(fot. Jupiterimages)
AAA
2010-03-18 (10:36)Jeśli ktoś nie ma pracy na 100% wcale jej nie szuka
Jeśli są ludzie którzy są "bezrobotnymi" w Polsce to znaczy ze nie chcą pracować i wcale pracy nie szukają. Do puki ktoś ich nie zmusi do podjęcia pracy oni sami się do niej nie garną, a najgorszy jest fakt że często liczą na darmowe "finanse" ze środków Państwa, czyli wszystkich tych którzy pracują. Można tworzyć nowe miejsca pracy korzystać z funduszy UE jest mnóstwo sposobów. Jednakże nie wiele osób potrafi je racjonalnie wykorzystać. W szczególności społeczeństwo woj. lubuskiego
on
kombinatorzy nic wiecej jak najwiecej dla siebie jak najmniej od siebie nie roibic wyjechac wszyscy niech robia sami!!
Brak slow do komentowania tych bzdur
Szanowna pani!
Gdybym znal Pani personalia, to pewnie pozwal bym Pania do sadu za nazywanie mnie leniem. Mam doswiadczenie w IT 22 lata, certyfikaty zachodnich firm (novell, microsoft) i szukam pracy juz od 8 miesiecy - bez skutku. Wysylam setki CV i listow motywacyjnych i nie mam praktycznie zadnych odpowiedzi (bylem tylko na kilku rozmowach kwalifikacyjnych, ale po dojsciu do kwesti wynagrodzenia rozmowa nie byla juz taka mila).
A wiec albo jest Pani glupia i podpuszczona przez kogos zeby zrobic artykul sponsorowany, albo nie zna Pani rynku pracy.
Nie pozdrawiam, bo nie lubie niekompetencji.
Przemądrzała finansistka.
A może ta pani wzięła by pod uwagę, że miasto miastu nie równe. Stopa bezrobocia jest różna w poszczególnych rejonach Polski. Nie każdy też jest finansistą i ma takie wykształcenie żeby pracować w banku tak jak pani. Zresztą gdyby pani była teraz świeżo po studiach zapewne ekonomicznych, czy bankowych to nie było by już tak różowo. A Pani skończyła zapewne studia o profilu zarządzanie i marketing, lub bankowość w latach 90 kiedy to ten kierunek był popularny, bo powstawało w Polsce wiele banków. Pewnie mieszkała pani w Warszawie, lub innym dużym mieście, jest pani ładną blondynką lub brunetką i się pani wymądrza. Proszę jechać do mniejszego miasta, czy nawet wsi i tam spróbować sobie znaleźć pracę i dopiero brać się za pisanie artykułow.
Praca???
Pracowałam za 700pln 3-mc i tyle wytrzymałam nie narzekałam poszłam za jakąkolwiek płace..Pracowałam sumiennie i co z tego... O podwyżce nie było mowy jak mogłam długo jeździłam na gape żeby zaoszczędzić, ale jak długo tak można.
A jeżeli chodzi o prace po 50-tce to nie ma opcji żeby coś zdobyć!!!!.
DAM 1200/m PRACA PO 10godz.dziennie
Narobilo sie pseudo-prywaciarzy i szukaja glupich za 1200 zl
Zarabiam 1900 zł netto w szkole, na całym etacie
Jestem matematykiem, potrafię administrować serwerami, znam się na sieciach komputerowych, szybko piszę na klawiaturze 10 - ma palcami. Potrafię przepisać tekst nie patrząc na klawisze w bardzo szybkim tempie.
Pracuję na etacie w szkole jako matematyk - 1900 zł netto (ŻENADA!), dorabiam w różnych miejscach. Wiadomo nie jestem dyspozycyjny, więc jako administrator (praca zdalna), "przepisywacz tekstów" dla wydawnictw różnego rodzaju (praca w domu), trochę w wydawnictwach edukacyjnych jako recenzent, "sprawdzacz" tekstów i takie tam różne.
Dorabiam do pensji szkolnej około 200 miesięcznie. Daje to razem 3900 zł miesięcznie.
Żona podobnie. mamy dziecko, ukończyliśmy malutki, skromny domek na działce od rodziców po 8 latach pracy. Skończyliśmy z kredytem na 150 000 zł.
Nie pamiętam, kiedy mieliśmy wolny wieczór, weekend czy urlop. Od trzech lat NIGDY. Czasem nawet w święta siedzimy nad papierami czy przy komputerach.
Taka polska rzeczywistość. Jedni żerują i pierdzą w siedzonka a inni robią non stop.
Nie narzekam, jest mi dobrze. Ukończymy domek i trochę poluzujemy. Chcemy, żeby nasze dziecko miało rodziców. Staramy się spędzać z nim jak najwięcej czasu, dlatego pracujemy w domu na zmiany. NIGDY nie podrzucamy dziecka.
Przykre jest tylko to, że jako nauczyciel muszę się wstydzić tego co robię. W naszym społeczeństwie jestem uważany za lenia, burżuja zarabiającego krocie, mającego 30 miesiące wakacji i 18 godzin etatu.
Kochani Polacy! Tak nie jest.
Ciekawe...
Czy osoba pisząca ten artykuł w ogóle ma pojęcie o problemie. Mam bez mała 50 lat. Od pół roku jestem bez pracy. Posiadam unikalne doświadczenie w zawodzie Car Fleet Managera poparte sukcesami. Jakoś pracodawcy nie pędzą tłumnie by mnie zatrudnic pomimo mojego doświadczenia życiowego i zawodowego. Piszecie bzdury wyssane z palca. Wstyd.
Inżynier absolwent dzis jest poszukiwany
to jest to co zapewnia sukces. Ja jestem na IV roku mechaniki na PW i wiem, że od razu po studiach dostanę pracę za minimum 5000 netto.
obrażasz Polaków
Polacy nie są leniami, nie wszyscy.Pracę w parę miesięcy może mężczyzna znajdzie, zazwyczaj fizyczną.Co z kobietami 25- 35 letnimi? w małych miastach mają do wyboru dyskonty spożywcze.O urzędach pracy nie wspomnę, żenada.Kursy które nam oferują, szkoda mówić, nie ma po nich pracy, urzędy muszą wykorzystać dofinansowania unijne.Ot i tyle
Życie-(
no faktycznie morze i jest praca,ale za jakie pieniądze 1317 brutto!!!!!!!i to ma zachęcić ludzi do podjęcia pracy!!!jak dla mnie bo mowie akurat a urzędach pracy powinni je zamknąć bo co tam proponują to żenada,,,,,
praca po pięćdziesiątce
Ktoś naprawdę wypisuje bzdury. Akurat jestem po pięćdziesiątce z dużym doświadczeniem (bardzo dużym doświadczeniem zawodowym). Od ośmiu mieisęcy poszukuję pracy, wysyłam CV. Zostałam zaproszona tylko na jedną rozmowę kwalifikacyjną i zaproponowana wysokość wynagrodzenia (odpowiednia do moich umiejętności) nie odpowiadała pracodawcy.
cooo?
czyżby?? to ja poproszę pracę za nawet 2000 netto, bo chyba żyjemy na innych planetach człowieku...
bzdury!!! a to co jak nie dyskryminacja?
Nie ma dyskryminacji???? To dlaczego nie dostałam ostatnio pracy?
Panie z rekrutacji powiedziały mi, że zrobiłam na nich bardzo miłe wrażenie, testy poszły mi dobrze i ich zdaniem nadaję się bardzo dobrze do danej pracy, ale pracodawca NIE ŻYCZY SOBIE OSOBY O UMIARKOWANYM STOPNIU NIEPEŁNOSPRAWNOŚCI!!!! Jeśli to nie dyskryminacja, to co???????
Przepłakałam pół dnia:( Boję się o swoją przyszłość, że nie dostanę pracy:( Kończę studia, nie trzeba mi w żaden sposób dostosowywać stanowiska pracy... No ale, dla ZUSu jestem za zdrowa na rentę, a dla pracodawcy za chora na pracę:/ Bajecznie po prostu!!!:/
mądrala za dychę
skoro jesteś taki mądry to bardzo proszę-skontaktuj się ze mną i daj mi pracę bo jakoś po studiach i z 7 latami doświadczenia i angielskim nie dostałam żadnej odpowiedzi na 170 aplikacji
Tak, zgadzam się.
Polacy to lenie. Praca jest tylko rodacy są wybredni, leniwi i boją się zmian. Dobre chęci niewygórowane ambicje i zaangażowanie a pracę można znaleźć w parę miesięcy.
dziwne. mam znajomych po studiach, na studiach i takich którzy ich nie pokonczyli
w wieku 23-40 lat i nikt nie ma wiekszych problemów ze znalezieniem pracy za minimum 2300 netto. a najmniejsza emerytura o jakiej słyszałem wśród rodziny i znajomych to ok 1700 netto. i nikt szczególnie nie narzeka na Polskę. może po prostu jeśli ktoś się przez pół życia obijał to na stare lata ma ciężko
A propos zmywakow
Paniusiu - to, ze twoja rodzina pojechala na brytyjskie zmywaki bo ty nie moglas im pomoc w znalezieniu pracy jako wybitny specjalista od HR nie znaczy, ze cale polskie spoleczenstwo na emigracji siedzi na zmywakach!!! Wez sie w garsc i zapomnij o swojej zazdrosci sama pewnie chciala bys pojechac do UK ale boisz sie bo ci wystarcza 1200 nett i masz mame przy sobie - wiec nie obrazaj innych!!!!
...za mało...
...Powinieneś podnieść pensję do 1500 brutto , w 5 dniowym systemie pracy po 8 godz. , za nizej nie da sie wyżyć
....
OSTATNIO NA ROZMOWIE O PRACE PRACODAWCA ZAPYTAŁ ILE CHCIAŁBYM ZARABIAĆ ?
ODPOWIEDZIAŁEM - 100TYŚ
DOPIERO MU MINA ZRZEDŁA
