Czy Twoja firma działa jak sekta?

Mówisz dziwnym polsko-angielskim slangiem? Poza firmą nie masz już przyjaciół? Boisz się wyrazić publicznie własne zdanie? Masz szefa, który uważa się za nadczłowieka, mesjasza lub guru? To znaczy, że pracujesz w sekcie biznesowej.

Drukuj AAA 2010-01-27 (10:50)
Źródło: wp.pl
Traktowanie ludzi w sposób instrumentalny przez kierownictwo

Zarówno sekty, jak i patologiczne firmy naruszają prawa człowieka. Jednocześnie wmawiają ludziom, że to oni są największym dobrem – kapitałem organizacji. Im bardziej bezwzględna jest korporacja, tym głośniej mówi o etyce, humanizmie i odpowiedzialności społecznej. Ale – jak to określiła Coranne Maier w „Witaj lenistwo” – w harcerskim mundurku kryje się gangster. Dla sekty jesteśmy cenni, dopóki nie wydoi nas do reszty z pieniędzy. Podobnie jest z pracodawcą – najpierw wyssie z człowieka ostatnie soki, a później wyrzuci jak zużytą cytrynę. Pan starszy nie nadąża? Żaden problem. Można wymienić go na nowszy model. Aby nie wypaść z zawodowego obiegu, ubywające siły próbujemy zrekompensować doświadczeniem. Ale właśnie ono traktowane jest przez firmę jako największe ograniczenie – przeszkoda w realizacji scenariusza powszechnej elastyczności!

Łączenie celów ekonomicznych z religijnymi lub parareligijnymi

Jak sekty obiecują swoim członkom życie wieczne, tak złe korporacje mamią pracowników mirażem wielkich karier. Wiara w sukces – tudzież w samorealizację – staje się rodzajem świeckiej, korporacyjnej religii. W wielu środowiskach biznesowych panuje swoista moda na recytowanie mantr motywacyjnych w rodzaju „Uda mi się!”, „Zrobię to!” albo „Jestem zwycięzcą!”. Jak powiedział jeden z młodych menedżerów, kiedyś gorliwy katolik: „Wypisywałem sobie te idiotyzmy na kartkach. Miały mnie przekonać o własnej wszechmocy. Czytałam je rano i wieczorem, przed modlitwą albo po modlitwie, a potem zamiast niej”. Parareligijny charakter chorej firmy przejawia się także czołobitnością wobec szefa, który z reguły jest liderem z charyzmą. Znane są np. towarzystwa ubezpieczeniowe, w których na cześć prezesa śpiewa hymny pochwalne.

Brak samokrytycyzmu

Aby podporządkować sobie ludzi, urządza się im regularne pranie mózgu. Służą do tego np. szkolenia motywacyjne i wyjazdy integracyjne. Z masowych spędów słyną firmy zajmujące się sprzedażą bezpośrednią. Znawca sekt ekonomicznych, ksiądz Andrzej Wołpiuk, podkreśla, że wydarzenia te są bardzo dokładnie wyreżyserowane i zawierają liczne elementy oddziałujące bardzo silnie na psychikę – emocje uczestników (bodźce wzrokowe: efekty laserowe, ukazujące się na wielkich ekranach twarze najbardziej zasłużonych dystrybutorów; impulsy słuchowe: fanfary, bębny czy chóry). Wszystko to sprzyja powstawaniu atmosfery zbiorowej euforii, pod której wpływem łatwo przyswaja się prezentowane treści. W toksycznych firmach nikt nie ma prawa do pytań i wątpliwości. Krytyczne myślenie jest tępione, a nagroda czeka jedynie za skrajne podporządkowanie się kierownictwu. Za grzech śmiertelny – a więc trudny do odpokutowania – uważa się tam humor, szczególnie w sytuacjach, gdy mowa o własnej korporacji.

oceń
0
0
Podziel się

Opinie

Ocena: 0 [0]
jajus [2010-01-31 17:34]

No nie!!! To jak nic pasuje do KRK
Czy zgodnie z tą definicją Kościół Katolicki jest niebezpieczną sektą?

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~alis [2010-02-01 10:35]

dlaczego nie wpuściliście mojego postu?
Już ponad godzinę temu wysłałam? Czekam.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~mano [2010-01-31 14:02]

I bardzo dobrze,
Niestety to wasza wina. Wina ludzi niby wykształconych że z pokorą łykacie każde gów.o które wam podsuną. Tego prosty człowiek nie wymyślił, więc teraz bierzcie udział w tym wyścigu albo zmieńcie to.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~wera [2010-01-31 16:57]

Rita Motors - to jest sekta
zapraszam !!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~celina [2010-01-31 15:31]

KIRBY SEKTA
czy ktos sluszal ???

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~maru [2010-01-31 09:33]

Do autora!!!!!!
Na początek koleś sprawdź definicję terminu "sekta" , bo to jak go wyjaśniłeś to kompletna bzdura. Otóż sekta to odłam religii . I nie ma innej definicji. Sprawdź Kopalińskiego. Jeśli wiesz co to jest. I takim niedoukom jak autor płacą za ogłupianie ludzi. Pisze o braku samokrytycyzmu a sam go nie ma. To sie nazywa demagogia.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~matka wełna [2010-01-31 09:36]

Rockwool
zapraszam do rockwoola to samo

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~eert [2010-01-31 14:20]

wydaje mi sie ze tak jest w wiekszosci firemek
pracowalem juz w kilku i zarowno w duzych jak i tych malych z kilkoma pracownikami byl guru krypto jezyk autocenzura u pracownikow zostawanie po godzinach przy najmniejszej sugestii guru. Niestety uwazam ze najlatwiej chwytani sa na to mlodzi, pewnie kiedys sie ockna ale moze byc za pozno- stracone pokolenie? Bylem tez za granica i widzialem u ludzi wiecej rozsadku w podejsciu do pracodawcow, wiele nam jeszcze brakuje do normalnosci.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~timoza [2010-01-27 21:38]

Po przeczytaniu tego artykułu, zdałam sobie sprawę, ze sama pracuję w takiej firmie. |OD jakiegoś czasu zastanawiam się nad tym czy odejść, czy może jednak zrobić tak jak w artykule napisali, czyli robić co karzą , a myśleć swoje. Jednak w tej chwili już wiem, ze jutro napewno zaniosę wypowiedzenie. Zakłamanie, fałsz, mamienie ludzi awansami, dużymi pieniędzmi,wmawianie,ze to my jesteśmy najważniejsi, nie liczenie się z cżłowiekiem(ani z pracownikiem, ani z klientem), ,a najgorsze jest to , ze menadzer naciska, każe robić plany nie zważając na etykę , a później wypiera się w żywe oczy i wtedy cała odpowiedzialność spada na nas. Nie mam już siły, są w życiu większe priorytety, bynajmniej dla mnie.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~agent [2010-01-31 12:53]

Nationale Nederlanden
Lata 1999-2000 czyli szał z III filarem. Byłem "agentem", gdy czytam teraz ten tekst o sektach biznesowych to tak, jakbym na nowo wszystko przeżył. Kto był, ten wie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~babcia [2010-01-31 12:52]

sekta
Mój zakład. Zwolnić pracownika za byle co, przyjąc go na gorszych warunkach (łaska). Na jego miejsce swój przyd.. który nic nie umie i nie chce się nauczyć. Stary pracownik przypisany do innej komórki a tyra zamiast przyd... A mówią, że nie ma przyjęć. firma państwowa a prywatne poletko zarządu, dyrekcji i poszczególnych kierowników wydziałów.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~aladyn [2010-01-31 12:11]

Jest w Zabrzu
ZM"Postęp"S.A w Zabrzu- a guru to W.K.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~me [2010-01-31 11:09]

sekta?
Kompania Piwowarska!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~PIK [2010-01-31 10:33]

czy twoja firma
tak-bierze przykład z kościoła który jest sekta

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~PIK [2010-01-31 10:33]

czy twoja firma
tak-bierze przykład z kościoła który jest sekta

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~PIK [2010-01-31 10:33]

czy twoja firma
tak-bierze przykład z kościoła który jest sekta

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Peyo [2010-01-31 10:31]

Największą sektą jest Lafarge . BHP to jej religia .

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Czytelnik netu [2010-01-31 10:12]

FIRMA JAK SEKTA?
W moim życiu trzy razy spotkałem się z czymś takim. W latach 90 kilka razy nagabywali mnie ludzie z Amwey. W ubiegłym roku zaproszono mnie na spotkanie BNI. A w Wałbrzychu na Ogrodowej taka firma istnieje od lat... Czasem biznes i religia to prawie to samo - jednakowo zniewalają.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Monika [2010-01-31 10:08]

Volex Bydgoszcz Zapraszam
...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~sl@wek [2010-01-31 09:51]

TAK DZIAŁA WIĘKSZOSC FIRM, ale sa LIDERZY ...
TAK DZIAŁA WIĘKSZOSC FIRM. Faktem jest także iż są LIDERZY takiej działalności, wiekszosc zainteresowanych wie o jakiej SEKCIE pisze. Dlatego PR takiej sekty jest zawsze NAJ NAJ NAJ

odpowiedz

Partnerem
serwisu są:
pracuj.pl monsterpolska.pl

Szukaj ofert

  • Pracuj.pl
  • Monsterpolska.pl

wyszukiwanie zaawansowane

wyszukiwanie zaawansowane
Sonda

Czy uważasz na to, co umieszczasz w sieci?