AAA
2011-10-13 (13:47)Jp brandzlujo sie na fotel mojej szefowyj. Tako jyeast piekno baba. Pyrsk Hanysy.
47 razy w ciagu dnia pracy to juz drobna przesada. Sama to robie 4 - 5 razy dziennie w czasie pracy ( przy biurku lub w toalecie ) ale zeby 47 razy !
Dobrze wiedzieć, bo mie szef zakazał w pracy konia walić.
Gdyby każdy Polak domagał się przestrzegania przepisów prawa pracy to nikt nie byłby szykanowany w pracy i by było ok. Ale , że większośc pracowników stuli uszy po sobie to daje tym sposobem zielone światlo na bezprawie i wyrzucanie tych , którzy domagają się przestrzegania prawa. Tak więc Ty jeśli to czytasz i pozwalasz na to aby w Twojej pracy łamano przepisy w zamian nic nie robiąc to TY jesteś także odpowiedzialny, za Twojego wspolpracownika, którego wyrzucono bądz wywalą z pracy tylko dlatego, że domaga się przestrzegania norm pracy. Pamiętaj o Tym - Ty też jesteś za to odpowiedzialny !!! Mnie kilka razy za to zwalniano, że domagałem się od swoich swoich przełożonych przestrzegania prawa i to w szerszym zakresie niż prawa pracy. Sam też byłem ławnikiem w Sądzie Pracy i sprawy wygrywałem ale cóż z tego jak się przebywa z głupimi ludzmi , którzy za zeta zrobią z siebie niewolnika.
ja np to konia wale nie mniej niz 20 razy i czuje sie mocny kto mnie pobije
CIEKAWE CHORUPSKO. SZKODA, ZE NIE CIERPI NA NIE MOJA ZONA ANI INNA ZE ZNAJOMYCH KOBIET. ILE CZLOWIEK MUSI SIE NALAZIC I NAPROSIC ZEBY W KONCU SOBIE WLORZYC. JEST TO DUZA ULGA DLA MESZCZYZNY. SZKODA ZE W POLSCE KOBIETY NIE CIERPIA NA TAKIE DOLEGLIWOSCI. CHETNIE BYM UCZESTNICZYL W WARSZTATACH TERAPEUTYCZNYCH JAKO WOLONTARIUSZ.
POLSKA RZECZYWISTOŚC. Pracuje w Poczcie Polskiej (jestem robolem) i często dźwigam paczki dużo cięższe niz przewidują przepisy BHP, na moje uwagi na ten temat kierownik działu na WERze powiedział że jak mi się nie podoba to mogę zmienić pracę. O tym problemie łamania nie tylko tych przepisów BHP wiedzą wszyscy na Poczcie od roboli po dyrektorów, ale tzw góra to zlewa i tuszuje. Z DALEKA OD PRACY NA POCZCIE, mnie już wysiada kręgosłup a mam dopiero 26 lat.
W Polsce pracownik jest nikim przed sądem. Pracodawca może pracownika wywalić jak mu się tylko podoba. Znajoma zostawa wyrzucona na drugi dzień jak tylko w pracy poszła plotka że jest w ciąży. Ze stresu poroniła. Okazało się że po poronieniu już się nie jest w ciąży i pracodawca miał prawo... Szok.
pewnie miała rację. na fajkę przecież wolno wychodzić ;)
Dajcie spokoj Januszkowi - Palikot jest spoko gosc, a co do tej Pani 47 razy dziennie no no jestem pod wrazeniem chcialbym miec taka sekretarke... ;]
niech wstąpi do Palikota to jej pomoże, zmieni obywatelstwo, zdobedzie manda poselski
