Na zatrudnienie w Centrum Współpracy Młodzieży mogą liczyć ci, którzy wykażą się w pracy jako wolontariusz. Tak było też w moim przypadku. Dzięki działalności w ZHR miałam wyobrażenie o funkcjonowaniu w organizacji. W CWM udzielałam się przez pół roku jako wolontariuszka. Przez ten czas mogłam przyjrzeć się, jak taka organizacja funkcjonuje.
Centrum Współpracy Młodzieży realizuje dwa podstawowe zadania: rozwój samorządności obywatelskiej i rozwój współpracy międzynarodowej środowisk młodzieżowych. Jako wolontariuszka przyglądałam się pracy bardziej doświadczonych osób i pomagałam przy międzynarodowych przedsięwzięciach – np. zajmowałam się gośćmi z zagranicy, oprowadzałam ich po Trójmieście, pomagałam przy organizacji wizyt studyjnych m.in. ze Wschodu. W projekcie "Gry i zabawy mojego dzieciństwa" zostałam jedną z liderek polskiej grupy.
Od stycznia 2006 roku pracuję jako kierowniczka projektu. Kieruję dużymi projektami, zajmuję się koordynacją wielu działań i osób w nie zaangażowanych. Obecnie zajmuję się np. zorganizowaniem Międzynarodowej Wymiany Młodzieży o tematyce teatralnej z uczestnikami z Finlandii, Niemiec, Francji, Anglii i Polski. Projekt będzie realizowany w październiku, ale planowanie zaczęło się już w czerwcu. Musiałam ustalić, ile osób zostanie w projekt zaangażowanych, rozdzielić zadania, zaplanować przebieg imprez. Zajmuję się pisaniem wniosku o fundusze i pozyskiwaniem partnerów przedsięwzięcia. Planuję program całej imprezy – spotkania grup teatralnych, tanecznych, przygotowywanie wspólnego końcowego przedstawienia itd.
Praca polega na ciągłej współpracy z zespołem wolontariuszy i pracowników. Szczególnie w trakcie realizowanych przez nas wydarzeń wymaga całkowitego zaangażowania, ale daje bardzo dużo satysfakcji. Najbardziej podoba mi się możliwość realizowania własnych pomysłów. Nie tylko w ramach jakiegoś projektu – mogę np. zaplanować od zera i zrealizować jakieś wydarzenie. To daje ogromne możliwości samorozwoju. Mam styczność z międzykulturowym środowiskiem, ciągły kontakt z językiem angielskim i poznaję wielu ludzi.