" Ja tam życie mam ustawione"

" Ja tam życie mam ustawione"

Drukuj AAA 2009-11-16 (15:08)
Źródło: wp.pl
Niektórzy "mają wszystko podane na tacy". Ich rodziny zagwarantowały im doskonały start. Dla innych droga do wykształcenia, a potem wymarzonej pracy, to droga przez mękę. Jak jest z szansami w dostępie do nauki i atrakcyjnego zatrudnienia w Polsce?

Mail od Maxa:
"W liceum pracowałem w myjni samochodowej, byłem też sprzątaczem w restauracji. Wybrałem się na studia. Początkowo sprzątałem komis z samochodami, potem pracowałem w magazynie w hipermarkecie. Nie miałem czasu na imprezy. Czasem byłem tak zmęczony, że brakowało mi sił na naukę, dlatego nie miałem najlepszych stopni. Po studiach wróciłem do rodzinnego miasteczka na południu Polski. Mieszkam w nim do dziś, jestem urzędnikiem, specjalistą od funduszy unijnych. Zarabiam niewiele. Równy dostęp Polaków do rynku pracy to jakaś utopia. Moi kumple, których rodzice mają własne firmy, nie musieli ani pracować, ani się uczyć. Dziś mają domy i dobre stanowiska w spółkach".

1 2 3 z 3
oceń
0
0
Podziel się

Opinie

Ocena: 0 [0]
~Saq [2009-11-16 21:18]

lipne studia
Jak się studiuje kierunek bez przyszłości to nie ma się co dziwić, że pracy w zawodzie nie ma. Studiuje kierunek inżynierski, byłem na praktykach dwa razy i dwa razy proponowali zatrudnienie ...

odpowiedz

pokaż 13 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~zuza [2009-11-17 10:48]

konstrukcja biznes i plan
pozyskiwacze materiiałów budowlanych inaczej roziwnęłes się potem masz wirusa albo witaminy idziesz do centrum które jednych wykancza bo jestes materiałem no ale specjalista wie czy jestes do czy masz wirusa jak nie masz wirusa to ci fundną tacy sa dzisiaj specjalisci i maja dotacje jakw idac z unii o co chodzi o budowę oczywiście i biznes co budujemy biura potem co to kto to KRÓTKO PROJEKT I BIZNES SAMEJ UNII E I U MAMY E I MISJE MAMY U I KROWY CO KTO SSIEo gólnie to proste a co na to życia:) jak sie dipe ustawia

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~25 latek [2009-11-17 01:14]

Może jednak się da?
Ja skończyłem automatykę we Wrocławiu, podczas studiów douczałem się programowania, jako student pracowałem jako automatyk, programista, tester (bywało, że za darmo), w wakacje np. kopałem rowy bo za to mi ktoś płacił. Skończyłem studia na 4,5 pracuję we Wrocławiu. Składałem podania do wielu firm i w końcu kiedy po obronie złożyłem CV do dużej firmy informatycznej na pytanie o to ile chcę zarabiać odpowiedziałem 2 na rękę. Dostałem 4 brutto + bonusy za około 500zł, po 9 miesiącach podwyżka o 500zł. Nie twierdzę że to są kokosy- mam znajomych którzy zarabiają dużo więcej, ale na początek mi wystarcza, zrealizowałem część marzeń na które nigdy nie miałem pieniędzy. Ciężko pracuję (np. dzisiaj 12 godzin) i liczę na to, że wraz ze zdobytym doświadczeniem będę wart lepszej wypłaty - wiem, że jeszcze wiele nie wiem. Jednym jest łatwiej, innym jest trudniej, ale nie wińcie za swoją nieporadność innych.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Kowal swojego losu [2009-11-22 18:07]

jak się nie wierzy w sukces to jak go osiągnąć?
z wypowiedzi większości wynika, że nie mają celu i w biorą tylko to co im spadnie z nieba, a z nieba nie zawsze manna leci. To nie ustawione przez rodziców życie decyduje o sukcesie, tylko albo się ma marzenia, albo nie. Ja swoje marzenia po prostu realizuję i nie przeszkadza mi pochodzenie z niezamożnej rodziny i inne tam kłody rzucane przez los pod nogi... Dobre podsumowanie artykułu - jak ktoś potrafi tylko narzekać to niech ma pretensje tylko do siebie.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~GermanPolishCool [2009-11-22 14:34]

HAHAHAH POLACZKI
Wy tyracie za marne 900 PLN w Polsce a ja za to zarabiam w Niemczech 9000 zł ale w tydzień co wychodzi ok.30 000 zł na miesiąc Moją pracą jest zbieranie buraczkwów żebyście mięli czym POsłodzic herbatę czy kawę.Wy jajco odstajecie w tym marnym państwie.Szef mi powiedział,że jak się będę dobrze sprawował to awansuję na pakowanie kostek cukrowych do pudełek :)

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~ind [2009-11-22 16:39]

I tak powinno być, że jedni mają pod górkę a inni nie
Generalnie jest tak, że ja jako ojciec mojej córki pracuję nie tylko na swój status społeczny i zamożność ale również na jej status materialny i społeczny w przyszłości. Rodzina buduje pozycję przez pokolenia. Mój ojciec był mniej zamożny niż ja a jego ojciec mniej zamożny niż on, mój ojciec zapewnił mi wykształcenie lepsze niż jego ojciec jemu a ja swojej córce zapewnię wykształcenie jeszcze lepsze. Dorobek pokoleń zostaje w rodzinie, teraz przejąłem go ja a po mnie przejmie go córka itd.. Jeśli moja siostra będzie miała większe wpływy i pozycję to będzie mi lepiej, tak samo jak będzie jej lepiej kiedy ja będę miał większe wpływy i pozycję. Tylko do tego trzeba scementowania rodziny a nie "rodzin atomowych", które nie mają z sobą kontaktu poza świętami. Każde następne pokolenie w naszej rodzinie będzie przejmowało więcej, bo wszystko począwszy od inteligencji, wykształcenia poprzez pieniądze się kumuluje. To jest właśnie sensowna motywacja do pracy a nie własny wąski interes i hedonistyczne potrzeby.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~caspa [2009-11-22 16:19]

rolnictwo
tak to jest widze swoich rowiesnikow i ludzi ktorzy uciekaja ze wsi a pozniej narzekaja ze robia za 1000aka.ja zostalem na wsi i niepowiem duzo sie pracuje ale mam 2 nowe autka i nic mi niebrakuje.praca mozna wiele osiagnac:) pozdrawiam

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~marcio [2009-11-22 15:52]

do Kaliny
Nie obrażaj ludzi pracujących za 1000 zł, tacy też są potrzebni...

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kalina [2009-11-22 15:42]

prawda
co mi po studiach na polibudzie , jak pracuje jak śmieć za 1000 tyś...nie mam zdolności kredytowej, nie mam szans na mieszkanie....zapierniczam 7 dni w tygodniu, obsługuje właśnie takich ustawionych...kupują kurteczki za 2 tyś, wsiadają do aut za 200tyś i tyle, a ja nie mam żadnych szans, ambicji już nie mam, przeszło mi szarpanie się z rzeczywistością, jestem z biednej rodziny i zostanę wyrobnikiem na zawsze....kilka dobrych lat się z tym szarpałam, podnosiłam kwalifikacje, brałam kredyt na podyplomowe studia...bez sensu.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~AS [2009-11-20 15:02]

Ciezka Praca i Praca
Zaczynalem jako pracownik produkcji po 2 kierunkch studiow i tak goginalem przez prawie 5 lat zaciskaja zeby jak mi dogadywano i wolano e student dzis mam ciekawa prace w tej samej firmie oczywiscie ale juz jako szef dzialu jakosci i nowych technologii

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Piotr [2009-11-20 12:39]

ciężka praca - nic więcej
moją karierę zawodową zaczynałem od stanowiska przedstawiciela handlowego. Tak naprawdę, była to inaczej nazwana akwizycja. Pracowałam tak prawie 2 lata. Wiedziałem, że nie jest to szczyt moich możliwości, ale zaciskałem zęby i pracowałem, żeby mieć za co żyć. Wiedziałem też, że nic nie znaczę bez doświadczenia zawodowego, zwłaszcza że rzuciłem dzidenne studia. Po roku pracy zacząłem starać się o nową pracę wysyłając CV do firm, w których chciałbym pracować. Co poniedziałek kupowałem wyborczą i z uporem maniaka słałem CV aż do znudzenia. Minęło ponad pół roku i zmieniłem pracę. W nowym miejscu nie byłem już ładnie nazwanym akwizytorem, lecz na poważnie zajmowałem się handlem. W pracy tej powierzono mi zadanie rozkręcenia pewnego interesu, w którego powodzenie nie wierzył nikt (według zasady: jeżeli coś nie da się zrobić, to poszukajmy osoby, która o tym nie wie - przyjdzie i to zrobi). Udało się - biznes zaczął się kręcić, a ja zacząłem zarabiać jako takie pieniądze. Nie minęły dwa lata, a zadzwonił do mnie telefon z firmy X. Firma ta współpracowała z moją i słyszała o mojej osobie. Zaproponowano mi pracę na dużo lepszych warunkach przy rozkręcaniu kolejnego interesu. Nie wahałem się długo i po raz kolejny zmieniłem pracę. Po raz kolejny osiągnąłem sukces, obroty zaskoczyły wszystkich, łącznie z zarządem. Ja przypłaciłem to zdrowiem fizycznym i psychicznym. Praca w stresie powyżej 12h dziennie wykończy nawet konia. W week-endy próbowałem odpocząć kończąc w międzyczasie studia. Po kilku latach upadłem. Stałem się kłębkiem nerwów, przestałem sypiać, dostałem ataków paniki. Lekarstwem okazało się odejście z firmy. Przez ponad pół roku nie robiłem nic - odpoczywałem. Obecnie jestem właścicielem dwóch firm (trzecia w trakcie organizacji), robię to co umiem najlepiej, zarabiam naście średnich krajowych, jeżdżę samochodem klasy S (ale nie mercedesem). Czy mi sie udało? Myślę, że tak. Nikt nie powie mi jednak, że osiągnąłem coś na plecach rodziny. Kontakty wyrobiłem sobie podczas wielu lat ciężkiej pracy, doświadczenie przyszło z czasem, a zaczynałem z minimalnym kapitałem, który sam zaoszczędziłem. Jeszcze jedno - obecnie mam 35 lat.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~siwy [2009-11-19 17:41]

ustawione życie
Niestety, w Polsce, dzięki wszechobecnym symonii i nepotyzmowi, ciężko wybić się biednym zdolnym. Chyba wiekszość z was znała jakieś dzieci lekarzy, prawników, biznesmenów, nauczycieli.... Większość z nich poniekąd dziedziczy dostatek i dobre wykształcenie. Stać ich na prestiżowe studia, a rodzice zatroszczą się o pracę (np. syn lekarza przejmuje praktykę po ojcu). Cóż, po prostu takie rodziny mają wysoki kapitał. Tak jest i będzie... Wyobraźcie sobie natomiast dzieciaka z rodziny meneli, który się dobrze uczy i chce pójść na medycynę. Nie będzie go stać a rodzinka i koledzy menele zatrują mu życie ze zwykłej zawiści. Dlatego bardzo podziwiam nielicznych, którym udało się uciec z zaklętego kręgu biedy i braku perpektyw. Niestety, w mit "od pucybuta do milionera" nie należy wierzyć.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Księżniczka [2009-11-17 14:14]

Twoje życie w twoich rękach.
Nie wierzę w jakieś ustawianie, czy dobre studia. Jedynie w co wierzę to, w to, na ile jesteśmy dorośli do pracy i umiejętnego wartościowania życia. Czemu uważacie, że praca za granica daje szansę? Komu, temu kto nie umiał sie odnaleźć we własnym kraju? Dziś po prawie każdych studiach można zrobić podyplomówkę i zmienić radykalnie każdy kierunek studiów. Warunek musimy tego chcieć, bo sama podyplomówka nas nie wykształci, jak zresztą i studia. Sprawdzamy się dopiero w pracy, świadectwa czy dyplomy z bdb odkładając do szuflady.Przypominam autorom tego postu, że zycie mamy jedno,więc zacznijmy sami o nim decydować.Niie zawiniła tu ojczyzna, ani ojciec czy matka. Nie szukajmy usprawiedliwienia na swoją nieporadność, czy niedojrzałość życiową.Nie zazdroście nikomu, wszyscy nie możemy być dyrektorami, potrzebne są też sekretarki, czy masażyści.Weź życie w swoje ręce, nie odkładaj na potem, bo się spóźnisz i będziesz tylko zazdrościł innym. Pozdrawiam Księżniczka

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~hania [2009-11-16 21:20]

uciekaj dzieciaku z tego kraju i nie wracaj, ja wróciłam bo tęskniłam za matką
i żałuje jak nigdy, już myślę o powrocie i będe przyjeżdżać dopóki rodzice żyję , potem już nigdy

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~zmieniony [2009-11-16 22:56]

zmieniony
10 lat temu pracowałem w kfc za najniższą krajową. Jedyne co posiadałem to kilka ubrań, debet i mase niespłaconych rachunków. Zdecydowałem się na zmiany i całe moje życie koncentrowało się na poprawieniu jakości życia na różnych płaszczyznach: związek, finanse, uduchowienie, edukacja i zdrowie. W tej chwili wszystko o czym wtedy marzyłem spełniło się w 500%. Jestem bardzo zamożny, mam wspaniałą kobietę, moje życie to ciągłę podróże po całym świecie. Do wszystkiego doszedłem pomysłem i własną pracą. Jeżeli ktoś zastanawia się czy to możliwe bez wsparcia i zaplecza - to odpowiem bardzo szczerze: jest to możliwe. Moje osiągnięcia mocno przekroczyły to o czym wtedy marzyłem. W tej chwili czuje się niezwykle spełniony a życie to pasmo przyjemności. Wiem, że co jakiś czas pojawią się jakieś problemy, ale rozwiązanie każdego z nich wzmocni mnie jeszcze bardziej. NIE DAJCIE SIĘ TEJ OGŁUPIAJĄCEJ MYŚLI LUB SCHEMATOWI, ŻE KTOŚ MA GORSZY START LUB NIE MA TZW "ZAPLECZA"!

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Iwona [2009-11-17 10:58]

ZNajgorzej jak do pisania zasiadają analfabeci
Ale pisać za dobrze to ty nie potrafisz .Dziecko weż sie za naukę ,a nie za pisanie bredni.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~nonsens [2009-11-17 10:16]

ta pinda mysli ze wszyscy maja rowne szanse
a ja na kazdy jej jeden przypadek podam jej dziesiec gdzie bieda lub bogactwo sa dziedziczne, gdzie zdolne dzieci nie poszly na studia gdyz rodzicow nie bylo stac nawet na bilet do duzego miasta

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Max [2009-11-16 22:22]

też mam życie ustawione :)
uczę sie na medycne haha a na konice mam 700tys na moim a ile rodzice maja to niewiem haha

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Nikoś [2009-11-17 09:09]

Zdrowie
Wszystko co dostałem to zdrowie To 95% sukcesu mieć ręce nogi oraz zdrowy umysł Moją decyzją jest to czy po pracy uczę się czy piję Jeżeli czegoś pragniemy i wytaczamy sobie cel to go osiągniemy w mniejszym lub większym stopniu

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
człowiek pająk [2009-11-16 23:35]

JESTEM KSIĘDZEM, WIĘC KLĘKNIJ CZYTAJĄC TEN POST
ja tez mam ustawione zycie, moj tato biskup juz sie o to zatroszczył, pozdrawiam szczęść boże i do zobaczenia w kościele

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Partnerem
serwisu są:
pracuj.pl monsterpolska.pl

Szukaj ofert

  • Pracuj.pl
  • Monsterpolska.pl

wyszukiwanie zaawansowane

wyszukiwanie zaawansowane
Sonda

Czy uważasz na to, co umieszczasz w sieci?

Nie, pracodawca nie ma prawa mnie inwigilować - 27%
Tak, pracodawca może dzięki temu poznać charakter kandydata - 10%
Tak, serwisy społecznościowe mówią więcej niż CV - 34%
Nie obchodzi mnie to, co myślą inni - 30%
Łączna ilość głosów: 7890