AAA
2009-07-07 (14:16)ale z was prostaki
pracodawca zchowal sie bardzo w porzadku, normalnie by cie wywalili bez slowa, a tak jakbys byla troche mądrzejsza poszlabys na kilku miesieczne l4 zachowujac 80% wynagrodzenia...dodatkowo mialabys czas na szukanie pracy.
w białych rękawiczkach
Kultura w mojej firmie polegałą na wezwaniu mnie i oświadczeniu że jestem przewidziana do zwolnienia i lepiej nich sobie sama szukam pracy i sama wypowim bo to ładniej potem wygląda w życiorysie. Powiedzieli również żebym nie próbowała iść do Sądu bo nawet jak będą zmuszeni przyjąć mnie z powrotem to tak umilą mi życie że nie wytrzymam ( to w cztery oczy).Na koniec osłodzili - my ze swej strony jak o jakimś wakacie usłyszymy to panią polecimy. I na obiecance się skończyło. Nie wiem czy taka k u l t u r a pomaga czy szkodzi.
Zwolnienie
Zostałam zwolniona po ponad 30-stu latach pracy.Czuję się z tym okropnie,zwłaszcza,że muszę jeszcze pracować dwa miesiące.Nie życzę nikomu przeżyć czegoś takiego.Człowiek czuje się jak stary niepotrzebny mebel wyrzucony na śmietnik.Najgorsze jest to,że pracodawca ma to gdzieś i nawet nie potrafi normalnie z człowiekiem porozmawiać.Uważam,że ludzie zwalniani powinni mieć zapwenioną pomoc psychologiczną.
mnie jak zwalniali to dali milionową odprawę ,i kilka propozycji na nowe stanowiska
a to doradcy,a to do rady nadzorczej itd.,tak że u nas w Polsce to pelna kultura dla zwalnianych osób!
jak może firma mieć klasę
jeśli od początku lat 90-tych zatrudnia się na potęgę kolejne pokolenia buractwa z głębokiej prowincji, nie mające nic w głowie tylko zwierzęcy ciąg na karierę szczura?
Jeszcze nie, a szkoda....
W Polsce jest tylu szarych obywateli, bez energii, bez wlasnego zdania i bez inicjatywy, ze takich powinno sie zwalniac BEZ mrugniecia okiem. Natychmiast, nawet 12 minut po ich zatrudnieniu. Nawet nie trzeba czekac jednego dnia. Leserow na bruk, Wtedy nam sie poprawi.
Zwolnienie z pracy i kultura wypowiedzenia jest nie do połączenia, przynajmniej z moich obserwacji.Najpierw przez parę lat wyssie się z pracownika to co tylko się da, żeby póżniej z beszczelnym uśmiechem zaskoczyć go wypowiedzeniem.
niestety większość pracodawców nie ma klasy
i zwodzi i ryje i zszarga nerwy
Jak zachować stanowisko
Pracodawca nie liczy się z nikim, a już najmniej z pracownikiem, łamie wszystkie możliwe przepisy a jeżeli mu się o tym powie, pretekst do zwolnienia gotowy. Najgorsze jest to,że wszyscy w firmie o tym wiedzą, każdy boi sie cokolwiek powiedzieć. Tylko tzw. przydupasy mają się dobrze. Potakują największej głupocie , nieważne jakie mają kwalifikacje i umiejętności a pan i władca rośnie jak nadęty balon.Dobrze mają się też intryganci. Każdemu mówią co innego, byle dostosować się do zdania osoby która coś "może". I tak się to kręci, jak długo jeszcze?
grunt to branża gadgetów reklamowych
mnie to zwolnili popisowo!wezwali na macierzyńskim do firmy,nie chcieli podać przyczyny,przyszłam z dzieckiem na ręku,a oni zrobili mi gestapowsko-esbeckie przesłuchanie (2 prawników i prezeska, rozmowa nagrywana),że niby działałam na ich szkodę.Wyjasnien,że żeby coś kupić to trzeba jak najszczegółowiej opisać przedmiot, a jak jest mało czasu na realizację kontraktu to trzeba działać szybko, nie przyjeli do wiadomosci.Dopisali jeszcze kilka powymyslanych, poprzeinaczanych i ponaciąganych powodow i dyscyplinarka. A tak na prawde to po co im matka z malutkim dzieckiem jesli znaleźli już 2 miesiące wcześniej kogoś na moje miejsce?...sprawa w sądzie za kilka tygodni - takie to losy kobiet na macierzyńskim
Ja spuściłem pracodawcę na drzewo...
SZef dzwoni - może byś popracował... może jednak? A ja na to: właśnie siedzę u adwokata i jestem zajęty ;)... Nie mam czasu na bzdety. Im nie są potrzebni pracownicy, im są potrzebni ciemniacy do wykorzystywania i molestowania oraz wyzysku.... Patrzcie, szef, niby koleżanka, a taka świnia. No ale cóż, kobiety nie znają prawa pracy... tak jak ja.
mnie tez wywalili :(
w tym roku juz 8 - smy raz zmieniam pracodawce, gdzie troche zagrzeje miejsce zaraz wywalaja :((((((
Nie wolno się załamywać. Głowa do góry i szukać nowej pracy. Nie będzie łatwo, ale na pewno coś się znajdzie. Jest to po prostu nowy etap w życiu. To nie jest tak, że osoba, która jest zwalniania jest głupia, albo, że do niczego się nie nadaje. Takie jest życie... Trzeba pomyśleć, że jest się wspaniałym pracownikiem, a osoba, która podjęła decyzję o naszym zwolnieniu jest matołem, gdyż zwolniła świetnego pracownika, a następna praca, którą zdobędę będzie lepsza i lepiej płatna, albo może pora założyć własny interes. Najgorszą rzeczą, która można zrobić jest użalanie się nad sobą i siedzenie z założonymi rękoma. Będzie git!!!
A ja tam sie sam zwalniam
We wrzesniu mialem koordynowac duzy projekt. A ze moj pracodawca to wyzyskiwacz i kawal hooja to 31 lipca sam skladam wypowiedzenie i z koncem sierpnia opuszczam firme. Projekt w zwiazku z moim odejsciem (nie zebym sie wywyzszal ale znam specyfike kontraktu) na pewno nie zostanie zrealizowany terminowo. A tepy baran, moj szef zaplaci kare i bedzie mial nauczke na przyszlosc.
A JA TO NIE WIEM
co znaczy być zwalnianym z pracy, bo sam kilka już razy kopnąłem pracodawce w tyłek, znajdując lepszą i lepiej płatna pracę. Jestem dobry w ym co robie i mam tego świadomość. LUDZIE!!! nie warto wiązać się z jednym pracodawca na całe z życie.
mimo wszystko!!!!!!!!!
dostałem dwa razy kopa w tej samej firmie, ale prezes jest OK, z wielkiej litery porządny gość i nie dał mi zdechnąć pod płotem. Adamie W. jest pan wielki.Dzięki!!!!!!!!!!! wszystko Ok.
Kierownik Polak
mnie kierownik nie przedłużył umowy o prace tłumacząc że dobrze pracowałem ale nie pasuję tutaj.Po roku i 3 miesiącach pracy w japońskiej firmie gdzie wydaje się liczyć tylko dobra praca a nie układy zostałem po chamsku zwolniony .I jak tu wierzyć w sprawiedliwośc.
ZWOLNIENIA
A u mnie zwolnili 180 osób ale odbyło sie to w normalny sposób kazdy dostał wymowienie, przysługujaca odprawe jedyne co co szkoda firmy
Zostałem zwolniony....
Szkoda mi, tylko tych pieniędzy... Teraz to mają prymitywne metody, najpierw demotywują, oszukują, szukają haka, a na koniec dają do wyboru dyscyplinarkę z błahym powodem wyssanym z palca, lub porozumienie stron. Wybrałem porozumienie stron, ponieważ walczenie w sądach, jak zarabia się 1800brutto, nie jest tego warte.
mnie zwolnili
był to dzień jak codzień az tu nagle dali mi wypowiedzenie kochałam ta prace pracowałam tam pięć lat dopiero co obroniłam magistra to było bardzo upokarzajace bo byłam jedna z lepiej wykształconych w firmie ale po jakims czasie dowiedziałam sie ze tego szefa tez zwolnili bo robił nie zle przekrety

