noja
emerytura 1000,opłaty 700 i 460 osłów na utrzymaniu,że o senacie nie wspomnę...
Juz dosyć mojej pracy na emerytury po 15 latach pracy
Ja jestem kobieta z rocznika 1954. Dostałam w nagrodę za ponad 30 lat opłacania składek 5 kat przymusowej pracy. Emeryturę dostanę dużo mniejszą według nowego systemu niż ta której mnie pozbawiono w związku ze zmianą systemu.
Jestem zestresowana i wypalona. Czekam z utęsknieniem na możliwość odejścia na emeryturę. Nie będę pracowała. Muszę najpierw odpocząć, pokonać stres, dojść do siebie po tylu latach pracy. Mam dziś ponad 35 lat pracy - 35 lat opłacania składek emerytalnych. Już dosyć tyrania przez roczniki urodzone w latach 50-tych na wcześniejsze emerytury policji. Niech dadzą im emerytury zależne od ich składek i niech podzielą te składki zgodnie z opublikowanymi tabelami lat do przeżycia. Niech w końcu każdy pracuje na swoją emeryturę a nie na przywileje różnych grup zawodowych. Koniec dosyć gnębienia jednych aby inni mieli wszystko. Czekamy na ustawę - EMERYTURY dla kobiet po 35 latach opłacania składek a dla mężczyzn po 40 latach ich opłacania. Czekamy, aż Sejm uchwali te zmiany - DRUK SEJMOWY nr 3178. CZEKAMY NA SPRAWIEDLIWOŚĆ. Jeszcze czekamy spokojnie. Ale nasza cierpliwość może się wkrótce skończyć.
Kolejne zafałszowane badanie, które ma udowodnić, że
Polacy to masochiści. Prawda jest taka, że prawie każdy zwiewa na emeryturę w pierwszym, możliwym terminie. W 2020r. sytuacja demograficzna (więcej emerytów, mniej pracujących) sprawi, że emerytur prawie nie będzie - będą na poziomie głodowym. Jeśli więc ktoś chce chociaż trochę wykorzystać swe składki "zrabowane" przez nieudolny rząd, to musi przejść na emeryturę "choćby dziś". Dla spóźnialskich już nic nie pozostanie. Na niskiej, głodowej emeryturze trzeba dorabiać, a wyjechać można chociażby na Zachód.
CHCEMY
KTO TO DEKLAROWAŁ PEWNIE MŁODZI LUDZIE , DLA KTÓRYCH EMERYTURA TO BARDZO ODLEGŁA WIZJA
NIE CHCEMY - A ZAMIERZAMY
Pytanie zawierało słowo " czy zamierzasz" a nie "czy chcesz". Większość Polaków zamierza na emertyurze pracować a większość pewnie tylko dorabiać, bo emerytury będą tak niskie, że wyżyć się z nich nie da, nie wiadomo czy na same rachunki starczy.
A co wiek ma wspólnego z "długością" pracy ? Żeby ubiegać się o emeryturę trzeba mieć udowodniony minimalny okres zatrudnienia i nie jest on przecież tożsamy z ustawowym wiekiem emerytalnym. Można przejść na emeryturę w wieku np 70 lat i przepracowaniu raptem 30 lat pracy. Zatem pytanie odnosi się tylko do wieku, w którym ktoś (ankietowany) chce przejść na emeryturę a nie czy chce pracować np. 50 lat ( i to jest właśnie "dłużej" , bo średnia stażu pracy odchodzących na emeryturę to 30 i trochę lat), żeby uzyskać emeryturę.
