AAA
2010-02-09 (15:25)totalna gupota
MASZ ZNAJOMSCI ????? MASZ PRACE !!!!!! NIE WAZNe W DZISJEJSZYCH CZASACH JEST TO CZY TY MAS STUDJA CZY NIE WAZNE SĄ ZNAJOMOSCI A ŻE JA NIE POSIADAM ŻADNYCH SPECYJALNYCH ZNAJOMOSCI TO SIEDZĘ W DOMU !!!!!! BO KAZDY MA MOJE CV W DUSZY RAZEM ZE MNĄ ALE NIE PRZEJMUJCE SIĘ TERAZ NAWET W BYLEJAKIEJ FIRMIE LICZA SIE ZNAJOMOSCI !!!!! NIE TYLKO W FIRMIE PRESTIŻOWEJ TO JEST CAŁA POLSKA !!!!!! BRAWO !!!! JESZCZE TROCHE A WYNIKINIE WOJNA DOMOWA !!!!! POZDRAWIAM
Sprawa jest prosta.
Listy motywacyjne, CV, świadectwa i inne bzdety, to tylko moda i ułatwienie dla szefów nie znających zasad przyjmowania właściwych ludzi. Zawodu nie da się nauczyć w żadnej szkole, a tylko przy konkretnym warsztacie. Często w szkole "uczą" zawodu ludzie, którzy nigdy w żadnym zakładzie nie byli, a tylko nabrali "wiedzy" od innych, którzy też żadną pracą się nie skalali. Do przyszłej pracy trzeba przynieść po prostu rozum, a nie bezwartościowe papierki, które może napisać pierwszy lepszy wujek-"mądra głowa". Ja na przykład pytałem ile jest w roku dni "pracujących", i jeżeli kandydat próbował liczyć, dziękowałem mu, oświadczając, że dni pracujących nie ma - są tylko dni ROBOCZE, a jeżeli ktoś uczył się poprawnej polszczyzny z telewizji, to już jego problem.
Praca
Ja sram na moją pracę i na wiekszość kretynów tam przebywających (nie napiszę pracujących, bo to dla nich zbyt duże słowo). Gdybym miał kapustę, to bym się tam w życiu nie pojawił, no chyba żeby załatwić swoje potrzeby fizjologiczne, najlepiej na środku :)
takie sformułowania w CV jakie pozyskane informacje o firmie.
i tyle. CV jest li tylko formą zapisania się w kolejce do tzw. pracy kandydata. Jeśli oferent używa sformułowania, że skontaktuje się z wybranymi kandydatami to należy sobie dać spokój i nie składać CV. Wielce prawdopodobne jest to, że w takich firmach / instytucjach / organizacjach działa "niewidzialna ręka rynku" wspierająca kandydata, której nie można odmówić ( spółki SP, urzędy itd. itp.)
Zbieraja CV
a przyjmuja znajomka,ludzie chodzą jak błędne owce a ich zwodzą.
bzdury
Panowie podniecacie się pisząc o uczciwej rekrutacji.
moje doświadczenia są troszkę inne:
na rozmowe kwalifikacyjną , firma farmaceutyczna przychodzi 5 osób.
cztery w garniturach pod krawatem , jeden gostek w wytartym sweterku i brudnych spodniach. zgadujcie kogo zatrudnili ?
kolejna firma sprzedająca samochody.
moje CV zostało zweryfikowane pozytywnie , zakwalifikowany zostalem di kolejnego etapu rekrutacji.
dostaje do rozwiązania test na inteligencje, oddaje rozwiązany test i słyszę rozmowe .
jeden z pracowników firmy rozmawia z kolegą :
no wiesz... mój wójo to kolega szefa i załątwił mi prace .
koleś się pyta co to za ruch dziś u nich w firmie ...
a szefo robi rekrutacje i przygłupom każe testa na inteligencje robić.
nie ukrywam że troszkę mnie ta uwaga zabolała i nawet nie oddałem testu.
taka jest nasza Polska i nasze realia.
CV -to ściema !!!!
Tak naprawdę mało kto czyta te CV.W każdej prawie firmie czytają jak im potrzeba ludzi a tak to zbieraja nawet po 100 i więcej sztuk.a łapia pierwsze z brzegu jak trzeba.Nikt nawet nie wie jak sie idzie i mówi ,że tu CV składałem a oni znów każą składać to coś jest nie tak.Nie ma jak kiedyś.Pracodawca widział i rozmawiał z nowo przyjętym.Wiedział co bierze i co ten ktos umie bo czasami kazał pokazać jak się to czy tamo robi.Tak jest nadal na zachodzie jak firma chce spawacza to on musi pokazac co umie i to co szef czy kierownik każe zrobić.Jak się sprawdzi to o.k. ma pracę.Jest to kontakt bezpośredni i mozna więcej w ciągu minuty dowiedziec sie o pracowniku niz z papieru ,tu jest wszystko cacy i nic.
Robi mi się słabo, kiedy czytam takie poradniki.
Ja nie mam nad sobą żadnego szefa i go nie potrzebuję.
Nie muszę być młodym, dyspozycyjnym, dynamicznym, z doświadczeniem, grzecznym, szczerze uśmiechniętym oraz poprawnym politycznie, który trzyma wszystkim prosto palec w du..ie
Nie mam krawata, chodzę w dżinasach. Pracuję jak chcę, kiedy chcę i z kim chcę.
Dla szukających pracy mam taką oto radę: LEPIEJ POŁOŻYĆ TRZY MARCHEWKI NA KARTONIKU I UHANDLOWAĆ PARĘ ZŁOTYCH, NIŻ WYSILAĆ SIĘ DLA KOGOŚ.
o to mi chodzi!!!
mam 30-letnie dośw. zawodowe; przez 13 lat pracowałem w elektronice, z racji zawodu; w 5 zakładach gospodarki uspołecznionej; potem jako handlowiec; byłem pracownikiem na etacie, potem współwłaścicielem, w końcu właścicielem firmy; mieszkałem w 4 miastach; musiałbym książkę napisać, aby streścić swoją karierę zawodową;
Paranoja pisania CV
Nie rozumiem , po co mam pisać CV starając się o pracę jako sprzedawca na bazarze.
Asortyment: śmierdzące chińskie , tandetne buty....
Dlaczego chodzicie do pracy?
Ja dla kasy. Podobno tacy jak ja są nieliczni. Wiekszosć podobno lubi i nawet gdyby miało kasę, to i tak chodziloby do pracy.
wrocilem z uk 6 mies teu i widze ze muru glowa nie rozp....w wawie praca jest ale za 1300-1500 zl ...zaraz odezwie sie ktos ze pisze bzdury ale ja szukam i bylem na kilkunastu rozmo.i tyle proponuja .same callcenter, chalupnictwo-oszustwo typu wpac 8-40 zl na iitd, doradztwo finansowe ,avivy -srivy,ubezpieczenia wszystko na umowe -zlecenie,firmy kurierskie ktore wymagaja wlasnego auta itd itd itd....mozna napisac ksiazke na temat polskiego rynku pracy!zadziwiajaca jest roznorodnosc tych wszystkich "ofert-oszustw" ,to jak sa formulowane aby znalezc frajerow ,juz nikt nie pisze akwizycja tylko jest mobilny przedstwic.bankowy ,praca w dziale sprzedazy itd latem powrot na wyspy!!!
WIADOMOSC DLA AUTORA TEGO ARTUKUŁU..
DROGI PANIE TOY.Po przeczytaniu Pańskiego artykułu informuje Pana ze większych bzdur dawno nie czytałem.Nie mam zamiaru Pana urazic ani osmieszyc,jednakze chciałbym tylko tu i teraz wyrazic w kilku słowach swoją opinie na temat wartosci Panskiego artykułu.Otóż chcialbym wyrazic przekonanie,jako szef całkiem sporego przedsiębiorstwa, ze po otrzymaniu takiego CV jakiego wizerunek Pan przedstawia w swoim artykule..informuje Pana ze dla mnie to co Pan tutaj wypisuje to stek bzdur,ktore nie przysłuzą sie społeczenstwu ani osobie aktywnie poszukującej pracy.Z podejscia do sprawy jakie Pan opisuje w w/w artykule wynika jasno ze nie ma Pan kompletnie pojecia o czynnej rekrutacji pracownika..patrząc na sprawe od strony pracodawcy..czy jak kto woli-osoby rekrutującej.Dlatego na przyszłosc doradzam po przyjacielsku..niech Pan moze zacznie pisać ksiazki kucharskie.Moze to okaże sie Panska domeną..bo póki co to w temacie zatrudniania pracownika,pisania podań cv,i poszukiwania pracy nie jest Pan "alfą i omegą".Bez urazy...za to z poszanowaniem za dobre chęci jakie Pan wykazuje w tym temacie..Pozdrawiam serdecznie.Zyczę powodzenia moze w innej dziedzinie;-). <KOR.>
Chlopaki i dzewczeta
CV sie nie liczy ,liczy sie czlowiek, jak bedzie nieuczciwy, zaklamany i pokretny to nawet jak mu zaplacicie gore pieniedzy to bedzie malo.
Prawdziwnych pracownikow szuka sie dlugo i nie przez CV trzeba zobaczyc to na okresie probnym kogo sie w koncu kupilo.
Pozdrawiam
wrocilem z uk 6 mies teu i widze ze muru glowa nie rozp....w wawie praca jest ale za 1300-1500 zl ...zaraz odezwie sie ktos ze pisze bzdury ale ja szukam i bylem na kilkunastu rozmo.i tyle proponuja .same callcenter, chalupnictwo-oszustwo typu wpac 8-40 zl na iitd, doradztwo finansowe ,avivy -srivy,ubezpieczenia wszystko na umowe -zlecenie,firmy kurierskie ktore wymagaja wlasnego auta itd itd itd....mozna napisac ksiazke na temat polskiego rynku pracy!zadziwiajaca jest roznorodnosc tych wszystkich "ofert-oszustw" ,to jak sa formulowane aby znalezc frajerow ,juz nikt nie pisze akwizycja tylko jest mobilny przedstwic.bankowy ,praca w dziale sprzedazy itd latem powrot na wyspy!!!
odpowiednia nazwa pliku!
Szanowni Forumowicze,
nie zapominajcie o odpowiedniej nazwie pliku - jeśli wysyłacie CV czy LM mailem.
często dostaję CV zatytułowane np. "moja cefałka", "cv grzesia", czy po prostu "CV".
takich plików nawet nie otwieram, od razu usuwam.
wiadomo, że CV trzeba gdzieś zapisać. a jeśli nie jest nazwane imieniem i nazwiskiem kandydata to jak go potem odszukać?
poza tym dbanie o pozornie nieistotne i oczywiste sprawy wiele nam mówi o kandydacie.
pozdrawiam i życzę sukcesów :)
Dla mnie
to glupota to cale cv przeciez w tych dokumentach ludzie sciemniaja jak moga zeby dostac prace to co ktos napisal w cv wcale nie musi odzwierciedlac tego co dany czlowiek naprawde potrafi robic.
Mieszkam i pracuje w Niemczech tam jak sie przyjmujesz do pracy nikt cie nie prosi o jakies cv pracodawca z toba rozmawia w cztery oczy i wie czy sie nadajesz czy nie no chyba ze szukaja kogos na jakies naprawde wysokie i odpowiedzialne stanowisko to wtedy proszy o cv ale tak jakie cv a tym bardziej list motywacyjny bzdety !!!!!
A KIEDY BEDZIEMY PŁACIC PO 320 ZŁ NA MC
PRZY DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ ,WTEDY BEDE MÓGŁ ZATRUDNIĆ JESZCZE 2 OSOBY DO SWOJEJ FIRMY A TAK NIE I CO DALEJ PANIE TUSK
