AAA
2012-01-27 (15:28)Dam pracę Chcesz zarabiać i być niezależnym, szukasz pracy która da Ci satysfakcję.... Napisz na e-mail praca.ankiety24@gmail.com lub GG 40258893. Atrakcyjne pieniądze nie zwlekaj napisz.
wulkan = homo. Mężczyzna hetero nie krzyczy i nie unosi głosu - wystarczy stanowczy ton.
Też pochwale się irytującym współpracownikiem. Np. otwieram szufladę i z jego ust pada pytanie Co robisz? A ja np. wyjmuję kartkę. Takie pytanie pada przy każdej czynności wykonywanej poza biurkiem gdy jest się w zasięgu jego wzroku. Aha do każdego pytania pada kolejne Może Ci pomóc? Hmmm w czym? Wyjęciu kartki? W pracy jest pół godziny wcześniej bo nudzi mu się w domu i w tym czasie dręczy innych pracowników zaczynających pracę wcześniej bo przez te 30 min. Jemu w pracy też się nudzi. Gdy jest możliwość wyjścia z pracy wcześniej ten pracownik komentuje to następująco Przecież jeszcze nie jest ta godzina do wyjścia mamy jeszcze np. 30 min. Notorycznie wpatruje się w monitor cudzego komputera jakby coś kontrolował lub nagle wyrasta za czyimiś plecami i patrzy. Po chwili pada znane już pytanie Oooo a co to takiego co robisz? Mógłbym jeszcze wiele wyliczać. Czasami nie wiem czy się z tego śmiać czy bać? Bo jest to troszkę przerażające.
nie ,to my '' myślący '' ,pracujący bez bata ,bez szefostwa nad sobą a wyniki są super -to my jesteśmy ci gorsi a tacy to najlepsi .
ale tacy odpowidają najbardziej szefom ,wiem bo pracowałem z takim -nawet za mnie odpowiadał szefom w mojej obecności i o moim postepie w pracy mimo ,ze naopowiadał głupot ale jak chciałem zwrócic uwagę to szefostwo nie dopuszczało tej myśli ,że to wszystko tylko '' ON '' .Tak ,nie napracował się ale wszystko brał na siebie / chodzil najpierw wypytywał o prace ,a co zrobione a co jeszcze do zrobienia itp. '' resztę umiał dośpiewać, latał do szefostwa a tam się '' wykazywał '' .Nie raz przy wszystkich mówiłem ,że nie jestem ubezwłasnowolniony i umiem mówić ,adwokatów nie potrzeba tym bardziej ,że on nigdy nie był na odcinku mojej pracy ,nie mial pojęcia tylko się przysłuchiwał jak z pracownikami o tym rozmawiam lub telefonicznie z W-wą .Tacy '' po trupach '' wyjdą i rzeczywiście wygryzł wszystkich a sam kierownikowi tyłek do dziś liże a za jego plecami płacze na niego ,że go wykorzystuje itp.Dzięki Bogu już tam nie pracujemy ,teraz szefostwo ocenia każdego po wynikach jego pracy a nie po tym co plecie i pyta odpowiednich ludzi - tych co to robią .
Są pracownicy, którzy cały dzień plotą trzy po trzy, inni za nich robią, a przez układy takich pracowników z szefostwem ci cisi wylatują z pracy. Istna beczka śmiechu z docenianiem pracowników u nas w kraju.
najbardziej wkurza mnie w dziale praca każdy artykół traktujący o o miejscach pracy. Zawsze miejscem pracy jest biuro i buiro i biuro do biura z biurem itp biuro. Jakby każdy polak i polka pracował / pracowała w biurze. Już wiemy kto wymyśla te ankiety, problemy i rozwiązania występujące w biurze. Pracownicy - biura. Wiadomym jest, że większość polaków i polek pracuje nie w biurze. Zatem wynika stąd, że pracownicy biurowi, chcąc czuć się potrzebnymi stwarzają własne problemy i zamieszczają je do sieci, bo przecież połączenie z sięcią posiada biuro.
Z co z GADUŁĄ?? Pirniczy taki trzy po trzy chociaż nikt go nie slucha, a jemu/jej jadaczka sie nie zamyka, przy tym wplywa negatywnie na reszte zespolu rozpraszajac swoim ciaglym, bezsensownym i bezproduktywnym gadaniem :/
"nie dotrzymuje deadline’ów "- to już nie można napisać po polsku nie dotrzymuje terminu wykonania zadania?!
Na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi zajęcia ze studentami za profesorów i docentów prowadzą rezydenci oraz lekarze zatrudnieni przez szpital - są oni zmuszani do tego przez kierowników Klinik. Nie otrzymują oni żadnej zapłaty za prowadzone zajęcia - typowy mobbing. W dokumentacji (sfałszowanej) która przesyłana jest do dziekanatu widnieje jako prowadzący zajęcia profesor albo docent. Dotyczy to wszystkich Klinik Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.
innymi słowy wykluczono wszystkich ludzi będących poza marginesem schematu dobrze widzianego przez pracodawcę. czyli masz być posłuszny nie myśleć nie komentować przychodzić wcześniej zostawać dłużej zarabiac mało i przyjmowac wszystko z uśmiechem. jeśli zaprotestujesz to będziesz - "wulkanem" jeśli robisz coś powoli z głową bo wiesz że za to odpowiadasz - "ociągający się" , jeśli wszystko na wszelki wypadek piszesz na mailu żeby mieć czarno na białym - "społecznik portalowy", jeśli firma sie sypie i nie ma na wypłaty a ty w trosce o rodzinę podniesiesz temat - "panikarz", jeśli wymyślisz coś kreatywnego a niestety nie udało się to wcześniej twojemu przełozonemu - "nadgorliwiec" itd. ucz się i pracuj a garb sam ci wyrośnie. pozdrawiam :)
"deadliny" to jakieś zwierzątka? Nigdy o nich nie słyszałem
sprzedajemy rozpacz w płynie na każde żadanie , rozpacz płynie poprzez świat
Zmieniniać? Co za analfabeci piszą te artykuły. Dalej już nie czytałem.
dla mnie najbaredziej irytujący sa tzw "Telefoniczni oferciarze" . W ciągu miesiąca (liczyłem) miałem 12 telefonów z TP SA i 8 telefonów z TESAT-u z ofertami "korzystnymi" dla mnie , a polegajacymi na rozszerzeniu ich oferty o i to "za darmo" ! Nachalność tych ludzi przekracza granice przyzwoitosci. W ekstremalnymch przypadkach musiałem odkładać słuchawkę, bo uprzejme podziekowanie; "dziękuję nie skorzystam" nie skutkowało !
najgorszy pracownik to taki, ktory oddaje sie za kilka stowek miesiecznie, bo nie ma pracy itp, przez takich zakompleksionych ludzi cierpi caly system wynagrodzen,gdyby nikt sie nie zgodzil na prace za pare groszy to pensje musialy by byc wyzsze

