"22 razy rejestrowałem się w urzędzie pracy"

Rekordzista był bezrobotny 22 razy. Nie brakuje osób, które w ogóle nie szukają pracy lub szukają ją nieefektywnie.

Drukuj AAA 2009-12-16 (15:29)
Źródło: wp.pl
Niektórzy rejestrują się, bo bardziej opłaca im się pracować nielegalnie. Do urzędu idą tylko po to, żeby uzyskać świadczenie medyczne. Praca proponowana przez „pośredniak” w ogóle ich nie interesuje. Wiele osób w taki sposób żyje nawet kilkadziesiąt lat. Kazimierz ma 48 lat. Z wykształcenia jest piekarzem. Ale w zawodzie pracował tylko przez 4 lata. Potem wyjechał za granicę. Gdy wrócił, zaczął pracować na czarno na budowach. Zarejestrował się, sam odprowadza pieniądze na prywatny fundusz emerytalny.

- Rejestrowałem się 22 razy. Ale to mi się opłaca bardziej, niż praca etatowa w firmie budowlanej. Nie mam skrupułów, bo uważam, że to prawo jest fatalne. Jestem sumienny i pracowity, nikogo nie oszukuję. A w urzędzie muszą mnie zarejestrować. Od jakiegoś czasu sam sobie opłacam emeryturę i myślę, że też wyjdę na tym lepiej, niż gdybym odprowadzał przez całe życie składki do ZUS-u – opowiada Kazimierz (rozmówca prosił, żeby nie podawać miasta).

Anna od 10 lat nie ma pracy, ale w urzędzie zarejestrowała się 2 miesiące temu. Zależało jej na bezpłatnej opiece medycznej. Jak mówi, gdy straci status bezrobotnego, znów pójdzie się zarejestrować. Nie ma środków do życia i musi znajdować się na liście bezrobotnych, żeby dostać pomoc z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.

- Wiem, że z tym zwlekałam. Ale od jakiegoś czasu sama wychowuję dziecko, mój były mąż wyjechał i uchyla się od płacenia alimentów. Musiałam się zarejestrować, inaczej zapomoga by przepadła – mówi Anna Chorzowska, bezrobotna z Gdańska.

Bywa i tak, że pracownik rezygnuje z pracy, bo ma dzieci, którymi nie ma się kto zająć. A na miejsce w przedszkolu rodzina się nie załapała lub nie stać jej na prywatną opiekę. Tak było w przypadku Teresy Biernat.

- Miałam pracę, ale zrezygnowałam z niej, bo znalazłam się w takiej sytuacji, że nie miałam z kim zostawić dziecka. Mój mąż pracuje za granicą. Nie dostaliśmy miejsca w przedszkolu, nie stać nas na prywatne przedszkole lub opiekunkę do dzieci. Mieszkam w Poznaniu, a dziadkowie w Gdańsku i w Płocku. Postanowiłam iść na bezrobocie, liczę, że mąż zarobi sporo za granicą. Naprawdę nie byłoby problemu, gdybyśmy dostali miejsce w przedszkolu – mówi Teresa Biernat, recepcjonistka z Poznania.

Ministerstwo pracy chce ograniczyć proceder i zastanawia się nad zmniejszeniem składki na dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne osób bez pracy albo nad ubezpieczaniem ich w pomocy socjalnej zamiast w urzędach pracy.

Krzysztof Winnicki
1 2 z 2
oceń
0
0
Podziel się

Opinie

Ocena: 0 [0]
~obiektywnny [2009-12-27 08:49]

"22 razy rejestrowałem się w urzędzie pracy"
Jeżeli pensje będą tylko 100% wyższe od zasiłku, to będą kombinować

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Urban [2009-12-27 08:42]

Romowie niszczą i dostają duże zapomogi
Polacy zaś muszą zaświadczeń dostarczyć i tak wielkie G dostają .Jakim prawem są dyskriminowani? Biurokracja -biurokracja Korupcja itp

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Fallus [2009-12-17 08:49]

Czas skończyc z państwem opiekuńczym.
Czas skończyć z państwem opiekuńczym ,odciać leni od wszelkich zasiłków i głodem zmusić do podjęcia pracy.Tak samo jak rodziny wielodzietne żyjące na koszt podatnika. Rozmnażaja się w mieszkaniach socjalnych opłacanych przez państwo ,korzystają ze wszelkich zasiłków ,dopłat ,refundacji ,dodatków,ulg ,dofinansowania itd. Ich dzieci jedzą darmowe obiady ,dostają darmowe podreczniki ,jezdzą na gratisowe kolonie i wycieczki. Ja jako podatnik mam już tego dość! Muszę zarobić na siebie ,swoja rodzinę i utrzymywanie takich nygusów ,którzy wszystko mają za darmo z MOPS-u. Dzieci takich rodziców nie są nauczone pracy. Nie będzie z nich podatników. Nie ukończą szkół tylko zaczną się rozmnażać w wieku 16-17lat. Alimenty oczywiscie z funduszu. Będzie kolejne pokolenie bezrobotnych nierobów. Od najmłodszych lat są szkolone co robić aby nie przekroczyć dochodu. Jakie dokumenty złożyć,gdzie i do kiedy. Prawo pomocy socjalnej mają w małym palcu. Takie rodziny prowadzą pasożytniczy tryb życia i mają wrodzone skłonności do nieróbstwa.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~ja [2009-12-27 07:56]

UP w Końskich uparcie daje skierowania do firmy budowlanej,
gdzie przyjęcia do pracy są na okrągło, ale pracodawca nie płaci pensji.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~agnieszka [2009-12-17 09:05]

agencje pracy tymczasowej
ostatnio znalazłam sobie prace i wszystko było ok dopuki nie pojechałam do pracy ludzie dawno nie widziałam takiego wyzysku! Właścicielem zakładu był niemiec, który wytważal produkt "made in germany"w polsce Pierwsze co mnie zdziwiło to to że tamtejsze pracownice co godzine przestawały pracować gorączkowo wyliczając sobie norme musiała się zgadzać co do minuty oczywiście się nie zgadzała i robiły z tego powodu wielką awanturę.Pytacie czemu? Ano miały 5.80 na h a jak nie wyrabiały normy to szfuncio odliczal im procentowo od wypłaty po 100-200zl a zważywszy że zarabiały po 1000zl to miały się o co kłucić a ja miałam pracować w tym kołchozie miesiąc szkoda mi było zasiłku bo rzadnej przyszłości w takiej pracy dla mnie nie było więc zrezygnowałam:) głupia nie jastem

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~:) [2009-12-26 23:08]

Gdańsk 1287 zl brutto !!!!
j.w

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~iwo [2009-12-26 22:53]

Bracia Kaczyńscy i cały PIS powinni się cieszyć
że ich elektorat jest tak liczny. To pozwala im mieć nadzieję na długie utrzymanie swoichkoryt. Powinni głośno krzyczeć "niech żyje IV RP" . Druga połowa tego chorego tworu to związkowcy z "biednym i głodnym" Guzikiewiczem na czele (na ostatniej manifie palenia opon tak siebie określił).

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~torn [2009-12-26 17:02]

30%? raczej powyzej 50%!
Z tego, co wiem, to raczej większosć osób zarejestrowanych jako bezrobotne nie chce podjać pracy. Często mówią o tym np. osoby z opieki społecznej, czy też innych organizacji zajmujących się biedą czy wykluczeniem. Ja sam kiedyś zarejestrowałem się w PUP jako bezrobotny, nie chciałem wcale pracy z tego źródła. Mam też sąsiadkę - handel z Niemcami na czarno, też udaje bezrobotną. W sąsiedniej klatce schodowej - dwu bezrobotnych, oczywiście obie pracują na czarno. Wiele dowiedziałem sie stojąc w kolejkach - i tych do PUP - i innych. Wierzcie mi i innym - bezrobocie w Polsce to nie 11% (GUS) ani nawet 8% (Eurostat, BAEL itd.) ale najwyzej 5-6%. Taką liczbę należałoby podawać, gdybymy chcieli uczciwie opisac skalę bezrobocia.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Romek [2009-12-26 18:23]

Jakieś bzdury nawypisywali
A niby jak to zrobić żeby się wyrejestrować a potem zarejestrować? Nie zarejestrujesz się ponownie bez przedstawienia dokumentów z miejsca pracy, a jak to zrobić za pomocą tych samych dokumentów (świadectwo pracy, wypowiedzenie, ) niech autor to napisze bo jestem bardzo ciekaw.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~marek [2009-12-17 09:24]

dlaczego nie mogłem skorzystać ze szkoleń a chciałem
jak to nie chce podnoscić kwalifikacji ? chciałem skorzystać z oferty studiów podyplomowych z zakresu pozyskiwania funduszy UE ale niestety nie ma na to pieniedzy. są za to na szkolenia układania bukietów dla pań 50 + ciiekawe tylko czemu dla 120 osób. w miescie 60 tyś nie utrzyma się 120 kwiaciarni. no ale PUP ma do wydania pieniądze więc wydaje na bzdury. byle zdążyć do końca roku i nie zwracać do warszawy. POtem takie jedno szkolenie kosztuje majątek podatnika

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Fallus [2009-12-17 08:51]

Wielodzietni okradają!
Czas skończyć z państwem opiekuńczym ,odciać leni od wszelkich zasiłków i głodem zmusić do podjęcia pracy.Tak samo jak rodziny wielodzietne żyjące na koszt podatnika. Rozmnażaja się w mieszkaniach socjalnych opłacanych przez państwo ,korzystają ze wszelkich zasiłków ,dopłat ,refundacji ,dodatków,ulg ,dofinansowania itd. Ich dzieci jedzą darmowe obiady ,dostają darmowe podreczniki ,jezdzą na gratisowe kolonie i wycieczki. Ja jako podatnik mam już tego dość! Muszę zarobić na siebie ,swoja rodzinę i utrzymywanie takich nygusów ,którzy wszystko mają za darmo z MOPS-u. Dzieci takich rodziców nie są nauczone pracy. Nie będzie z nich podatników. Nie ukończą szkół tylko zaczną się rozmnażać w wieku 16-17lat. Alimenty oczywiscie z funduszu. Będzie kolejne pokolenie bezrobotnych nierobów. Od najmłodszych lat są szkolone co robić aby nie przekroczyć dochodu. Jakie dokumenty złożyć,gdzie i do kiedy. Prawo pomocy socjalnej mają w małym palcu. Takie rodziny prowadzą pasożytniczy tryb życia i mają wrodzone skłonności do nieróbstwa.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~ja [2009-12-17 12:19]

Dopóki nie zmieni się definicja bezrobotnego
(jest to osoba poszukująca aktywnie pracy ,zarejestrowana w PUP) zawsze będą takie dyrdymały wypisywać.Bo w myśl tej definicji osoba nawet co dzień bywająca na "rozmowach" ale np.niepotrzebująca ubezpieczenia i dlatego niezarejestrowana w PUP -nie jest bezrobotną.A takich są setki tysięcy (np.gdy współmałżonek pracuje i ma ubezpieczenie rodzinne).

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ws [2009-12-17 12:10]

Z tego newsa wynika
że jak bezrobotnemu (czyli osobie zarejestrowanej w PUP)bez zasiłku trafi się fucha na 2 dni za stówę to nie powinien tego brać bo przestaje być bezrobotnym i jest oszustem?Czyli nie należy preferować minimum przedsiębiorczości i tylko czekać na propozycję z PUP?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~tyu [2009-12-17 02:25]

Nie dziwię się, że...
to opłaca się bardziej niż praca etatowa, w Gdańsku w urzędzie proponują pracę za 1300zł, to jest poniżające i w żaden sposób nie opłacalne, już lepiej na czarno, lub nic nie robić.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Figga [2009-12-16 22:13]

Nie ma wkształcenie bo z biednej rodziny...
co to za wytłumaczenie?! Leniowi się nie chciało i tyle. u mnie mama nigdy nie pracowała, ojciec tak, mam 3 siostry i moi rodzice na 6 osób mieli ok. 1800 zł netto, do tego ojciec lubił popić ii co? Skończyłam jedno z lepszych liceów w 3mieście, dostałam się na PG ale musiałam rezygnować ze względów fin., poszłam na UG i jestem już w połowie studiów. Jednocześnie oczywiście pracuje na cały etat, dodatkowo ok. 25 nadgodzin miesięcznie - może dużo, może mało ale w sesji ciężko. Więc jeśli się chce to się potrafi!! Powodzenia dla tych, którzy chcą by ich dzieci mieli lepiej niż oni w dzieciństwie.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~fikcja [2009-12-17 09:18]

Moi sąsiedzi po 40 od wielu lat bezrobotni jeżdżą eleganckim samochodem,mieszkanie socjalne,pomoc społeczna daje zasiłki i co łopatą ich nie ruszysz ,żeby gdzieś do pracy poszli.

odpowiedz

Partnerem
serwisu są:
pracuj.pl monsterpolska.pl

Szukaj ofert

  • Pracuj.pl
  • Monsterpolska.pl

wyszukiwanie zaawansowane

wyszukiwanie zaawansowane
Sonda

Czy uważasz na to, co umieszczasz w sieci?