(fot. Thinkstock)
AAA
2010-02-24 (14:33)nie przyznać się?
Czy mozna się nie przyznać pracodawcy do posiadania dzieci i nie wpisać ich w kwestionariuszu osobowym? Ubezpieczenie mają od męża, więc nie muszę ich zgłaszać do ubezpiecznia u pracodawcy. Po co dzieci podaje się w kwestionariuszu osobowym co to kogo obchodzi czy mam dzieci czy nie dopóki oczywiśnie nie zawalam roboty i nie jestem na wiecznym L4
Trudna prawda
Jestem prezesem niewielkiej firmy (z kategorii male przedsiebiorstwo). W tej chwili mamy kryzys (pomimo propagandy sukcesu). Od pracownika wymaga sie wiec, aby byl wydajny na 120% i potencjalne "straty" na pracowniku trzeba starac sie wyeliminowac. A urlop macierzynski, czy opieka nad malym dzieckiem wlasnie takie straty moze generowac. Firmy (w szczegolnosci niewielkie) jada po bardzo cienkim lodzie i balansuja na granicy miedzy "wiazaniem konca z koncem", a zostaniem bankrutem. Kazda, nawet niewielka strata, moze byc przyczyna upadku. Acha, zeby nie bylo, ze jestem kapitalista bez serca - od 18 miesiecy nie wyplacilem sobie pensji i zyje z oszczednosci, tylko po to, aby "zwiazac koniec z koncem" w firmie i nie musiec poslac na bruk moich pracownikow.
bzdura
pracuje już 12 lat i jakoś nic nie ukrywałam a że w ciąży być nie zamierzam też nie ukrywam
A u mnie kobieta która ma dzieci ma większe szanse
Powiem wszystkim super biznesmenom ,że wbrew wszystkim bzdurnym teoriom ja zatrudniam kobiety które mają rodziny i dzieci. To są najlepsi pracownicy, mnie na rozmowie w delikatny sposób interesuje to czy dana osoba ma dziecko ale nie dlatego żeby ją z góry przekreślić! Ja też mam dzieci i jest to dla mnie normalne każdy rodzić (albo większość ) zrobi wszystko żeby zapewnić swoim dzieciom byt. Trzeba tylko odpowiednio wybierać a nie przekreślac z góry ludzi .
BO ŻYJEMY W NIENORMALNYM KRAJU....
W KTÓRYM ZAMIAST DAWAĆ SZANSE MŁODYM, ZDYSCYPLINOWANYM, ZORGANIZOWANYM KOBIETOM - ODSYŁA SIĘ JE DO DOMU. POKAŻCIE MI FACETA, KTÓRY SPROSTA TAKIM WYMAGANIOM I POGODZI DOM, DZIECI I PRACĘ .
A gdzie tatuś,dziadkowie?
Musiałas z Nimi niezle zadrzeć , że teraz mają Cię w nosie.Złoś do Jarugi,Szczuki,Srody i innych medrkujących bab.Setki ludzi traci pracę z nik z ekipyTuska sie tym nie przejmuje.
Zauważyłam że...
Niestety stwierdzam z przykrością, że jeśli rekrutuje kobieta, to samotnej matce nie da szans! Kobiety-pracodawcy są bezwzględni w stosunku do innych kobiet, nawet jeśli same są akurat matkami z małymi dziećmi. I o dziwo! Z facetami jest akurat odwrotnie... są o wiele życzliwiej nastawieni... rok temu podjęłam pracę na zlecenie w biurze rachunkowym (to była dodatkowa praca), jak pracodawczyni dowiedziała się o dziecku, to natychmiast wymyśliła pretekst żeby się mnie pozbyć! Słyszałam to niemal między wierszami, czułam przez skórę... sama będąc matką nie miała skrupułów, choć wiedziała, że potrzebuję tej dodatkowej kasy! Nie mówiłam o dziecku wcześniej, bo nikt nie pytał, na rozmowie nie było o tym mowy... wydawało mi się, że nie mam potrzeby tego ukrywać... tym bardziej, że zero problemu, bo małą opiekuje się babcia i szefowa o tym dobrze wiedziała!
czy o take Polskie nam chodziło? ,
po co ten Lechu skakał przez płot?, tylko bieda z tej pseudo wolności, ludzie nie ródźta dzieci bo i po co
"Polska jest fajna" i jeszcze
powinni puścić za moment rzewny program "wszystkie dzieci nasze są" dulszczyzna w kraju nie wymarła i tak pozostanie!
racja
To było 8 lat temu. Na rozmowie nie wspomniałam, że mam dziecko, osoba która, ja przeprowadzała była zachwycona moimi kwalifikacjami,a kiedy przesłałam wszystkie dokumenty , w których w rubryce dzieci wpisałam córkę zadzwoniono do mnie z centrali, że pracy nie dostane, bo mam dziecko.
BO RZĄDZIĆ POTRAFIĄ KOBIETY...
A FACECI TYLKO WALCZĄ I TO NIE ZAWSZE TYM CO POTRZEBA.
BO W SEJMIE I SENACIE...
CZYLI USTAWODAWCY -SIEDZĄ STARE, NIEŻYCIOWE, NIEREFORMOWALNE RUMPLE.
kolejnosc
pierwsze praca i jak bedziesz dobra to beda pieniadze i jak juz bedziesz je miala (pieniadze) to mozesz myslec o jednym dziecku w twoim przypadku umiesz tylko dawac!
Okres próbny, Pracodawco
Zadziwia fakt, że zamiast przyjąć kandydatkę na okres próbny robi się rekrutację trwającą miesiącami, a w jej efekcie i tak pracodawca zatrudnia przypadkową osobę, która po prostu tylko na rozmowie dobrze wyszła. Dać pracę na miesiąc. Jeżeli sobie kobieta z dzieckiem poradzi, to przedłużyć umowę. Przecież na rekrutacji nikt nie wie jak będzie wyglądać w szczegółach jego życie po zatrudnieniu. Może zmienić się rozkład jazdy autobusów, może zachorować dziadek, babcia albo samochód się zepsuje. Jeżeli ktoś się zgłasza, to oznacza, że jest gotowy podjąć pracę i ponieść wyrzeczenia w sferze prywatnej. Czy to nie jest oczywiste ?
i tak żle i tak nie dobrze
Rekrutacja polega na tym . O ta ma dzieci to będzie chciała co chwile wolne , a ta nie ma dzieci , ale napewno będzie chciała je mieć , i pójdzie zaraz na zwolnienie :P
Dziecko trzeba jeszcze za coś utrzymać - sęk w tym że za jedną pensję (ojca) trudno wyżyć 3 osobowej rodzinie; a co jeśli się jest samotnym rodzicem? Pomyślałeś o tym "szefie" ?
przywileje tylko dla pracowników
A może pani Dorota zawiesiła własną działalność,bot ak jest wygodniej...to pracodawca będzie się martwił o zwolnienia ,będzie miała 26 dni płatnego urlopu,wolne dni na dziecko itd.
Będąc pracodawcą na żadne z tych przywilejów liczyć nie może niestety...
praca
Witam, Jestem właścicielem firmy reklamowej, zatrudniam obecnie już drugą młodą matkę. Moje doświadczenia skłaniają mnie do opinii, że problem nie tkwi w macierzyństwie, a w pojmowaniu życia przez matki. Pierwsza dziewczyna, miała problem z podejściem do pracy, wykorzystywała fakt, iż ma dziecko, gdyż pozwalałem wcześniej wyjść z pracy, by mogła odebrać dziecko z przedszkola, pozwalałem urywać się z pracy na zebrania w przedszkolu, czy zawoziłem Ich oboje. Dziewczyna wyleciała, gdyż niesprawdzała się i kombinowała, a w rezultacie knuła przeciw firmie. Obecnie zatrudniam nieco starszą, ale i młodą mamę. Jest o niebo ambitniejsza, i potrafi docenić, że firma, ja, idą na rękę, pomagając jak można. Podsumując - nie macierzyństwo sprawia problem, a pojmowanie macierzyństwa i traktowanie przez samą mamę. No tak.. Ambicja jest tu najważniejsza. Młode mamy - do pracy.
Mam dziecko
I super ze chce szuka . Taka osoba to bardzo dobry pracownik. Zalezy jej aby utrzymac siebie dziecko. Moze czasem wypadnie choroba itp. Ale nie zpije , nie przyjdzie na kacu a prace wykonuje bardziej suminnie niz inni. Wiem z wlasnego doswiadczenia dlatego u mnie w firmie pracuje kilka takich kobiet. I jestem z nich bardzo zadowolony.
W POLSCE
W Polsce każdy kto szuka pracy jest na gorszej pozycji
