AAA
2010-03-12 (12:48)Mój tata jest lekarzem, ostry dyżur - karetka. To strasznie smutne kiedy zasiadamy do stołu wigilijnego bez niego, a zdarza się to przynajmniej co dwa lata.
ja pracuje w niemczech tutaj wszystkie sklepy sa zamkniete w niedziele ludzie spaceruja odpoczywaja i tutaj nie ma problemu ze sklepy sa zamkniete kazden chce miec wolny dzien od pracy chociaz niedziele
tak
to trzeba było uczyć się na nauczyciela i nie trzeba by było teraz tyle biadolić
NIEDZIELA JEST DLA RODZINY !!!!
10 zł za godzinę to żart ale niestety prawda , 30 zł za godzinę można się zastanowic i pracowac ale niekiedy nie ma wyjscia bo szef sugeruje przyjdz i co zrobic ?!
Pomysł słuszny, ale nierealny
Choroba nie wybiera - jak kogoś złapie w niedzielę zawał serca, to co? Ratownicy nie pracują, lekarze nie pracują, autobusy nie jeżdżą, bo kierowcy mają wolne. Szpitale całe puste, bo pielęgniarki odpoczywają w domu. Kucharze szpitalni tak samo, więc obiadu w szpitalu nie ma. Przecież przy takim zakazie stanęłoby całe miasto - busy, tramwaje, metro, pociągi. Publiczne obiekty pozbawione by były ochroniarzy. Zapewne są sprawy, których trzeba doglądać codziennie, chociażby te jakieś próbki w laboratorium, czy coś. Okej, jeszcze ratownicy czy lekarze mogą być w razie czego wzywani z ich domu, ale co z transportem miejskim? Jeśli niedziela ma być dniem rodzinnym, to powinny chodzić autobusy, powinny być otwarte muzea, ZOO, wesołe miasteczka, a przecież to wymaga obecności pracowników. Nie da się wprowadzić całkowitego zakazu pracy w niedzielę, można co najwyżej stosować go wobec niektórych zawodów.
?????????????????
kościół zabrania pracy w niedziele,mamy iść na msze i wypoczywać ;to dlaczego w moim kościele w kruchcie jest sklepik czynny po wszystkich mszach.nawet Pasterka czy Rezurekcja??????????????
to smutne...:(
wszystko bym oddała zeby miec wolne ndz.ale nie mam szans...pracuje w usługach(branza kosmetyczna)i chociaz ludzi przychodzi w ten dzien jak na lekarstwo to pracowac musze bo jak mi sie nie podoba to na moje miejsce jest wiele innych osob chetnych do pracy nawet 7 dni w tyg.(szczegolnie ludzie "przyjezdni " zgadzaja sie na wszystkie warunki pracodawcy oby miec prace i kase na czynsz np.)...
są pewne usługi z ktorych naprawde mozemy zrezygnowac ten jeden dzien w tyg.i dac odpoczac innym...
U mnie pracownicy pracują w niedziele od 8 do 19
Za to, że pracuja w wolny dzień mają większą dniówkę o 10 zł. Dostają na rękę za cały miesiąc 1370 zł brutto.
NIEDZIELA
Ja przepeacowałem 36 lat na 4 zmiany i pracowałem 3 niedziele w miesiącu i w święta. ale jest zasada taka,że jak przyjąłeś się za psa trzeba szczekać. Współczuję pracującym w niedzielę, ale mogą zmienić pracę i iść np> do lumpeksu, tam jest wolne w niedzielę.
studenci
Jestem ciekawa co stanie się z osobami studiującymi zaocznie ,kiedy wprowadzą zakaz pracy w niedzielę.Zazwyczaj zajęcia odbywają się w piątek,sobotę i niedzielę,czasem tylko w sobotę i niedzielę.Po wprowadzeniu zakazu dojdzie pewnie czwartek co uniemożliwi takim ludziom pracę.A co za tym idzie będą musieli zrezygnować albo ze studiów albo z pracy.Myślę,że większość wybierze w takim przypadku pracę....
sztuczne nakręcanie chorej koniunktury handlu badziewiem
W marketach tak układa się nam grafiki pracy, że w dni powszednie pracujemy po 5-6 godzin, po to żeby w niedziele i soboty pracować cały dzień.
Niemcy i Szwajcarzy z pracujących niedziel zrezygnowali i gospodarka jakoś się im nie załamała.
Za pracującymi niedzielami są tylko pracodawcy i producenci, bo tylko oni mają zyski.
Wypróbujmy chociaż na rok wolnych niedziel i sprawdźmy, jak będzie.
jestem studentem pracuję i ucze się na okrągło
u mnie cały tydzień wygląda tak, że na zmianę pracuję/uczę się i robię inne codzienne czynności. I jakoś się nie męczy mnie to, do pracy na uczelnię dojeżdżam rowerem i nie wiem po co ten cały odpoczynek. Przecież nie robiąc nic odpoczywając, robimy tak na prawdę "nie robienie" i to potrafi być czasami bardziej męczące :)
ale czasy
w niedziele, po po nocach, w świeta, jednym słowem to jest to, zycie pełną parą.
hipokryci
wnosza o zakaz pracy w niedziele ale sami to korzytaja z usług swiadczonych w niedziele, stacje benzynowe, kina, restauracje itp
zero kina, teatru,kawiarni,zakupów,komunikacji w niedziele
tylko usiąść przy stole w gronie rodzinnym i po kieluchu oczywiście pod warunkiem że w sobote nie zapomniałeś zrobić zakupów. Żartuję ale to dlatego aby przypomnieć, że naprawdę wiele ludzi pracuje w niedzielę. Pracować musi ktoś, aby bawić mógł się ktoś inny. Wszyscy chcą wolne w niedziele i co dalej począć z tym wolnym dniem. Wiekszość wypowiada się że chce ten czas poświęcić dziecku i gdzieś z nim wyjś ale gdzie jeżeli nikt nie pracuje do cioci na imieniny o to wam chodzi myślę zę nie Po prostu myślimy jak egoiści o sobie ja niechcę pracować ale inni czemu nie
Konieczność
W sobotę i niedzielę pracują nauczyciele akademiccy. Na cztery tygodni emiesiąca przypadają dwa lub trzy z zajęciami na studiach zaocznych. Studenci pracują i tylko w dni wolne mogą studiować. Nie widzę w tym żadnego problemu. Taki zawód wybrałem i w takim pracuję i nie przychodzi mi do głowy krzyczeć o niesprawiedliwości, tym bardziej, że w tygodniu są dni wolne na pracę w laboratorium czy bibliotece, czy też na wypoczynek. Pozwólmy ludziom decydować. Jeżeli nasze społeczeństwo jest katolickie, to problem zakupów w niedzielę nie powinien istnieć, bo zasady moralne nie powinny na to pozwalać i z braku kupujących sklepy przestaną pracowac w święto. Jeżeli jednak mimo wyraźnego stanowiska Kościoła kupujący w niedzielę istnieją, to znaczy, że nie uznają wartości katolickich i mają do tego prawo. Zostawmy więc rozwiązanie problemu mechanizmom rynku, a posłowie niech trzymają się jak najdalej od gospodarki!
Wara od spoleczenstwa
Niech religijne oszolomy zakazuja sobie co chca w swoich kosciolach, ale wara im od spoleczenstwa.
w niedziele ludzie z nudow , spaceruja a nie robia zakupy!!!!
te" 2 % "ludzi co robi niby w niedziele zakupy to leniwi rodzice ( matki ) co z nudow i braku pomyslow nie wiedza jak zorganizowac sobie i swojemu dziecku, dzien wolny od pracy, szkoly, przedszkola i nie kupuja , a spaceruja po sklepach jakby to byl jakis park lesny i zamiast ugotowac dziecku normalny obiad faszeruja je MCD, KFC i innymi tego typu zarciami ( nie wiem moze poprostu nie umieja gotowac, albo maja zbyt dlugie pazurki i boja sie zamoczyc kotlet w jajku oraz bulce tartej).!!!Przeraza mnie widok siedzacych rodzicow z malutkimi dziecmi i obzerajacymi sie tymi tlustymi zeczami , gdzie ja dalabym wszystko by siedziec z mezem i moc zrobic jakis normalny obiad , wyjsc na spacer obejrzec film na kompie lub pojsc do znajomych cokolwiek! Gdyby jeszcze chociaz kupowali, to czlowiek mialby szanse wyrobic sobie premie od utargow . Ale nie spacer spacer i jeszcze raz spacer tak wygladaja niedzielne zakupy w poslkich super markietach i taka jest prawda 1 osoba na 10 cos kupi!
Niech zyje wolna niedziela!
Popieram wszelkie inicjatywy majace na celu zrdukowanie pracy w niedziele do absolutnego minimum niezbednego do funkcjonowania panstwa (szpitale, policja itd).
Praca w Niedziele i święta powinna być całkowicie zakazana
Jeśli to możliwe powinna być zakazana ustawowo, niech pracują tylko włściciele firm jeśli chcą, a zwykły człowiek powinien mieć prawo do wolnej Niedzieli i świąt.
