Szefowie sprawdzają kandydatów w sieci

Szefowie sprawdzają kandydatów w sieci

Drukuj AAA 2009-10-22 (11:23)
Źródło: wp.pl
Aż 22 proc. menedżerów zajmujących się rekrutacją, szuka w serwisach społecznościowych informacji na temat osób starających się o pracę. Często wręcz porównują otrzymane CV z danymi, które kandydat umieszcza w serwisie społecznościowym. Pracownicy i kandydaci do pracy mówią wprost: niech szefowie nie wchodzą z butami do serwisów i niech nie grzebią w profilach.

Okazuje się, że aż 34 proc. menedżerów przeglądających profile kandydatów na stronach serwisów społecznościowych przyznało, że na skutek treści tam znalezionych postanowili nie zaoferować danej osobie posady. Badania na ten temat przeprowadził serwis CareerBuilder.com. Wielu szefów i doradców personalny potwierdza, że podczas rekrutacji zerka do serwisów społecznościowych.

- Często po otrzymaniu CV, wrzucam nazwisko do przeglądarki i sprawdzam informacje z aplikacji z tymi umieszczonymi w sieci. Oczywiście to, co tam znajdę nie przesądza, czy zatrudnię kandydata, ale na pewno sugeruję się tymi treściami. Jeśli znajdę rozbierane zdjęcia kandydatki w takim serwisie to myślę, że bym jej nie zatrudniła. Tego typu zdjęcia bardzo źle wpływają na wiarygodność pracownika w samej firmie jak i w kontaktach z klientami. W sieci szukam też pytań, które zadam kandydatowi podczas rozmowy kwalifikacyjnej - mówi Joanna Pogórska, doradca personalny.

- Dla mnie to szok! Bo to co wrzucam do serwisu to moja sprawa. Niech szefowie się ograniczają do czytania CV i rozmów, a nie przeglądania sieci. W serwisach przecież może być wszystko, to nie są treści przeznaczone dla szefów. Bez przesady, nie można łączyć rozrywki z pracą. Niech pracodawcy nie chodzą nam z butami do serwisu - denerwuje się Maciek Dulibowski, copywriter, który obecnie szuka zatrudnienia i ma profile w kilku serwisach społecznościowych.

Nie ma szczegółowych informacji jak wielka jest skala rekrutacji poprzez serwisy społecznościowe tylko na terenie Polski. Przedstawiciele firm zajmujących się pozyskiwaniem pracowników nie ukrywają jednak, że coraz częściej szukają pracowników w sieci. O ile jeszcze kilkanaście miesięcy temu tylko wspierali się na Internecie, o tyle obecnie ich działania skupiają w dużej mierze właśnie na sieci, a w szczególności na serwisach społecznościowych.

1 2 z 2
oceń
0
0
Podziel się

Opinie

Ocena: 0 [0]
~marx75 [2009-10-22 16:04]

Nie rozumiem tych sprzeciwów, czy niezadowolenia.
Przecież każdy z nas tj. tych, którzy mają swoje profile na portalach społecznościowych umieszczają te informacje z pełną świadomością, że będą oglądane, czyż nie? Przypomina mi się zabawna sytuacja a mianowicie: stałem na przystanku i przyszła na ten przystanek bardzo atrakcyjna kobieta, ubrana nieco przesadnie wyzywająco. Stała i czekała na autobus a stojący na przystanku mężczyźni patrzyli (w tym i ja) i podziwiali piękno kobiecego ciała, stał tam również jakiś pijaczek, który też gały wybałuszał. Pani ciągle "obciągała" kusą spódniczkę (dość mocno przylegającą) i ten Jegomość z zawadiackim uśmieszkiem zapytał: i czego tak k.... tę kieckę obciągasz? Najpierw zakładasz, że k... d... Ci widać a później dziewicę udajesz i obciągasz? Pani zrobiła się purpurowa i chyba nie poczuła się z tym najlepiej. Podobnie jest z umieszczaniem różnych informacji na portalach umieszczasz, co chcesz ale nie są to informacje "tajne", więc może je obejrzeć prawie każdy. Ja na przykład interesuję się fotografią i nie wstydzę się mojej pasji ale zdjęć z zakrapianych imprez nie zamieszczam, bo nie każdy musi widzieć z kim piłem i w jakim byłem stanie, chociaż alkoholu nie nadużywam. Proponuję uważać, co się wrzuca do internetu, bo to już tam zostanie na zawsze i to nie jest slogan, to niestety bolesna prawda.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~ziutek [2010-06-28 01:44]

a co to jest taki portal?
szefowie możecie mnie sprawdzać nie krępujcie się :) śmiało

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Cleo78 [2009-10-23 07:24]

życie prywatne
Skoro tak bronisz prywatnego życia, to po co wystawiasz je na widok publiczny wszystkim, bez jakiejkolwiek selekcji?

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~AliG [2009-10-22 15:28]

Jeszcze troche to dowody osobiste nie będą potrzebne
Sprawdzą Cię na Naszej klasie! Polska= kraj absurdu

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~bezrobotny [2009-10-22 15:12]

powód bezrobocia
Ech to już wiem czemu pracy nie mam. Musze założyć konto na NK.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
ola [2009-10-22 15:01]

no i nie ma sie co dziwić
to jest kolejne narzędzie, ogólnodostepne, zabronić im nie mozna, a trzeba pochwalić, ze tak sprawdzają kandydatów.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~facecik [2009-10-22 15:01]

A CO W TYM DZIWNEGO??!!
No niestety, takie przyszły czasy. Jak głosi reklama jedej sieci kom. INTERNRNET jet wszędzie, również w szukaniu opinii o kandydatach. Dlaczego? Bo Kandydaci mocno koloryzuja swoje CV, piszą bzdury które mijaja się z prawda. Szanujacy się manager, zwłaszcza działu HR, sprawdzi kandydata przed zaproszeniem go na rozmowę i potwierdzi w jakiejś części dane zawarte w CV. To jest coś w rodzaku "referencji". Zapewniam Was że na poważne stanowiska, przy okazji rekrutacji i selekcji przyszły pracodawca zapyta byłego - wskazanego w CV pracodawcę o Pana Zenka. Jeśli ktoś pozostawia swoje pełne dane na wszelkiego rodzaju portalach: NK, GL, PR, LN i innych, to niech się później nie dziwi że ktoś za nim zerka w sieci. Swoją drogą, warto zastanowić się jakie informacje umieszcza się w sieci, czasami zamiast pomagać, mogą szkodzić.... Podsumowując, NIC ZŁEGO W TYM NIE WIDZĘ że pracodawcy sprawdzają co "wyrabiają" ich przyszli pracownicy w sieci.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~facecik [2009-10-22 14:59]

A CO W TYM DZIWNEGO??!!
No niestety, takie przyszły czasy. Jak głosi reklama jedej sieci kom. INTERNRNET jet wszędzie, również w szukaniu opinii o kandydatach. Dlaczego? Bo Kandydaci mocno koloryzuja swoje CV, piszą bzdury które mijaja się z prawda. Szanujacy się manager, zwłaszcza działu HR, sprawdzi kandydata przed zaproszeniem go na rozmowę i potwierdzi w jakiejś części dane zawarte w CV. To jest coś w rodzaku "referencji". Zapewniam Was że na poważne stanowiska, przy okazji rekrutacji i selekcji przyszły pracodawca zapyta byłego - wskazanego w CV pracodawcę o Pana Zenka. Jeśli ktoś pozostawia swoje pełne dane na wszelkiego rodzaju portalach: NK, GL, PR, LN i innych, to niech się później nie dziwi że ktoś za nim zerka w sieci. Swoją drogą, warto zastanowić się jakie informacje umieszcza się w sieci, czasami zamiast pomagać, mogą szkodzić.... Podsumowując, NIC ZŁEGO W TYM NIE WIDZĘ że pracodawcy sprawdzają co "wyrabiają" ich przyszli pracownicy w sieci.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~anty-nk [2009-10-22 14:34]

a czego sie spodziewacie ludzie
wrzucajac cale swoje zycie na portale spolecznosciowe, wystawiajac sie bez zahamowan na widok publiczny? nie bierzecie pod uwage tego ze obserwuja was tam nie tylko wasi dobrzy znajomi? blad, taka nasza klasa czy inny facebook to kopalnia informacji o was, ktora moze zostac wykorzystana przeciwko wam kiedys sie tego w ogole nie spodziewacie. zastanowcie sie wiec co robicie zanim wrzucicie kolejny screen z usg w ciazy czy rozbierana fotke zrobiona po pijaku na urodzinach kolezanki ...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~reader cv [2009-10-22 14:24]

Może wreszcie do niektórych dotrze...
... że to co wrzucają na Naszą Klasę może zobaczyć nie tylko kolega czy kolezanka z klasy. Może też dotrze, że kłamanie w CV nie popłaca. Ja bym oszusta nie zatrudnił.

odpowiedz

Partnerem
serwisu są:
pracuj.pl monsterpolska.pl

Szukaj ofert

  • Pracuj.pl
  • Monsterpolska.pl

wyszukiwanie zaawansowane

wyszukiwanie zaawansowane
Sonda

Czy uważasz na to, co umieszczasz w sieci?

Nie, pracodawca nie ma prawa mnie inwigilować - 27%
Tak, pracodawca może dzięki temu poznać charakter kandydata - 10%
Tak, serwisy społecznościowe mówią więcej niż CV - 34%
Nie obchodzi mnie to, co myślą inni - 30%
Łączna ilość głosów: 7931