Kim z zawodu może być sportowiec?

Dekarz, taksówkarz, polityk, aktorka… Takie zawody mogliby wpisać sobie do CV sportowcy – olimpijczycy

Drukuj AAA 2010-02-16 (08:32)
Źródło: wp.pl
O przyszłości myśli nasz kolejny faworyt, Tomasz Sikora. Ma 37 lat, to jego ostatnie igrzyska. W jego biogramie w rubryce zawód widnieje nauczyciel wf, ale Sikora jeszcze studiuje na katowickim AWF. Ta uczelnia to zresztą prawdziwa „wylęgarnia” olimpijczyków. W polskiej kadrze na igrzyska w Vancouver jest ich aż 13. Ilu z nich, po zakończeniu czynnego uprawiania sportu, powiększy szeregi kadry trenerskiej, a ilu znajdzie nowy pomysł na karierę?

Gdzie jest praca dla mistrzów sportu?

Czy sportowiec to w ogóle zawód? Dziś takie pytanie musi śmieszyć. Oczywiście że tak, i to dobrze płatny. Do historii przeszły czasy, gdy mistrz olimpijski czerpiący zyski z uprawiania sportu ryzykował odebranie medalu i niesławę.

Ale w przeszłości bywało inaczej. Na przykład w PRL oficjalnie odmawiano polskim sportowcom prawa do zawodowstwa. Sport – to było wówczas szczytne zadanie rozsławiania Polski, a nie praca. System opieki nad sportowcami działał, dopóki byli przydatni i przywozili medale. Wielu z nich mogło wyjechać do zachodnich klubów dopiero u schyłku kariery, po spłaceniu haraczu komunistycznym sportowym władzom. Nie każdemu też wiodło się dobrze. Niektórzy zostali zmuszeni do zmiany zawodu.

Jako przykład może służyć Wojciech Fortuna. To do dziś jedyny polski zimowy mistrz olimpijski. Złoty medal w skokach narciarskich zdobył w Sapporo w 1972 roku jednym fenomenalnym skokiem. Jego kariera po tym ogromnym sukcesie właściwie się załamała. Miał problemy osobiste, aresztowano go za znęcanie się nad rodziną. W Zakopanem pracował jako taksówkarz. Po wyjeździe do Stanów był trenerem w ośrodku sportowym. Prowadził też własną firmę remontową. Dziś panuje opinia, że jego talent został zmarnowany przez działaczy, którzy wówczas nie umieli zagospodarować polskiego sukcesu w tej dyscyplinie.

Jeszcze inaczej potoczyły się losy łyżwiarki Erwiny Ryś-Ferens, uczestniczki czterech olimpiad. Absolwentka warszawskiej AWF po zakończeniu kariery sportowej zajęła się działalnością polityczną. Pracowała w mazowieckim urzędzie marszałkowskim, kandydowała do Sejmu (bez powodzenia) i sejmiku wojewódzkiego (z powodzeniem). Zgodnie z informacjami z Wikipedii, pozostawała otwarta na różne opcje polityczne – wiązała się z SLD, PSL, PiS i ponownie PSL. Kandydowała też do Parlamentu Europejskiego.
oceń
0
0
Podziel się

Opinie

Ocena: 0 [0]
~Mario [2010-02-17 10:06]

Żeby większość studentów pracowała w połowie tak jak olimpijczycy...
Śmieszą mnie różni mali ludkowie zazdroszczący znanym sportowcom. "Bo jo żem studia skączył, a żadny pracy mnie nie dały one, te ludzie niedobre". Ano to, że aby zostać mistrzem w swoim fachu trzeba ćwiczyć, ćwiczyć, potem ćwiczyć, a na koniec jeszcze nieco poćwiczyć. I nieistotne, czy to skok wzwyż, pływanie, czy pisanie programów komputerowych. Każdy mistrz w swoim fachu musiał poświęcić się swojej dyscyplinie w całości i podporządkować swoje życie osiągnięciu celu. Ja, jako informatyk spędzałem wiele godzin szlifując znajomość mojej dziedziny. Sportowcy w tym czasie przelewali pot na swoich treningach. Nie zazdroszczę im. Podziwiam. A większość z marudzących tu, to z pewnością malkontenci bez żadnych osiągnięć w swojej dziedzinie - nawet mi was nie żal, nieudacznicy. ;P

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~inteligent [2010-02-17 09:57]

inteligent się znalazł...
zdałeś maturę i myślisz że cały świat ma paść do twych stóp? Trzeba było zostać dekarzem (bez urazy dla fachowców w tej dziedzinie ) mieć do tego talent i samozaparcie i zacząć skakać jak nasz Orzeł z Wisły.Więc nie narzekaj tylko bierz się do roboty.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Ambitny [2010-02-17 09:35]

Niesprawiedliwe życie mam maturę i siedzę na zasiłku.A taki bez szkoły zarabia dużą kasę.To po co matura i studia jak ludzie prości zarabiają więcej od inteligencji.Co za kraj.Wszystko odwrotnie.Jak się zdenerwuję to wyemigruję i podatki płacić bedę w innym lepszym kraju ,gdzie docenia się ambitnych młodych ludzi.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Polar [2010-02-17 09:25]

TAKSÓWKARZ, POLITYK ?
To są zajęcia zarobkowe a nie zawody ! Pisać i czytać prawie każdy potrafi ale to trochę mało by mówić,że ma sie zawód !

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~cywil [2010-02-17 09:22]

opinia
Słyszałem ostatnio opinię, iż dzisiejsze studia nie dorównują przedwojennej maturze i proszę mi wierzyć (mam kontakt ze studentami), że od czasu, gdy studiować może każdy, studia stały się wylęgarnią jełopów! Moim zdaniem lepiej kupić sobie dyplom i nie marnować czasu, ponieważ studiowanie jest tak kiepskiej jakości, że ręce opadają. Największy niepokój budzi u mnie matura, która powinna być weryfikacją młodego człowieka pod kątem jego możliwości studiowania. Niestety maturę zdają teraz praktycznie wszyscy, a potem człowiek po studiach inżynierskich (informatycznych) pyta się mnie o co chodzi z tym murem berlińskim? (autentyczna sytuacja)! Można tylko usiąść i zapłakać!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~zegarmistrz [2010-02-17 09:03]

Olimpiada zimowa właśnie się zaczęła.
Zaczęły się właśnie Zimowe Igrzyska Olimpijskie! Olimpiada to czas pomiędzy Igrzyskami Olimpijskimi.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Mechanik [2010-02-17 04:09]

Kochani! Nie zamierzam nikogo "odganiac" od nauki, ale
jezeli wszyscy pojda na studja, to kto bedzie pracowal? Roboty? Mam kolege w Stanach ktory pomimo ukonczonych studiow w Polce pracuje tam jako Elektryk na utrzymaniu ruchu. Ciekawostka jest to, ze chlopisko zarabia wiecej niz nie jeden inzynier lub lekarz.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
Paweł Urbański [2010-02-17 00:24]

I bez czytania tego artykułu
wiem, że Adam Małysz z zawodu jest zawodowym sportowcem, jak więszość pozostałych tzw. sportowców.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~henio [2010-02-17 00:00]

Piekarz,dekarz,aktorka ale daje radosc, przez przez wiele lat i to jest piekne .
Mój koleś inżynier ma kleksy po zupie na koszuli a drugi pożycza kase na busa.Wolę dekarza ! !

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kejs [2010-02-16 21:35]

Utrzymankowie
Większość tych sportowców to utrzymankowie naszego państwa. Po co mają pracować jak tu za praktycznie nic nie robienie im płacą. Większość (z nielicznymi wyjątkami) zajmuje 30, 40 czy 50 tam któreś miejsce. Najlepsze jest w tym wszystkim, że nikt nie rozlicza ich z wyników sportowych.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~kejs [2010-02-16 21:33]

Utrzymankowie
Większość tych sportowców to utrzymankowie naszego państwa. Po co mają pracować jak tu za praktycznie nic nie robienie im płacą. Większość (z nielicznymi wyjątkami) zajmuje 30, 40 czy 50 tam któreś miejsce. Najlepsze jest w tym wszystkim, że nikt nie rozlicza ich z wyników sportowych.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ppp [2010-02-16 14:35]

Kim może być?
Na przykład naukowcem-inżynierem. Pan RUT, ten o metody kucia wałów, na brak sukcesów jako sportowiec narzekać nie mógł. Opowiadała mi znajoma, ona było w Ośrodku Przygotowań Olimpijskich, że trenował zalewając się ostatnimi potami, podczas gdy inni kadrowicze to tylko podnosili ołówek by podpisać listę obecności.

odpowiedz

Partnerem
serwisu są:
pracuj.pl monsterpolska.pl

Szukaj ofert

  • Pracuj.pl
  • Monsterpolska.pl

wyszukiwanie zaawansowane

wyszukiwanie zaawansowane
Sonda

Czy uważasz na to, co umieszczasz w sieci?