Polak zatrudniony w firmie sprzątającej wygrał prawie 1300 funtów po tym, jak jego były pracodawca nie wypłacił mu należności za pracę.
AAA
2009-07-06 (14:08)Sądów pracy nie powinno być bo szkodzą tylko pracodawcom.
To pracodawca sam powinien decydować czy wypłaci pensje czy nie i czy zwolni czy nie. Pracownicy myślą, że jak przyjdą do pracy i porobią coś te 8 godzin to im się pieniądze należą. To pracodawca ocenia pracę swoich pracowników i decyduje czy należy im zapłacić, czy muszą jeszcze więcej popracować i pokazać co potrafią.
Nieprawdopodobne!
To sądy tam tak szybko działają? WPolsce to trwało by przynajmniej lat 10.
nasze rodzime firmy sprzątające
to dopiero są oszuści ,z reguly zatrudniają emerytów i rencistów często chorych na choroby psychiczne ,ktorzy nie umieją zawalczyć o swoje .gdyby wprowadzić porządne kontrole to prokurator miał by duuużo roboty
czy ktoś może wie jak powinien
być napisany list motywacyjny na stanowisko sprzątacz
A ile musiał zapłacić za założenie sprawy...?
2600...?
wy durnie bez szkoly....
nosa nike wysciubiliscie poza swoj PcimWielki a komentowac wam sie chce...pajace... zwykle nieudaczne tchurze
1300 funciakow!!!! ogrom pieniedzy...
WOW... !!!!
Ot prawdziwy sukces polskiej emigracji,
po jakiej był uczelni - UJ , AGH czy PW , ze mu sie tak w zyciu udalo......;)
BRAWO tylko bić brawo
Mądra decyzja. Oczywiscie teraz już jest zdecydowanie łatwiej niż kiedys. Bo jak sie ma podpisaną umowe o prace, prepracowalo sie okreslony okres, co musi byc gdzies odnotowane. A nie dostało należnych pieniedzy co tez powinno być pokwitowane jeżeli takowe wpłyneły, wystarczy wyciąg z konta bankowego.
Wiec myśle ze sprawa jest dość oczywista i każdy w podobnej sytuacji przy odrobinie odwagi i samozaparcia bedzie wstanie wygrać z gamoniem pracodawcą.
Tak czy inaczej gratuluje.
A ile czasu trwał proces ?
W Polsce czeka się kilka miesięcy. A jeżeli miało się umowę zlecenie lub o dzieło to przed sądem cywilnym jeszcze dłużej. A jak długo trwa to w Anglii ?
walnęło was konkretnie
Ja pracuję 12h co drugi dzień tylko dlatego żeby w domu nie siedzieć bo kasa jest z racji tego że pływam a oszczędności są. Mój pracodawca gdy pokazałem mu że mi zalezy na robocie, i przychodziłem wcześniej tj na 17 a nie na 20 zaczął skreślać mi godzinki, i to jest to własnie jak bardzo pracodacy zależy by pracownik się wykazał. Dodam że umowy o pracę nie mam bo po co.
Za friko to może wy popracujcie, zobaczycie drodzy pańtwo jak to jest. Śmiać mi się chce z was!!! istna żenada bo tylko polaczków na to stać, i na takie traktowanie. Współpracowałem z wieloma nacjami na róznych stanowiskach i doskonale wiem że gdy się na burcie pojawia więcej niż 3 polaczków robi się "polskie piekiełko" dlatego jak słyszę że obsada polska z miejsca rezygnuję z podpisania kontraktu, wolę przeczekać niż użerać się na każdym kroku z idiotami. Nawet Flapy są bardziej solidarni niż my i to jest żenujące.
Tragedia co wy wypisujecie, może warto przed napisaniem czegokolwiek pomysleć?
jesteś szkodliwy dla siebie i srodowiska
i ze swoimi poglądami, powinieneś się rzucić w przepaść dla własnego dobra
Tylko w Polsce rzadko pracownik
wygrywa w takim sądzie.
Wygranie sprawy
pracodawce ukarac para tysieczna kara to sie rozumu nauczy tyle w temacie
tusk znowu chce oszukać
Premier Donald Tusk ponownie funduje nam propagandową rozgrywkę. Szef rządu wystąpił z inicjatywą spotkania się z prezydentem Lechem Kaczyńskim i opozycją, by wspólnie omówić kwestię podwyżek podatków od przyszłego roku. Inicjatywa nader godna podziwu i szacunku dla premiera, że tak bardzo szanuje prezydenta i liczy się z jego zdaniem, gdyby nie jedno "ale". Dotychczas premier Tusk nie wykazywał aż takiej skłonności do uzgadniania z Lechem Kaczyńskim istotnych kwestii, np. jeśli chodzi o rządowy plan reformy ochrony zdrowia - prezydent w tej sprawie zajmował jasne stanowisko i jak można było oczekiwać, część proponowanych przez Tuska i spółkę rozwiązań zakończyła się prezydenckim wetem. Nie był również skłonny do daleko idących uzgodnień w sprawie reformy mediów publicznych i chyba niestraszne, jak teraz, było mu weto pierwszej ustawy medialnej przygotowanej w ramach rządzącej koalicji. Przebieg prac nad powtórną próbą reformy mediów wskazuje, że i obecnie szef rządu niezbyt się przejmuje, czy koalicyjna ustawa medialna znajdzie uznanie prezydenta, czy też nie.
Skąd więc teraz taka troska, by prezydent nie zawetował ustawy rządowej o podniesieniu podatków? Odpowiedź jest prosta. Donald Tusk szuka wspólnika, który wraz z nim weźmie odpowiedzialność za ten pasztet, którego narobił ze swoim rządem: za nieudolne decyzje budżetowe, skonstruowanie dziurawego budżetu, zwlekanie z podejmowaniem decyzji w sprawach gospodarczych, które - by nie pogłębiać kryzysu - powinny zapadać błyskawicznie. To właśnie ta nieudolność rządu doprowadzić może do tego, że praktycznie jedynym pomysłem ekipy Tuska na załatanie budżetu będzie sięgnięcie głębiej do kieszeni podatników i podwyższenie podatków.
Każde miasto w Anglii ma biuro porad
Prawnych Citizens Advice Bureau. Szczególnie w czasie kryzysu który tam jest odczuwalny jest dyskryminacja w Urzędzie Pracy np w Job Center przy przyznawaniu zasiłków dla bezrobotnych. Oni mają tam cały świat, poddanych królowej z Indii, Pakistanu czy Afryki więc nie jest łatwo. Ale my jesteśmy w Europie i historycznie to anglicy mogliby teraz mówić po niemiecku gdyby nie alianci. Trzeba się odwoływać, składki tam uzbierane można ściągnąć przez ZUS wydział obsługi umów zagranicznych itp. Często pracodawcy stosują zawieszenia unikając podawania przyczyny aż się delikwentowi znudzi. Trzeba działać.
Dobra dobra.
Ciekawe za co dostał te wypowiedzenie.Jak chlał albo obijał się lub jakiś leser totalny to też bym wywalił na łeb.Zawsze są dwie strony medalu....
brawo,ale to nie rewelacja
to nie rewelacja.Mieszkam w Dublinie i już toczę drugi bój w sądzie z moim byłym pracodawcą.Pierwszą wygrałem bo nie chciał wypłacic odprawy a teraz za sfałszowany podpis pod umową o pracę.Takich wygranych spraw tu Polacy mają sporo Prawo jest tu po naszej stronie
bo na zachodzie to normalka
nie trzeba nalezec do zadnych glupich zwiazkow zawodowych zeby wygrac z pracodawca,tam pracownik ma swoje prawa i tyle
