(fot. Jupiterimages)
AAA
2010-02-17 (08:21)Niepełnosprawni to tania siła robocza dla państwa i pracodawców wiem co muwie i taka jest prawda.takie osoby nie zarabiają naj mniej i przerwa żadna się takim nie nalesy ,pracują w warunkach że szkoda gadać i powiem że są wykorzystywani przez osoby zdrowe . A ich los nikogo nie opchodzi .
cwaniactwo
znam zakład pracy, który dzięki dopłatom dla niepełnosprawnych , bogaci się tzn . konkretnie chodzi o kierownictwo tego zakładu, które wypłaca sobie olbrzymie pensje i premie, a niepełnosprawni zarabiają najniższą krajową za ciężką pracę
NIEPEŁNOSPRAWNI
JESTEM os. niepenosprawna i pracuje w ZPCH -- JA msze byc w pracy lepsza niż pozostali pracownicy , którzy mniej pracuja a wiecej zarabiaja --nie dosyc że los mnie skrzywdził TO jeszcze mozna na mnie zarobic--zgroza!!!!!!!!!!!!!!!!
ZPCH ZA PAŃSTWOWE PIENIADZE
GODNA RENTA-- JUŻ wcześniej na forach pisałam jak to jest z praca niepełnosprawnych-- pracownik niepełnosprawny musi byc lepszy od zdrowego mniej pracuje i wiecej i wiecej zarabia - korzysc dla pracodawcy w dwojaki sposób- JAKI TO WSPANIAŁY ZA PAŃSTWOWE PIENIADZE
niepełnosprawny-gorszy?
Niepełnosprawny też jest człowiekiem takim samym jak pelnosprawni a ci niech dziękują Bogu że są cali i zdrowi.Nikt nie prosi się o chorobę lub kalectwo.Są także dobrymi pracownikami pomimo tego co ich spotkało.Każdy z nas zdrowych może się za chwilę znależć się w takiej sytuacji i co wtedy?
Wyborcze obietnice a rzeczywistość o niepełnosprawności
Jestem niepełnosprawny i bezrobotny, mój dochód to 160 zł prócz mnie córka, żona i mój podopieczny są niepełnosprawni.Razem mamy 1800 zł. Dwie osoby uczęszczają do Środowiskowego Domu Samopomocy. Instytucja ta na każdego uczestnika otrzymuje bagatela 2500 zł. Tu dopiero ogromna fortuna jest utopiona. Około 80% osób biorących udział w zajęciach, w wyżej wymienionej instytucji mogłaby pracować. Niestety urzędnicy nie chcą aby niepełnosprawni pracowali, lepiej poupychać niepełnosprawnych do zakładów zamkniętych lub instytucji i kłopot z głowy (pięknie Polska zamiata problem pod dywan a przy okazji pieniądze,I TO OGROMNE PIENIĄDZE!).
taniej by wyszlo wyplacac niepelnosprawnym
pewna ustalona kwote,bo jak do tej pory na zatrudnianiu niepelnosprawnych najlepiej wychodza nie niepelnosprawni ale firmy ich zatrudniajace,wyplacajac tym ludziom resztki
Ja mam syna ,który ma
lekki stopień niełnosprawności umysłowej. ZUS odmówił renty.Opieka odmawia zasiłku.Psycholodzy odmawiają zmiany kwalifikacji upośledzenia na umiarkowane, przy którym należałby się zasiłek w kwocie ok. 150zł. na rękę.Do pracy z takim upośledzeniem nikt go nie chce.Chłopak ma 21 lat i żadnej pomocy, jest na wyłącznym utrzymaniu rodziców.A Państwo? Państwo tworzy przepisy, chore przepisy,które przeczą jedne drugim. Lekki stopień upośledzenia fizycznego to nie to samo co umysłowego ale według polskich przepisów tak. Wychodzi na to,że np.Premier z upośledzeniem umysłowym , byłby tak samo dobry jak ten bez nogi ale po studiach.Czyli mój syn mimo,że pozbawiony w cudzysłowiu głowy mógłby rządzić Polską
Bo nigdzie w Uni.............i
Nie ma takiego bezprawiw jak u nas.Że rząd=KPP,Lewiatan,BCK itd.Te instytucje powinny być stroną w układzie pracodawca-pracobiorca-rząd .A ponieważ unas rząd był sponsorowany przez pracodawców to wszystkie ustawy pisane sa pod pracodawców .A więc proste ustawa o niepełnosprawnych ma przynosić korzysc pracodawy anie niepełnosprawnemu.A do tego kuriozalne jest to ,że za ten sponsoring pracodawców rząd musi godzić się na takie bezprawie,jak tworzenie kodeksu pracy szczególnie w części dla pracobiorcy przez pracodawcę=rząd;To tak jak by wilk ustalał prawo dla owcy.Nieszczesny kraj. Ale sami sobie poprzez wybory gotujemy taki los.
wyjątki
Te 20 proc to nie z lekkim stopniem bo takich nie przyjmują Dwie grupy ktore mają zakaz pracy zdobywają prace przez doplate dla pracodawcy Co powinno byc zlikwidowane dla nich Mają wyzsze renty a jeszcze pierwszenstwo w pracy
Sytuacja osób niepełnosprawnych..
Jest bardzo niewesoła. Renty są zazwyczaj bardzo niewielkie, znaleźć pracy nie sposób. Podaje się że pracuje 20 %, podczas gdy w innych, cywilizowanych krajach to blisko 60%. Pracujący zazwyczaj otrzymują tzw. najniższą krajową, a niemal wszyscy pracują w ochronie, lub w usługach porządkowych. Aby było śmieszniej, np. w wielu ministerstwach, w tym i w MPIPS, budżet z góry zakłada przeznaczenie określonej kwoty, za tzw. "kary" za niezatrudnianie niepełnosprawnych. Orzecznicy ZUS systematycznie "obniżają" stopień niepełnosprawności zazwyczaj do "lekkiego". Teraz usiłuje się tym ludziom jeszcze zlikwidować dofinansowanie zatrudnienia. Cóż więc im pozostanie, za 600 czy 800 złotych nie przeżyją, więc chyba tylko "sznur".
Rząd się chyba "brzydko" bawi losem kalek.
mam 440zł renty
przepracowalam przed chorobą 23lata jestem sama muszę pracować żeby przeżyć,zatruniono mnie tylo dlatego,że jestem na rencie,i że pracodawca ma dofinansowanie ,jeżeli przepisy się zmienią ja nie mam szans na znalezienie pracy ,i co wtedy chyba sznur na szyję
w Polsce tak się porobiło, że pracują niepełnosprawni,
studenci, uczniowie, a ludzie w sile wieku, zdrowi są bezrobotni, chyba to nasz rząd jest niepełnosprawny- umysłowo
ludzie, niepełnosprawnym dać lepsze renty
i niech zajmą się ewentualnie pracą chałupniczą, pracy brak dla zdrowych, a wy wydziwiacie z niepełnosprawnymi, co za czasy, co za kraj ?!
