AAA
2009-12-23 (14:43)trudne wybory
Mam troje dzieci i pracuję w Domu Dziecka.Od zawsze miałam dylemat: święta spędzić w domu rodzinnym z własnymi dziećmi(okupione jest to wyrzutami sumienia ponieważ pozostawiam dzieci z DD)?,Czy może pracować(tym samym pozostawić własne dzieci)?Wybór był prosty w początkowych latach pracy , kiedy nie miałam rodziny.Sama wówczas podejmowałam decyzje, że dla dobra rodzin pracujących wychowawców i ich rodzin lepiej będzie, że to ja będę pracowała np.w Wigilię.No cóż człowiek to istota społeczna...
też tak mialam
Mimo ,że mam męża i dzieci ale zrobilam za namową koleżanki urok milosny u Lilith Black Moon i coś się zaczyna poprawiać .
Dyzury w Wigilie powinny byc 3xwiecej platne!
I wtedy ludzie zaczeli by sie bić o dyzury
W 2008 przypadło mi
wigilia II zmiana i sylwestra III zmiana.W 2009 zaś koledze.
I bardzo dobrze
Niesprawiedliwe? Hmmm, moim zdaniem osoby samotne powinny mieć obowiązek pomagania rodzinom z dziećmi. Dlaczego? Bo ,Ludzie którzy mają dzieci pracują na te osoby, które ich nie mają. Dlaczego? Bo jeśli nie będziemy mieć dzieci to kto będzie pracował jak będziemy starsi?
Ci co mają dzieci pracują więcej w domu, także na singli, więc nie widzę nic złego w tym, że single wspierają rodziny w końcu to w ich interesie :-D
Nowy standard - Dyspozycyjność
Jestem samotną matką z 4 dzieci, pracuje w przedszkolu i co roku tradycyjnie wypada mi dyżur w Wigilie i Sylwestra :) Zazwyczaj przypada on na popołudnie, albo cały dzień więc kończę prace ok 17.00. Zanim dojadę do domu jest 18.00. Argument? " Bo tobie matka pomoże i wszystko przygotuje". Świetnie, tylko moja matka nie ma zobowiązań wobec mnie, ma tylko dobrą wolę i serce, ale nikomu do głowy nie przyjdzie, że matka wszystko przygotowuje właśnie dlatego, że dyżury przypadaj mi na takie dni. Od 20 lat nikomu innemu - tylko mnie. wszyscy, którzy pracują razem ze mną, maja dzieci, męża i MUSZĄ mieć Święta. Przeżyję, ale ....nie wiem czy to jest tak do końca w porządku wobec mnie....Argument typu " bo twoja mama Ci posiedzi z dziećmi, Ci pomoże, Ci zrobi jest argumentem, który zwala mnie z nóg. Wszystkie kobiety pracujące w tej placówce maja matki i dzieci...ale żadna z nich nie usłyszała nigdy podobnego stwierdzenia. Zaiste, mając czwórkę małych dzieci i wychowując je samotnie, według mojej szefowej, jestem najbardziej dyspozycyjną pracownicą. Mam nadzieję, że kiedyś dosięgnie ją długie ramię sprawiedliwości, wszak szefem się bywa, zwłaszcza na państwowej posadzie. Ciekawe, jak poczuje się, kiedy wróci w szeregi zwykłych n-li, a jakiś inny szef uzna , że jest dyspozycyjna. Życzę jej tego.
A ja jestem nauczycielką
i będę zbijała bąki prawie 2 tygodnie.
Normalna sprawa! A komu miał dać - matce co ma dzieci?
A może żonie męża zabrać. Racjonalne rozwiązanie. Popieram.
mają dyżur Ci co pracują krócej..
Umnie w pracy są dwie osoby, które są samotne, ale dyżury w Święta i w Sylwestra dostałam ja a mam rodzinę bo pracuje najkrócej :(
Tak, tak a później przychodzi dziecko, świat przestaje się kręcić wokół Ciebie i następuje nagła zmiana światopoglądu. Nie plujcie tylko poczekajcie 2, 5, 7 lat bo wiekszość z nas i tam zakłada rodziny i wychowuje dzieci. POZDRAWIAM
A ja się cieszę...
...jeśli dzięki mojej pracy w święto, koledzy mogą spędzić czas z rodzinami.Przecież to moi przyjaciele i ich radość to moja radość.Fajnie jest mieć świadomość, że ich radosne święta z rodzinami to także moja zasługa.
samotność i Wigilia
Nie mam ani męża ani dzieci, więc jestem osobą samotną. Tak się jednak składa, że opiekuje się starszym rodzicem. Śmieszą mnie wypowiedzi, że tylko ten co ma dzieci to ma pracę w domu. Ja muszę oprócz pracy zawodowej tak samo sprzątać, gotować, prać i opiekowac się drugim człowiekiem, dbać, żeby brał leki, pamiętał o wizytach lekarskich (notabene zamówionych przeze mnie) dobrze się odżywiał a kiedy ma głęboką deprechę (co raczej dzieciom żadko się zdarza) stawać na głowie, żeby go rozweselić. Mój wolny czas to tak od 23.00 do 8.00 a z tego muszę jeszcze wygospodarować czas na sen. Od 7 lat nie miałam ani ferii, ani wakacji ani nawet jednodniowego wypadu w plener. Na szczęście w mojej firmie uwzględniają to, że to ja przygotowuję wigilię i albo mogę wziąść w tym dniu urlop, albo trochę wcześniej wyjść z pracy.Uważam, że dawanie dyżuru rok po roku tej samej osobie tylko dlatego, że nie ma dzieci jest obrzydliwe, bo często ci co mają dzieci i wolne, to idą na wigilię do swoich rodziców.
CHAMSTWO I BEZCZELNOSC
TO, ZE KTOS JEST SAMOTNY NIE OZNACZA, ZE MOZNA GO JAK OSTATNIEGO FRAJERA WYKORZYSTYWAC. TO ZWYKLE CHAMSTO I BEZCZELNOSC !! OSOBISCIE UWAZAM, ZE JEDYNYM ROZWIAZANIEM SPRAWIEDLIWYM JEST LOSOWANIE.
pracująca w święta
jestem kucharzem w ośrodku szkolno-wychowawczym i niestety pracuję w wigilię i święta nawet w niedzielę!!!czy to sprawiedliwość!! mam męża i dziecko 3 letnie!!
Pracuje w Hotelu
Jestem recepcjonistką i pracuje w hotelu w górach, gdzie co roku jest "full".
Rozumiem, że w święta ktoś musi pracować, ale jest nas na tyle, że wystarczy aby każdy miał po jednym świątecznym pracującym dniu. No, ale szef tak ułożył grafik, że ja mam 2 dni pracujące...I bardziej jak dzień w pracy, denerwuje mnie ta niesprawiedliwość!
Nie sciemniaj
-bo jestem samotna- szef musi na kogoś liczyć i musisz przyjść w święta. www.włosyłonowe.com.pl
inspekcja pracy?
Inspekcja Pracy w tym kraju to mit. Ci ludzie dokonując inspekcji są zupełnie nieprzygotowani. Ciekawe ile pensji odbierają w miesiącu...
A gdzie
INSPEKCJA PRACY? Od kiedy to pracuje się w święta? Rozumię te zawody które są niezbędne ale w reklamie w wolne do pracy. TO CHYBA JAKIŚ SZEF ZBOCZENIEC ZE ZWICHROWANYM UMYSŁEM.
co to samotna
znaczy ze jest inna czy co takie samo ma prawo byc w domu na swieta jak ta co ma 10 cioro dzieci to jest pOLSKA OSRANZ kraj wiec tu mozna wszystko sram na ten kraj KoRWA
Polacy to zepsuty naród- dziesięciolecia komuny wyrobiło
w was i waszych dzieciach, że wszystko się wam należy. Pora się obudzić, na wszystko trzeba zpracować. A tak naprawdę co robicie w te święta- obżeracie się i hlejecie, a na dodatek uważacie, ze skoro to tradycja to wam się należy. Nic się nikomu nie należy dopóki na to nie zapracuje. Biadolenie i jęczenie to też tradycja narodowa kultywowana z nie mniejszym zaangażowaniem. Dlatego Polska kręci się w kółko i cofa się zamiast rozwijać.
