak dalej.
za granica jestem chwalona jako solidny pracownik.
Trzy małe rady: 1. Nigdy nie jedź w ciemno.
2. Najbliższa rodzina (mąż, żona,dzieci) jedzie z tobą. 3. Polak za granicą jest dobrym kolegą, ale u Polaka nigdy nie pracuj.
rak zaufania państwa do obywatela
każdy papierek który podpisujemy w urzędzie mówi nam że to państwo nieufa swoim obywatelom, stosy papierków, zakazy, nakazy, ze wszystkiego sie musisz tumaczyć, wszystko musisz powiedzieć, dlaczego wszystko jest tak trudne w tym kraju???
chodzi o mentalność ludzką, a w szczególności polską mentalność, brak zaufania i chęć dogryzienia.
UCIEKAJCIE Z TEGO KRAJU< GDZIE...
KAŻDY POLSKI OBYWATEL TRAKTOWANY JEST JAK POTENCJALNY ZŁODZIEJ I OSZUST!!!
NAJPIERW POWINNO SIĘ STWORZYĆ TAKIE WARUNKI, ŻEBY OPŁACAŁO SIĘ OBYWATELOM PRACOWAĆ I ŻYĆ UCZCIWIE , A NIE ZMUSZAĆ DO OBCHODZENIA GŁUPICH PRAW I USTAW, ŻEBY ZWIĄZAĆ KONIEC Z KOŃCEM !!!
CHORY KRAJ !!! CHORZY POLITYCY !!! CHORA MACHINA URZĘDNICZA!!! KORUPCJA, KORUPCJA, KORUPCJA !!!!
marna praca
tyle że twój znajomy zarabiając "tylko" 2,5 raza więcej od ciebie nadal kupi sobie w Anglii 10 razy więcej niż tyza swoją wypłatę. Trzeba więc sprecyzować- nie opłaca się wydawać zarobionych pieniędzy w Polsce- owszem! Ehm ....bo złotówka mocno stoi!I kogo to obchodzi- skoro znajomy nadal zasuwa za marne 2,5 raza więcej to chyba z głodu nie umiera??????
Ja żyłem 4 lata na emigracji - może to ciekawe...
Trafiłem do Norwegii, zacząłem jak każdy - firma załatwiła mi mieszkanie w willi - mieszkaliśmy tam w 10 osób (po 2 osoby na pokój). Na początku strasznie wystraszony przez pierwsze pół roku jadłem przywiezione zupki w proszku i parówki z najtańszego sklepu. Zarabiałem całkiem, ale nie znałem się na życiu tam i odkładałem niewiele. Po tym pół roku zacząłem się rozkręcać, chodzić do knajpy na piwo w sobotę, w niedzielę jadłem normalny obiad w pubie, zacząłem kupować normalne potrawy. Zacząłem być widywany w całkiem niewielkim miasteczku, wówczas zaczęły się podwyżki. Po 3 latach zamawiałem pizze co wieczór lub jadłem "na mieście", wydawałem w sklepie na wszystko co chciałem, i odkładałem jeszcze więcej niż na początku - na podobno podłym życiu... Zaaklimatyzowałem się, mieszkałem już tylko w 2 osoby w norweskim M-2 - czyli dwie sypialnie + salon... I diabeł mnie podkusił, żebym w obiecanki drugiej Irlandii uwierzył.... Teraz prawie bez grosza przy duszy muszę wracać z powrotem, wszystkie pieniądze poszły na kupno mieszkania i szukanie przez rok pracy... Wysłałem 83 CV i listy motywacyjne, 2 odpowiedzi dostałem.... Drugi raz głupka nie dam z siebie zrobić... Mieszkanie oddaję do wynajęcia, wracam skąd przyjechałem..... Pozdrawiam wszystkich, odważnych i nie-odważnych.....
Opinie są różne
Jak widać na powyższym przykładzie, opinie na temat emigracji są różne. Wyjeżdżać, czy nie wyjeżdżać. Każdy powinien podjąć decyzję samodzielnie, na podstawie wszelkich danych jakimi dysponuje o raz uwzględniając swoje preferencje i oczekiwania oraz sytuację osobistą.
Pozdrawiam serdecznie!
Do młodych polaków - szczerze i bez ogródek
Uciekajcie z tego kraju i nie popełniajcie tego samego błędu co ja . Tutaj nawet i za 50 lat nic się nie zmieni . Każdy kto był już i pracował za granicą wie doskonale jaka przepaść nas dzieli . Nie marnujcie czasu , energi ani wlasnego zycia dla tych dla ktorych jesteście wyłacznie mięsem armatnim , albo jak większośc naszych rządzących powiada ,, pospólstwem do roboty " . Bez znaczenia jest kogo wybierzecie w następnych i następnych wyborach i co wam ktoś, coś , będzie obiecywał.

