Ocena: +10 [12]
~yeti
[2012-01-26 17:22]
Tak się zachwycacie zachodem to czemu nie wprowadzicie tak jak tam, że w każdym ogłoszeniu o pracę są podane roczne zarobki na danym stanowisku? Tolerancja dla dziczy się wam podoba, ale to co mądre to już nie bardzo.
odpowiedz
Ocena: +176 [194]
~F
[2012-01-26 10:56]
Ile chce Pani zarabiać? - pod tym pytaniem kryje się WYZYSK - i nic więcej! Ludzie to jest paranoja, facet trzyma w ręku twoje CV, z którego zna połowę twojego życiorysu, pyta o co chce, a w podstawowej kwestii zarobków wielka tajemnica. O co chodzi? O to, że taki-syn chce zapłacić jak najmniej. Nie może podać konkretnej stawki, bo to by było zbyt ludzkie, nieprawdaż? Ciężko by było potem płacić różne pensje za tą sama pracę. U nas ludzie boją się powiedzieć jeden drugiemu ile zarabiają, co jest żałosne, jeszcze im się wmawia, że to takie gentelmeńskie maniery. A to zwykłe dziadostwo wynikłe z przymusu, wstydu i kołtuństwa. Zarobki sprawą poufną? - a co ja kradnę te pieniądze, że mam się wstydzić? Nie wiem jak wy, ale ja idę do pracy, żeby zarabiać, i sprawa zarobków ma być jasna.
odpowiedz
pokaż 7 ukrytych odpowiedzi
pokaż 2 wcześniejsze odpowiedzi
Ocena: -8 [16]
~Ole!
[2012-01-26 12:35]
@F ^ Sam sobie odpowiedziałeś na pytanie. W moim życiu spotkałem niewiele osób, które obiektywnie potrafiły stwierdzić, że ich kolega jest lepszy. Zdecydowana większość uważa, że w porównaniu z kolegą z pracy, jest bardziej pracowity, rzetelny itd. itp. A jeżeli nawet kolega ma lepsze wyniki, to dzięki koneksjom, szczęściu, wazeliniarstwu. W sprzedaży, gdzie pracuję, złotą zasadą w rozmowach z klientami jest nie mówić o konkurencji, tylko o swoich produktach i to działa! Tak samo jest w przypadku wynagrodzeń. Jeżeli uważasz, że powinieneś zarabiać więcej, to rozmawiaj ze swoim szefem o podwyżce. Pensja twojego kolegi nie ma tutaj żadnego znaczenia
odpowiedz
Ocena: +18 [18]
~F
[2012-01-26 13:22]
@Ole! ^ Mi chodzi o ludzkie traktowanie, gdzie mówi się wprost o rzeczach podstawowych. Jeśli kolega zarabia więcej bo jest lepszy, to ja chce wiedzieć o co chodzi, wtedy będę wiedział co poprawić i to jest dla każdego korzystne. Ale jeśli kolega ma więcej bo na rozmowie kwalifikacyjnej celniej strzelił w ciemno, to to jest patologia. tu jeden idzie po podwyżkę, a reszta się boi. Jak ten jeden dostanie, to wszystko po cichu, żeby reszta nie przyszła. tu chodzi o interes, ale kosztem ludzkiej godności.
odpowiedz
Ocena: +12 [12]
~Kris
[2012-01-26 13:23]
@F ^ Smutne kuna, ale prawdziwe. Kołtuński kraj, kołtuńskie zasady.
odpowiedz
Ocena: +4 [4]
~Dwarg
[2012-01-26 16:53]
@F ^ Dokładnie pomiatają ludźmi i chcą żeby to uchodziło za normalność.
odpowiedz
Ocena: +1 [1]
lawl
[2012-01-26 17:18]
Ocena: +18 [24]
~stens
[2012-01-26 13:42]
wlasnie dzisiaj rozpoczynam nowa prace przy produkcji czesci do samolotow na tokarkach CNC,jestem juz po rozmowie z nowym szefen rozmowa trwala moze pietnascie minut pracodawca zapytal o doswiadczenie i czy mam prawo jazdy i auto reszte warunkow przedstawil sam jakie mam wynagrodzenie urlopy chorobowe i dodatek na druga zniane. To wszystko dzieje sie w USA w stanie CT kolo Nowego Jorku, a wiec na czas nauki przy maszynach sam zaproponowal mi $ 17.5 plus 15% dodatku za druga zmiane oraz 50 % procent za nadgodziny praca odbywa sie przez caly tydzie laczanie z sobota i niedziela platna 100% w tygodniu 11 godzin to wychodzi na tydzien do reki $1100, dodam ze tu w USA kazdy moze nosic bron. rozmowa odbyla sie w sposob bardzo kulturalny i odrazu wyczulem sympatie do szefa jest szczery i konkretny bardzo mi sie to spodobalo, wracajac do rozmowy kwalifikacyjnej w Polsce przyszli wyborcy musza sobie wywalczyc prawo noszenia broni, i to skutecznie wyczysci koltunstwo polskich pseldo pracodawcow i to bedzie argument dla przyszlego pracownika ktory bedzie go skutecznie bronil przed wyzyskiem stresem i ponizeniem jakiego doswiadczaja ludzie w tz. procesie rekrutacyjnym gdzie trzeba sie pilnowac zeby nie obrazic szefa za wyska stawka. LUDZIE WESCIE SPRAWY W SWOJE RECE, POGONCIE TA CHOLOTE NIE DAJMY SIE OKRADAC I PONIZAC wiem ze latwo jest pisac bedac w USA, ale to WY musicie wywalczyc sobie te prawa, MAM ZAMIAR WROCIC DO KRAJU i odbyc kilka rozmow kfalifikacyjnych, pierwsza rzecza bedzie pinformowanie mojego przyszlego pracodawcy w polsce ze mam prawo do noszenia broni, zapewnia was ze rozmowa potoczy sie wedlog waszego scenariusza a pracodawca bedzie w szoku do nigdy nie spodziewal by sie takiej sytuacji. Pozdrawiam Stens z USA
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: -3 [9]
~lekarz
[2012-01-26 17:14]
@stens ^ ... odwiedziles juz lekarza wiadomej specjalnosci Stens >?
odpowiedz
Ocena: +4 [8]
~TO JA
[2012-01-26 16:53]
Na takie pytanie odpowiadam,że chcę zarabiać średnią europejską,lub tyle aby starczyło na wszystko,tak jak powinno,oraz powinno zostać na zapas.Tak wszyscy powinni odpowiadać,a nie zgadzać się na zmowę biznesu polskiego.Wtedy dopiero zapiszczą,bo milionów nie odłożą w ciągu miesiąca.A niech sami zapierniczają lub idą na żebry.Dowiedzą się jak to jest.
odpowiedz
Ocena: +6 [10]
~kjofolek
[2012-01-26 16:47]
Prosta sprawa , z reguły każdy pracodawca życzy sobie aby praca była wykonywana na poziomie europejskim, a i więc odpowiadamy aby i pensja była na poziomie europejskim :)
odpowiedz
Ocena: +22 [22]
~A_kuku
[2012-01-26 14:55]
Ja zawsze w takiej sytuacji przedstawiam wywód na temt moich ostatnich zarobków, (które nie były niskie) a potem mówię, że chciałbym zarabiac tyle samo aby utrzymac poziom zycia a następnie mówię jeszcze, że nie mam nic przecieko, gdyby pracodawca chciał dać więcej. I wtedy kadrowcy mają takie niewyraźne miny - BEZCENNE :)
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: +4 [4]
~Mr Johns
[2012-01-26 16:40]
Ocena: +21 [25]
~ted
[2012-01-26 15:57]
No czy POLska to nie dziki kraj ? Wszędzie na zachodzie pracodawca INFORMUJE kandydatów o płacy na określonym stanowisku. U nas jak w afryce lub gorzej. Przez takich pożal się borze fachowców jak powyższa pani.... To świadczy o pracodawcy że szuka jeleni i jest śmieciowym pracodawcą.
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: +3 [3]
~Mr Johns
[2012-01-26 16:37]
Ocena: +6 [8]
~libed
[2012-01-26 15:34]
Proste zapytanie prosta odpowiedż,mianowicie ja tak odpowiadam:,,Jak najwięcej(przy tym delikatny uśmiech),,.Absurdalnie proste.
odpowiedz
pokaż 4 ukryte odpowiedzi
Ocena: -1 [3]
~1234
[2012-01-26 15:56]
@libed ^ Udowadniasz tym samym,ze nie zrozumiałeś pytania :) Czy ktokolwiek zatrudnił Cię na odpowiedzialnym stanowisku? No właśnie...
odpowiedz
Ocena: -2 [2]
~libed
[2012-01-26 16:23]
@1234 ^ Skoro jestem na takiej rozmowie to chyba obie strony wiedzą o czym rozmawiaja bo inaczej by taka rozmowa nie zaistniała , obie strony także wiedzą jakie sa realia co do danego stanowiska, raczej zapytanie retoryczne,każdy ma swoj a cene i wie na co go stac znaczy czym może sie wykazać i za ile.
odpowiedz
Ocena: +1 [1]
~liped
[2012-01-26 16:24]
@1234 ^ Pozatym propaguje radość a nie smutek wiec jestem osoba wesołą , oczywiście są pewne granice i trzeba wyczuc przyszłego pracodawce(czy sie nadaje).
odpowiedz
Ocena: -1 [1]
~1234
[2012-01-26 16:30]
@libed ^ Po prostu nie wiesz, na czym polegają negocjacje płacowe :) Faktem jest, że nikt z ludźmi na niższych stanowiskach nie negocjuje. Cóż, ja robiłem to trzykrotnie. Póki jeszcze pracowałem jako pracownik najemny ;)
odpowiedz
Ocena: 0 [2]
~Mikołaj
[2012-01-26 16:24]
Dobre rozeznanie stawek to przed rozmową sprawa kluczowa. Mimo wszystko są dostępne raporty na temat zarobków (choć większosć jest płatna), również wysokości stawek niekiedy wyciekają, choć zarobki na lepszych stanowiskach są poufne. W każdym razie ja dwukrotnie zmieniajac pracę byłem dobrze przygotowany na takie pytania i ostateczna suma mieściła sie w moich "widełkach" (ostatnio 2,1 płacy średniej w sektorze przedsiebiorstw jako pensja podstawowa, plus premia i świadczenia).
odpowiedz
Ocena: +3 [5]
~Tusk
[2012-01-26 14:25]
pokaż 2 ukryte odpowiedzi
Ocena: +1 [1]
~lol
[2012-01-26 16:16]
@Tusk ^ gilotynki nie, recznie ci nozem lepek udydole:)
odpowiedz
Ocena: +3 [3]
~b-l-d
[2012-01-26 16:17]
Ocena: -40 [48]
~Realista
[2012-01-26 09:23]
Posłuchałem rad i 4 lata temu na rozmowie kwalifikacyjnej na pytanie ile chciałbym zarabiać- wskazałem na moją ówczesną pensję: 5000zł brutto. A że oferta nowej pracy była z innego miasta, oczekiwałem na dobrą propozycję. Niestety zaproponowali mi 9000zł brutto plus jednorazowa pensja na przeprowadzkę. Ofertę oczywiście odrzuciłem, gdyż wynajem mieszkania i dojazdy "zjadłyby" tę podwyżkę. Tak więc sam nie wiem czy podawać ile by się chciało zarabiać czy nie... Za 9000 netto mógłbym sie wyprowadzić.
odpowiedz
pokaż 7 ukrytych odpowiedzi
pokaż 2 wcześniejsze odpowiedzi
Ocena: +1 [1]
~Fantasta
[2012-01-26 13:29]
@Realista ^ O Wow, każdego to interesuje... Dobra twoja, lepiej napisz co to za praca.
odpowiedz
Ocena: +1 [3]
~Realista
[2012-01-26 13:49]
@Fantasta ^ Oferta dotyczyła stanowiska team manager w firmie outsourcingowej. Tyle że w mieście 300km od mojego. Wynajem mieszkania w tym mieście to min.1000zł plus opłaty, do tego przejazdy itp. Nie było sensu brać ofertę za 2000-2500zł netto wyższą.
odpowiedz
Ocena: -1 [3]
~kraker.ltd
[2012-01-26 14:22]
@Realista ^ przy takiej "bajkowej" pracy, to wystarczy przeprowadzka, dzisiaj , to nie problem, ale gdy się opowiada bajeczki na dobranoc, dla grzecznych dzieci, z fotelika zagryzają suchą bułką , to daj spokój...
Za 9000pln, przeprowadził bym się , nie tyle 300km, ale i 2000km...marzycielu...hahahaha
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Realista
[2012-01-26 15:32]
@kraker.ltd ^ 9000zł brutto to raptem 6200 netto. Tyle to i dzisiaj mogę zarobic wliczając diety zagraniczne. Wiec z czym oni do ludzi z takimi ofertami? Szukają tanich kierowników i tyle.
odpowiedz
Ocena: +1 [1]
~Realista
[2012-01-26 16:13]
@Realista ^ Trzeba pamiętać że 9000 brutto to 6200 netto. Tak więc niewiele więcej niz obecnie. A z całym szacunkiem do cen najmu mieszkań w tym mieście i kosztów życia, postanowiłem grzecznie podziękować za ofertę pracy i zostałem tam gdzie byłem;)
odpowiedz
Ocena: +18 [18]
~lol
[2012-01-26 16:12]
a mi skromnie wystarczy miska ryżu i 2 banany, bo przecież szabrownikowi musi wystarczyć na kolejną willę, limuzynę, no i dajki nawet jak ma ponad 60 lat
odpowiedz
Ocena: +3 [5]
~ril
[2012-01-26 16:01]
po co podawać jakieś widełki skoro można powiedzieć "nie mniej niż ..." wtedy nawet ślepy zauważy, że jesteśmy bardzo otwarci na negocjacje (oczywiście wzwyż)
odpowiedz
Ocena: -4 [4]
~docxent
[2012-01-26 15:50]
Ja w swojej pracy praktycznie... mogłem sam zdecydować, ile chcę zarobić danego dnia - nie miałem stawki godzinowej. I tak przy ok. 3-4 godzinach pracy zarabiałem od 50 do nawet 80 PLN dziennie (wychodziłem zawsze jakieś 20 PLN/h.) Możecie mi nie wierzyć, ale ta praca to było... roznoszenie ulotek:)
odpowiedz
Ocena: 0 [6]
~rs
[2012-01-26 15:22]
Wszyscy powinni byc wlascicielami i wtedy bylo by jasne .Kazdy pracuje na swoim i nie bedzie pracowal za darmo chyba ze chce.
odpowiedz
Ocena: +15 [15]
~pp
[2012-01-26 15:05]
tyle żebyście nie wstdzili się mi płacić tej pensji a mnie żeby po wyłacie chciało się wstać do pracy
odpowiedz
Ocena: +87 [93]
~Arek
[2012-01-26 12:21]
Bo pracodawca od razu w ogłoszeniu powinien podać jakie może zapropnować wynagrodzenie - po co tracić czas skoro często pracodawca chce dać minim? Na takie ogłoszenia nawet CV nie opłaca się przecież przesyłać!
Pozdrowienia dla wykształconych i szanujących siebie i swoją wiedzę ludzi!
odpowiedz
pokaż 6 ukrytych odpowiedzi
pokaż 1 wcześniejszą odpowiedź
Ocena: +6 [10]
~a
[2012-01-26 12:57]
@Arek ^ Wiedza to raz, a wiedza i brak doświadczenia oraz jakichkolwiek umiejętności, to dwa.
Za sam papierek typu "magister", "doktor" itd. można się wycenić na zwykłe "0".
odpowiedz
Ocena: +2 [2]
~no i du_a
[2012-01-26 13:36]
Ocena: +1 [1]
~hihi
[2012-01-26 14:14]
@no i du_a ^ No właśnie o to chodzi-nikt na rozmowie by sie nie pojawił dotąd ,dopóki nie podniosą stawki za wynagrodzenie...
odpowiedz
Ocena: +2 [2]
~Eryk
[2012-01-26 14:32]
@Emigrant ^ Polska była cywilizowanym krajem ale kiedyś,teraz panuje złodziejstwo na każdym kroku i wyzysk na maksa.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~tm
[2012-01-26 14:52]
@Emigrant ^ Chyba najgłupsza wypowiedź pod tematem. W każdej porządnej firmie płace są zazwyczaj poufne, na dodatek 2 osoby na tym samym stanowisku mogą otrzymywac zupełnie inne wynagrodzenie. Chyba że mówimy o pracownikach szeregowych przy chińskiej taśmie. Ale w PORZĄDNEJ firmie nawet kierownik nie wie, ile zarabia podwładny-specjalista - to tylko do wiaomosci dyrekcji i księgowości czy działu HR.
odpowiedz
Ocena: +41 [45]
~łun
[2012-01-26 12:57]
Ja zawsze odpowiadałem "milion dolarów". Jak pytający robił zdziwioną minę pytając jak to, odpowiadałem "a Pan nie chciałby zarabiać miliona dolarów?". Mocno rozluźnia atmosferę.
odpowiedz
pokaż 3 ukryte odpowiedzi
Ocena: -1 [1]
~wolf
[2012-01-26 14:10]
@łun ^ Albo wnerwisz gościa co miał ci zaproponować najniższą bo myśli ze wiesz już ile oferuje i jaja sobie z niego robisz po prostu.
odpowiedz
Ocena: +1 [1]
~Camel
[2012-01-26 14:37]
@łun ^ Chyba w "chłopcach z sąsiedztwa"była scena z kolem co na rozmowie powiedział że chce zarabiać milion dolarów i dostał robotę jako kierowca podczas testów zderzenia samochodu ze ścianą:)
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~tomaszek
[2012-01-26 14:48]
Ocena: +26 [26]
~darek
[2012-01-26 12:01]
Dojrzałem i nauczyłem się być bezczelny. Pracowałem za marne 1800 brutto swego czasu w zawodzie (mgr inż.). A to przez swoją głupotę, bowiem powiedziałem minimum 1800 brutto na rozmowie o pracę. Potem okazało się, że moi koledzy z zespołu zarabiają średnio 2x tyle. O podwyżce nie było mowy, więc zacząlem szukać nowej pracy. Po około 3 miesiącach, odbytych kilku rozmowach, gdzie nie schodziłem z 7000 brutto do negocjacji, wreszcie znalazłem pracę za... bagatela 6000 brutto na start :) Co ciekawe dotychczacowy pracodawca nagle "znalazł" kasę i zaproponował "najwyższą" podwyżkę w firmie, tak to zareklamował, o całe 50% pensji :D Oczywiście olałem to. Do tej pory nie wie o co chodzi. A chodzi, o to, że należy ściemniać, być bezczelnym aroganckim typem no i oczywiście byc uczciwym drodzy pracodawcy.
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~dokladka
[2012-01-26 14:27]
@darek ^ jasne,najpierw minimum płacą..jak pracownik mu odchodzi(a wiedzą ,że był dobry) to wtedy się nagle jakś prema znajduje....podwyżka-i tylko ten kto głupi-tam wróci
ten co się szanuje-przyjmie to,co u zaofeowali
odpowiedz
Ocena: +19 [21]
~Michal
[2012-01-26 12:28]
Zmieniajac prace chce zarabiac wiecej niz poprzednio. Nowa praca powinna przynosic korzysci finansowe, jak i dalsza mozliwosc rozwoju. Jaki jest sens w zmienianiu pracy, gdy nowe stanowisko oferuje gorsze warunki? W tej chwili zarabiam 3800 zlotych netto, a kolejna praca (jezeli bede szukal) powinna mi zapewnic wynagrodzenie w wysokosci co najmniej 4500-5000 zlotych netto.
odpowiedz
pokaż 2 ukryte odpowiedzi
Ocena: +3 [5]
~Emigrant
[2012-01-26 13:26]
@Michal ^ Ja mysle podobnie. Jezeli w tej chwili zarabiam 7430 zlotych netto (po dzisiejszym kursie), to nie zgodze sie na prace w Polsce za powiedzmy 3000 czy 3500 zlotych netto, a tyle mi wlasnie proponuja wyzyskiwacze-pracodawcy w Polsce. Masakra, bieda az piszczy...
odpowiedz
Ocena: +2 [4]
~Realista
[2012-01-26 14:26]
@Emigrant ^ 7400 netto zagranica to podobnie jak 3500-4000 netto w Polsce.
odpowiedz