AAA
2010-03-15 (12:26)zatrudnianie małolatów
Ja studiowałam zaocznie(pomimo tego ,że rodziców było stać na to bym studiowała dziennie, świadomie zdecydowałam się na studia zaoczne) i znalazłam pracę bez problemu, fakt ,że kokosów nie zarabiałam...........ale radę sobie zawsze dawałam. Teraz mam 26 lat i zajmuję wyższe stanowisko w dużej firmie, natomiast moi znajomi którzy studiowali dziennie i mieli niezwykle wygórowane wymagania w związku ze swoim wykształceniem, pracują na kasach w marketach.Wniosek powoli małymi krokami można do czegoś dojść, i co najważniejsze zaczynając prace od niższych szczebli pokonując kolejne, zdobywa się większe uznanie i szacunek wśród całej załogi.
jak płacą 5zł za godzinę ijeszcze do tego ZUSu nie odprowadzają
to niech się nie dziwią, że student olewa pracę, bo to jest jałmuzna a nie zapłata
na pierwszym roku a tyko piórko w d...
mnie świadectwa nie interesują! liczy się tyko przydatność w firmie i zaangazowanie i za to płacę. Jak zatrudniam a ktoś mi przed oczami wywija kwitami notowania dramatycznie spadają.
dlaczego?
dlaczego na podstawie doswiadczen z kilkoma studentami budujecie zdanie o wszystkich? pracodawca stawia swoje warunki i wymagania jednak powinien zrozumiec, ze student tez jest tylko czlowiekiem a nie maszyna, ktora najlepiej sprawdzilaby sie odwalajac robote za wszystkich z usmiechem na twarzy,nie pobierajac przy tym wynagrodzenia:/ mozna wysunac takie wnioski po Waszych wypowiedziach:/
praca a studia
a ja nie mam zamiaru nie wiadomo jak angazowac się w pracę, skoro zarabiam połowę mniej niz pracownicy mający umowe o prace i dodatkowe profity... gdybym miala umowe o prace nawet na 1/4 etatu wyglądałoby to inaczej, także warto zęby pracodawcy sie zastanowili
