(fot. Jupiterimages)
AAA
2009-09-22 (13:12)chory system prorodzinny w Polsce!
ja ubolewam na naszym polskim systemem prorodzinnym! Nie ma w nim zadnej zachęty żeby rodzić dzieci! To straszne, że urlop macierzyński trwa tylko 20 tygodni! Bo potem nic nam nieprzysługuje! Na wychowawczy mozna niby iść, ale nie ma w tym czasie pensji, a teżniewiadomo, czy nam niegrozi zwolnienie zpracy po powrocie. Kobiety powinny poiekowac się swoimi dziećmi min. rok! i miec w tym czasie pełne prawo do wypłaty! Ja nie wyonrażam sobie zostawic swoje dziecko po 20 tygodniach obcej babie opiekunce lub w żłobku!
Wolą wrócić do pracy
Co za bzdura, one po prostu muszą wrócić do pracy, bo w takim świecie, jaki obecnie funkcjonuje, najważniejsze są pieniądze. Miłością nie nakarmi się dziecka, trudno też je wychowywać pod mostem, bez mieszkania, gazu i prądu. A to wszystko kosztuje i w kraju, w którym nie istnieje pomoc społeczna trzeba na to zapracować. Miłość do dziecka potrwa może z miesiąc, potem przyjdzie kurator sądowy i po prostu je zabierze.
smutne...
Stwierdzenie "wolą iść do pracy" jest krzywdzące dla wielu mam. My po prostu nie mamy czasami innego wyboru. Chcąc utrzymać pewien standard życia (taki bez szaleństw, ale i bez ciągłego odmawiania) często MUSIMY wrócić do pracy. A jeśli chodzi o opinię alamo (czy jak mu tam), to mam nadzieję, że to tylko głupia prowokacja. Nie chce mi się wierzyć, że ludzie mogą być aż tak prymitywni. Pozdrawiam moją mamę- cudowną nianię moich Maluszków. (jestem szczęściarą ;o))
Drogie Panie
Do Garów, Do dzieci....albo do fortepianu i poezji. tym samym do DZIECI RODZENIA.
Reszta to luksusowa pomyłka dziejowa, która tylko was tak naprawde niszczy.
Ja zostałam z synkiem, ale prawie jak samotna matka, bo mąż żeby nas było na to stać,
siedział całymi dniami w pracy. Ale to była nasz wspólna decyzja- dla dobra synka.
okropna opina
Kolego, praca albo dziecko? Niestety mamy takie czasy, że musimy pracować,a a jesli kazdy będzie miała takie podejście jak Ty to przepraszam jak się sestarzejesz to kto na Ciebie będzie pracował jak nie te dzieci. Codzinnie ze łzami w oczach wychodzę z domu dpo pracy i zostawiam swoje dziecko z babcią. Nie mam wyjścia, gdyby mnie było stac na siedzenie w domu to bym została, no chyba,z ę mój mąż pracowałam by 24h na dobę. Jesteś głupim smarkaczem i obyś został kawalerem przez całe zycie bo nie zasługujesz na żadna kobietę!!!!
dlaczego
pytanie tylko do mam? co to, dziecinka tatusia nie ma? a w ogóle kiedyś urlopy były 4-miesięczne, ale za to system przyzakładowych i osiedlowych żłobków i przedszkoli działał i można było godzić jedno z drugim - i dziecko chowane w grupie rówieśniczej też lepiej się rozwija, między nami mówiąc
po co
rodzić dzieci jak trzeba je oddać komuś innemu na wychowanie - to jest chore!
europa?
Niestety w PL takie wybory to po prostu życie... i ta genialna polityka prorodzinna rządu... w innych krajach matki jakos nie mają takich problemów - dziecko czy praca? buty dla dziecka czy leki dla siebie? to nie jest normalny kraj... no ale nasz wybór -albo bezstresowe życie w dostatku na obczyźnie albo życie z rodziną w kraju paranoi ... Pozdrawiam wszystkie MATKI POLKI, które muszą dokonywać takich wyborów
PYTANIE BEZ SENSU!!!
Jak można pytać czy rodzina czy praca?! Oczywiście, że rodzina. Praca raz jest, raz jej nie ma, a jak jest to raz taka, innym razem inna. A rodzina, dzieciaki to absolutna podstawa, fundament życia każdego normalnego człowieka. Stawianie pytań w ten sposób nie ma sensu. Oczywiście, pracę należy wykonywac jak najlepiej i ją szanować, bo dzięki niej można rodzinę utrzymać, ale są granice rozsądku. Druga sprawa - kobiety ze względu na kryzys nie chcą, tylko bardzo często muszą wrócić do pracy i potem strasznie boleśnie przeżywają rozstanie z takim kilkumiesięcznym maluchem...
zostać w domu lub nie mieć wcale dzieci i pracować
niania w warszawie pracuje 9-10 godzin, skąd wzięli dane, że średnio wychodzi 7???
Dojazdy do pracy w wawie są koszmarne, traci się dużo czasu.
Ale też opiekunki są bardzo wymagające, nie posprząta, nie wstawi nawet ziemniaków, za wszystko każe sobie płacić, nie wiem, czy nie lepiej w kryzysie właśnie pozostać z dzieckiem, taniej to wyjdzie. Ale generalnie teraz po prostu nie decydować się na dziecko, bo w naszym kraju nic się dla matek nie robi.
a ja zostaje z dzieckiem
mam 5miesiecznego synka i nie ma zamiaru wracać do pracy. Syn jest na pierwszym miejscu. Nie wyobrażam sobie że stawia pierwsze kroki przy niani czy babci.
Mój syn jest zaplanowanym dzieckiem i z całą odpowiedzialnością chce zając sie jego wychowaniem. Jęsli dzieci są z przypadku a mama chce się spełniać zawodowo to powodzenia...szkoda tylko dziecka które cierpi przez chore ambicje mamusi.
do alamo
alamo, do miłośników dzieci i kobiet to ty raczej nie należysz, i do elokwentnych też nie bardzo, może lepiej odpuśc sobie komentarze...
odczepcie sie wreście od babć
Jakim prawem odmawiacie normalnego życia babciom?!, One juz wychowały dzieci i maja prawo do wypoczynku, realizacji swoich pragnień, mogą jedynie POMÓC dzieciom a nie 'MUSZĄ SIĘ POŚWIĘCAĆ" co to za totalna bzdura, że kobieta 50 letnia ma być pozbawioną wszelkich praw niewolnicą swoich dzieci BZDURA!!! Kobiety otrząśnijcie sie po 50- zaczyna sie życie!!! nie dajcie się zniewolić!!!
!!!!!!!
Ja miałam pracę w której się w pełni spełniałam ale moje dzieci zaczęły chorować i zdecydowałam,że mimo wszystko moje dzieci są ważniejsze niż kariera, z pracy zrezygnowałam a moje dzieci są szczęśliwe,że mama jest przy nich. Wiem, że będzie ciężko ale żadne pieniądze nie zastąpią szczęścia dzieci.
Czy kino, czy telewizja???
Oczywiście ,że z punktu widzenia naszej biologii wazniejsze, a właściwie , jedynie ważne jest DZIECKO. Jeżeli mama jednak , potrafi pogodzic prace z pozlannictwem maciezynstwa, to niech realizuje obie działki.W wyniku rownouprawnienia, sufrazu, rewolucji wszelkich, nastapiło pomieszanie funkcji. Teraz kobieta wyzwolona, albo njie realizuje sie dobrze w obu dziedzinach, albo ma znaczaca pomoc od rodziców, teściów lub męża. Ten ostatni pomagajac w "domu i przy dziecku" w sposób znaczący, paradoksalnie i podświadomie traci w jej oczach. jest oceniany jako" dobry ale nieatrakcyjny"
Współczesne kobiety dszieki psychlogii (głównie kobecej) są niestety kKUNDLAMI.
Ale proble, wybor jak kazdy inny!
Moze powiedzcie o tych tysiacach dziewczyn co dzieci w Posce w babciami albo byle kim zostawiaja i jaka za granice 'pracowac'. A potem sie okazuje ze wola podrozowac, bys sponsorowane itd...
no to nie rozumie
roboty podobno nie ma! ale dla baby chronionej przez przep. jest!!! nawet jeżeli ta robota jest nie uzyteczna i nie produktywna? Tom mamy kryzys czy nie ;) ???????
ja bym mogła opiekowac sie małym dzieckiem.Chociaz pracuje zawodowo,to mysle ża jak bym straciła prace to chetnie opiekowałabym sie dzieckiem.Uważam że umiem.Swoje dzieci(syna i córkę)wychowałam nieźle.Syn jest na doktoracie, córka kończy studia.Nigdy nie miałam kłopotu ze szkołą dzieci,na wywiadówki chodziliśmy z męzem ale byśmy nie musieli.Lata nastoletnich buntów dzieci prawie przeszły bez echa.Ale-edukacja poprzez zabawe i śmiech rozpoczelismy od niemowlaków.Poświęcony dziecim czas (czasami kosztem bałaganu w domu) procentuje cały czas.A dzieci są mądre i dobre.Żadne bezstresowe wychowanie tylko zdrowy rozsadek.I miłość która dzieci czują i widzą.
jak baba chce mieć dziecko to nich weźmie
odpowiedzialność albo praca albo dziecko niech sie zdecyduje czy ją stać na bachora
