Praca dla poszukiwaczy przygód!

Praca dla poszukiwaczy przygód!

(fot. Thinkstockphotos)

Drukuj AAA 2010-03-16 (08:59)
Źródło: Praca i nauka za granicą
Nauka i praca w Kolumbii to idealna propozycja dla poszukiwaczy przygód i nowych wyzwań. Choć Polaków nie ma tam jeszcze zbyt wielu, z łatwością odnajdziesz się w tym latynoskim kraju, rozpoznając znajomą gościnność jego mieszkańców.

Do samolotu wsiadłam z przysłowiową duszą na ramieniu, ściskając w ręce wyuczony niemal na pamięć przewodnik Lonely Planet. Do walizki zapakowałam lekkie rzeczy sportowe, apteczkę z pewnością potrzebną na końcu świata oraz dwa litry płynu do soczewek. Powinno mi to wystarczyć na czas półrocznej wymiany na uniwersytecie de Los Andes w Bogocie.

Co kojarzy się z Kolumbią?

Po pierwsze, najlepsza na świecie kawa. Po drugie, zaraz po Brazylii największa różnorodność biologiczna. Po trzecie, i chyba najczęściej, przemoc związana z narkobiznesem oraz obawa przed możliwością porwania i kontaktu z kokainowym przemytem. Z takimi myślami wylądowałam w Bogocie, na wysokości 2600 metrów nad poziomem morza, gdzie długie pasmo gór wyznacza północ i południe miasta. I od tego momentu nastąpiła cała seria niespodzianek.
Od sapera do generała, czyli zagraniczna nauka żołnierzyBurmistrz zamiata miasto


Przede wszystkim, wielkość i nowoczesność miasta. W samym centrum znajduje się dzielnica Candelaria z historyczną architekturą, pełną kolonialnych domów, kościołów i muzeów, w tym słynne Muzeum Złota ze skarbami prekolumbijskiej kultury. Dalej znajdują się główne siedziby banków i największych firm, a jeszcze dalej oszklone biurowce i centra handlowe ze sklepami wszelkich możliwych marek.

Pomna wskazówek przewodnika, aby przed wyjściem z domu zdejmować kolczyki (!), nigdy nie zatrzymywać taksówek na ulicy i ba, nawet nie ufać policjantom, bo mogą okazać się przebierańcami, stwierdzam po czasie, że bardziej niebezpiecznie jest w Londynie, gdzie do niektórych dzielnic nie należy zbliżać się o zmroku. W Kolumbii, pomimo mojego rzucającego się ewidentnie blond-wizerunku i znacznej ilości centymetrów wzrostu, nigdy mi się nic nieprzyjemnego nie przytrafiło. Nawet podczas przemierzania kraju niewygodnym autobusem.
1 2 3 z 3
oceń
1
0
Podziel się

Opinie

Ocena: 0 [0]
~ufol [2010-04-02 18:00]

nasz Lato
Nawet w Kolumbii słyszeli jaki burdel nam zrobił Lato w PZPN'ie :D

odpowiedz

Partnerem
serwisu są:
pracuj.pl monsterpolska.pl

Szukaj ofert

  • Pracuj.pl
  • Monsterpolska.pl

wyszukiwanie zaawansowane

wyszukiwanie zaawansowane
Sonda

Czy uważasz na to, co umieszczasz w sieci?

Nie, pracodawca nie ma prawa mnie inwigilować - 27%
Tak, pracodawca może dzięki temu poznać charakter kandydata - 10%
Tak, serwisy społecznościowe mówią więcej niż CV - 34%
Nie obchodzi mnie to, co myślą inni - 30%
Łączna ilość głosów: 7906