AAA
2009-02-17 (11:56)Dobre słowa,ja pracuje jako magazynier w centrum handlowym,mam 1300zł na ręke i moja dziewczyna też ma tyle samo. Niestety niestać nas na wiele rzeczy.Każdy ma ciężko.
Przykład idzie z góry
Pani min. Kalata z Samoobrony wydała na zmiane wizerunku kilkadziesiąt tysięcy zł podatnika i nikt jej nie rozliczył za to. Wszelkie przywileje powinny byc zlikwidowane. A niby dlaczego posłowie , ministrowie mają sam. służbowe z kierowcami czy bezpłatne przejazdy komunikacja publiczną. Tak i zwykli urzędnicy chcą skorzystać z bałaganu w państwie przez nikogo nie kontrolowanym.Niedługo trzeba im kupować ubranie , kosmetyki, płacic za fryzjera. Bo na to wszystko pozwala sobie podatnik i wyborca. I nie dziwmy się ,ze tak sie dzieje.
ja pier....
do jasnej ciasnej i nikt się do tej pory za to nie wziął śmieszne a raczej płakać się chce na pomoc dla ludzi nie mają na drogi nie mają ale na makijaż dla swoich dziwek to znaleźli kasę zróbcie coś z tym tak być nie może
zdobedzie zaufanie jak bedzie kopetentna a nie ladnie umalowana. złodziejstwo !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ciekawe ile dostali w łapę..
..Ci urzędnicy, bo ktoś musiał dostać za to, że dzieje się taki cyrk!!
kwalifikacje
poszerzanie kwalifikacji jest zawsze godne pochwały. Jeśli w wyniku kryzysu stracą pracę, zawsze będą mogły malować odpłatnie swoje koleżanki.
dobre
troche przesada wiadomo jaka sytuacja jest w naszych Polskich urzedach te kobitki nas wysylaja z okienka do okienka i zadna poprawa czy pomalowana czy nie nauczcie sie troche dobroci dla innych a nie malowac sie co to ma byc za nasze pieniadze jakies typiary ucza sie malowac? niby co ma to poprawic ? chcecie zachecic nas do sexu? czy wydac tablice na kozacka bete z wkladem blachara gratis pomalowana ? hehe bez obrazy ale po co to kierownikowi brakowalo do pensji? czy daje kase na malowanie bo nie moze na nie patrzec? hmmm
okropność
co się porobiło w naszej Polsce, potrzeba nam ludzi w pracy kompetentnych a o wygląd to sam pracownik powinien zadbać, jeżeli są takie potrzeby to przełożony powinien zwrócić uwagę a nie wydawać publiczne pieniądze
ŚWIETNY POMYSŁ
DODATKOWO WYSŁAĆ NA KURS STRIPTIZU I TAŃCA NA RURZE
:(
Urzędnik pewien poziom inteligencji powinien posiadać (choć niezawsze tak jest) a inteligentny człowiek wie jak i gdzie się ubrać. Wstyd!
kurs uprzejmej obsługi klienta i pomocy przy wypełnianiu różnych formularzy i aby petent poczuł się że urzędnicy są po to aby im pomuc. Urzędnicy często i gęsto okazują petentowi że jest intruzem. Ale urzędniczka schludnie ubrana i uczesana też musi być, ale to na drugim miejscu
pewnie
Łódź ma drogi w rewelacyjnym stanie, a kasę trzeba na coś wydać
Żałosny dewot Kropiwnicki nie dopilnował
bo walczy o wolne od pracy święto trzech królików dla czarnych pasożytów , tylko czekać jak im zafunduje kapelana. Żenada
Eleganckie arogantki...
A może kurs komunikacji, umiejętności interpersonalnych, kultury, wiedzy merytorycznej, odpowiedzialności, itd.? Jeśli już, za pieniądze podatnika, to niech przynajmniej podatnik ma korzyść z życzliwie, rzetelnie i profesjonalnie załatwionej sprawy. Bo nic mu po kontakcie z "elegancką", ale tępą i arogancką urzędniczką.
Już nie ma ważniejszych tematów?
Szkolenie ze stylizacji jest normą dla ludzi pracujących na front office. To oczywiste, że wygląd pracownika wpływa także na postrzeganie instytucji.
Lepiej gdy ludzie się śmieją z urzędniczek w białych bluzkach z lat 70 i łapciach? Wtedy dziennikarze piszą jakie to nasze urzędy są zaściankowe. Zawsze jest powód do narzekania i wszystko można wyśmiać. Ciekawe czy osoba pisząca ten artykuł ma choć blade pojęcie jak wygląda szkolenie ze stylizacji. Posługiwanie się wyrwanymi z kontekstu określeniami świadczy o poziomie dziennikarstwa w tym szacownym dzienniku.
jaja sobie robicie?
Wszystko ok. tylko dlaczego same sobie nie zapłacą za szkolenie?Może jaszcze jako ubranie robocze kupią sobie za pieniądze podatników bieliznę i kosmetyki.
zwykłe chamstwo
szkolenia powinny bezpośrednio nawiązywać do zakresu wykonywanych obowiązków.
Ludzie nie mają na ubrania i chodzą po kilka lat w tych samych ciuchach, a Urząd organizuje z ich pieniędzy jeszcze kursy wisażu. Na usta cisną się o wiele gorsze określenia.
skoro już wydawać, to proponuję robić to z głową
Moim zdaniem paniom i panom w urzędach bardziej przydałby się kurs angielskiego niż lekcja stylizacji. Żadne dobre rady wizażystów czy stylistów nie pomogą jak się zarabia marne grosze i człowieka nie stać na wymianę garderoby czy zakup kosmetyków. Jak już wkładać w coś podatnicze pieniądze, to może lepiej naprawdę na poprawę wizerunku polskich urzędów??? Może nie we wszystkich jest on niezbędny, ale jest mnóstwo takich instytucji, w których panie i panowie, którzy teoretycznie powinni dogadać się z obcokrajowcem, w praktyce potrafią zaproponować jedynie "moment, moment, zaraz kogoś tu zawołam". Nie wiem jak reszta moich rodaków, ale ja uważam, że wygląd to akurat indywidualna sprawa każdego człowieka, natomiast umiejętności i kompetencje pracownicze na państwowych posadach, to już kwestia do otwartej dyskusji.
P...ny kraj,bo mamy durni w rządzie.
Kiedy "urzędasy"pojmą,że są utrzymywani z kieszeni podatnika,i przestaną traktować petenta jak wroga?