Drukuj AAA 2012-01-25 (14:11)
Źródło: Kariera.com.pl
Jak się zachować, kiedy podczas rozmowy kwalifikacyjnej trzeba podjąć ten temat?
Zobacz cały artykuł
oceń
21
119
Podziel się

Opinie

Ocena: +10 [12]
~yeti [2012-01-26 17:22]

Tak się zachwycacie zachodem to czemu nie wprowadzicie tak jak tam, że w każdym ogłoszeniu o pracę są podane roczne zarobki na danym stanowisku? Tolerancja dla dziczy się wam podoba, ale to co mądre to już nie bardzo.

odpowiedz

Ocena: +176 [194]
~F [2012-01-26 10:56]

Ile chce Pani zarabiać? - pod tym pytaniem kryje się WYZYSK - i nic więcej! Ludzie to jest paranoja, facet trzyma w ręku twoje CV, z którego zna połowę twojego życiorysu, pyta o co chce, a w podstawowej kwestii zarobków wielka tajemnica. O co chodzi? O to, że taki-syn chce zapłacić jak najmniej. Nie może podać konkretnej stawki, bo to by było zbyt ludzkie, nieprawdaż? Ciężko by było potem płacić różne pensje za tą sama pracę. U nas ludzie boją się powiedzieć jeden drugiemu ile zarabiają, co jest żałosne, jeszcze im się wmawia, że to takie gentelmeńskie maniery. A to zwykłe dziadostwo wynikłe z przymusu, wstydu i kołtuństwa. Zarobki sprawą poufną? - a co ja kradnę te pieniądze, że mam się wstydzić? Nie wiem jak wy, ale ja idę do pracy, żeby zarabiać, i sprawa zarobków ma być jasna.

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +18 [24]
~stens [2012-01-26 13:42]

wlasnie dzisiaj rozpoczynam nowa prace przy produkcji czesci do samolotow na tokarkach CNC,jestem juz po rozmowie z nowym szefen rozmowa trwala moze pietnascie minut pracodawca zapytal o doswiadczenie i czy mam prawo jazdy i auto reszte warunkow przedstawil sam jakie mam wynagrodzenie urlopy chorobowe i dodatek na druga zniane. To wszystko dzieje sie w USA w stanie CT kolo Nowego Jorku, a wiec na czas nauki przy maszynach sam zaproponowal mi $ 17.5 plus 15% dodatku za druga zmiane oraz 50 % procent za nadgodziny praca odbywa sie przez caly tydzie laczanie z sobota i niedziela platna 100% w tygodniu 11 godzin to wychodzi na tydzien do reki $1100, dodam ze tu w USA kazdy moze nosic bron. rozmowa odbyla sie w sposob bardzo kulturalny i odrazu wyczulem sympatie do szefa jest szczery i konkretny bardzo mi sie to spodobalo, wracajac do rozmowy kwalifikacyjnej w Polsce przyszli wyborcy musza sobie wywalczyc prawo noszenia broni, i to skutecznie wyczysci koltunstwo polskich pseldo pracodawcow i to bedzie argument dla przyszlego pracownika ktory bedzie go skutecznie bronil przed wyzyskiem stresem i ponizeniem jakiego doswiadczaja ludzie w tz. procesie rekrutacyjnym gdzie trzeba sie pilnowac zeby nie obrazic szefa za wyska stawka. LUDZIE WESCIE SPRAWY W SWOJE RECE, POGONCIE TA CHOLOTE NIE DAJMY SIE OKRADAC I PONIZAC wiem ze latwo jest pisac bedac w USA, ale to WY musicie wywalczyc sobie te prawa, MAM ZAMIAR WROCIC DO KRAJU i odbyc kilka rozmow kfalifikacyjnych, pierwsza rzecza bedzie pinformowanie mojego przyszlego pracodawcy w polsce ze mam prawo do noszenia broni, zapewnia was ze rozmowa potoczy sie wedlog waszego scenariusza a pracodawca bedzie w szoku do nigdy nie spodziewal by sie takiej sytuacji. Pozdrawiam Stens z USA

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +4 [8]
~TO JA [2012-01-26 16:53]

Na takie pytanie odpowiadam,że chcę zarabiać średnią europejską,lub tyle aby starczyło na wszystko,tak jak powinno,oraz powinno zostać na zapas.Tak wszyscy powinni odpowiadać,a nie zgadzać się na zmowę biznesu polskiego.Wtedy dopiero zapiszczą,bo milionów nie odłożą w ciągu miesiąca.A niech sami zapierniczają lub idą na żebry.Dowiedzą się jak to jest.

odpowiedz

Ocena: +6 [10]
~kjofolek [2012-01-26 16:47]

Prosta sprawa , z reguły każdy pracodawca życzy sobie aby praca była wykonywana na poziomie europejskim, a i więc odpowiadamy aby i pensja była na poziomie europejskim :)

odpowiedz

Ocena: +22 [22]
~A_kuku [2012-01-26 14:55]

Ja zawsze w takiej sytuacji przedstawiam wywód na temt moich ostatnich zarobków, (które nie były niskie) a potem mówię, że chciałbym zarabiac tyle samo aby utrzymac poziom zycia a następnie mówię jeszcze, że nie mam nic przecieko, gdyby pracodawca chciał dać więcej. I wtedy kadrowcy mają takie niewyraźne miny - BEZCENNE :)

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +21 [25]
~ted [2012-01-26 15:57]

No czy POLska to nie dziki kraj ? Wszędzie na zachodzie pracodawca INFORMUJE kandydatów o płacy na określonym stanowisku. U nas jak w afryce lub gorzej. Przez takich pożal się borze fachowców jak powyższa pani.... To świadczy o pracodawcy że szuka jeleni i jest śmieciowym pracodawcą.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +6 [8]
~libed [2012-01-26 15:34]

Proste zapytanie prosta odpowiedż,mianowicie ja tak odpowiadam:,,Jak najwięcej(przy tym delikatny uśmiech),,.Absurdalnie proste.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [2]
~Mikołaj [2012-01-26 16:24]

Dobre rozeznanie stawek to przed rozmową sprawa kluczowa. Mimo wszystko są dostępne raporty na temat zarobków (choć większosć jest płatna), również wysokości stawek niekiedy wyciekają, choć zarobki na lepszych stanowiskach są poufne. W każdym razie ja dwukrotnie zmieniajac pracę byłem dobrze przygotowany na takie pytania i ostateczna suma mieściła sie w moich "widełkach" (ostatnio 2,1 płacy średniej w sektorze przedsiebiorstw jako pensja podstawowa, plus premia i świadczenia).

odpowiedz

Ocena: +3 [5]
~Tusk [2012-01-26 14:25]

jak myslicie, ile jestem wart?

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: -40 [48]
~Realista [2012-01-26 09:23]

Posłuchałem rad i 4 lata temu na rozmowie kwalifikacyjnej na pytanie ile chciałbym zarabiać- wskazałem na moją ówczesną pensję: 5000zł brutto. A że oferta nowej pracy była z innego miasta, oczekiwałem na dobrą propozycję. Niestety zaproponowali mi 9000zł brutto plus jednorazowa pensja na przeprowadzkę. Ofertę oczywiście odrzuciłem, gdyż wynajem mieszkania i dojazdy "zjadłyby" tę podwyżkę. Tak więc sam nie wiem czy podawać ile by się chciało zarabiać czy nie... Za 9000 netto mógłbym sie wyprowadzić.

odpowiedz

pokaż 7 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +18 [18]
~lol [2012-01-26 16:12]

a mi skromnie wystarczy miska ryżu i 2 banany, bo przecież szabrownikowi musi wystarczyć na kolejną willę, limuzynę, no i dajki nawet jak ma ponad 60 lat

odpowiedz

Ocena: +3 [5]
~ril [2012-01-26 16:01]

po co podawać jakieś widełki skoro można powiedzieć "nie mniej niż ..." wtedy nawet ślepy zauważy, że jesteśmy bardzo otwarci na negocjacje (oczywiście wzwyż)

odpowiedz

Ocena: -4 [4]
~docxent [2012-01-26 15:50]

Ja w swojej pracy praktycznie... mogłem sam zdecydować, ile chcę zarobić danego dnia - nie miałem stawki godzinowej. I tak przy ok. 3-4 godzinach pracy zarabiałem od 50 do nawet 80 PLN dziennie (wychodziłem zawsze jakieś 20 PLN/h.) Możecie mi nie wierzyć, ale ta praca to było... roznoszenie ulotek:)

odpowiedz

Ocena: 0 [6]
~rs [2012-01-26 15:22]

Wszyscy powinni byc wlascicielami i wtedy bylo by jasne .Kazdy pracuje na swoim i nie bedzie pracowal za darmo chyba ze chce.

odpowiedz

Ocena: +15 [15]
~pp [2012-01-26 15:05]

tyle żebyście nie wstdzili się mi płacić tej pensji a mnie żeby po wyłacie chciało się wstać do pracy

odpowiedz

Ocena: +87 [93]
~Arek [2012-01-26 12:21]

Bo pracodawca od razu w ogłoszeniu powinien podać jakie może zapropnować wynagrodzenie - po co tracić czas skoro często pracodawca chce dać minim? Na takie ogłoszenia nawet CV nie opłaca się przecież przesyłać! Pozdrowienia dla wykształconych i szanujących siebie i swoją wiedzę ludzi!

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +41 [45]
~łun [2012-01-26 12:57]

Ja zawsze odpowiadałem "milion dolarów". Jak pytający robił zdziwioną minę pytając jak to, odpowiadałem "a Pan nie chciałby zarabiać miliona dolarów?". Mocno rozluźnia atmosferę.

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +26 [26]
~darek [2012-01-26 12:01]

Dojrzałem i nauczyłem się być bezczelny. Pracowałem za marne 1800 brutto swego czasu w zawodzie (mgr inż.). A to przez swoją głupotę, bowiem powiedziałem minimum 1800 brutto na rozmowie o pracę. Potem okazało się, że moi koledzy z zespołu zarabiają średnio 2x tyle. O podwyżce nie było mowy, więc zacząlem szukać nowej pracy. Po około 3 miesiącach, odbytych kilku rozmowach, gdzie nie schodziłem z 7000 brutto do negocjacji, wreszcie znalazłem pracę za... bagatela 6000 brutto na start :) Co ciekawe dotychczacowy pracodawca nagle "znalazł" kasę i zaproponował "najwyższą" podwyżkę w firmie, tak to zareklamował, o całe 50% pensji :D Oczywiście olałem to. Do tej pory nie wie o co chodzi. A chodzi, o to, że należy ściemniać, być bezczelnym aroganckim typem no i oczywiście byc uczciwym drodzy pracodawcy.

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +19 [21]
~Michal [2012-01-26 12:28]

Zmieniajac prace chce zarabiac wiecej niz poprzednio. Nowa praca powinna przynosic korzysci finansowe, jak i dalsza mozliwosc rozwoju. Jaki jest sens w zmienianiu pracy, gdy nowe stanowisko oferuje gorsze warunki? W tej chwili zarabiam 3800 zlotych netto, a kolejna praca (jezeli bede szukal) powinna mi zapewnic wynagrodzenie w wysokosci co najmniej 4500-5000 zlotych netto.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Partnerem
serwisu są:
pracuj.pl monsterpolska.pl

Szukaj ofert

  • Pracuj.pl
  • Monsterpolska.pl

wyszukiwanie zaawansowane

wyszukiwanie zaawansowane
Sonda

Czy uważasz na to, co umieszczasz w sieci?