AAA
2009-07-27 (11:04)jak szef do mnie dzwoni
to mówię ,że właśnie jadę na wielbłądzie w Egipcie
chory kodekspracy
dzisiaj własciciel firmy jest w niej niewolnikiem a pracownik święta krową.Może czas pomyślec o dostosowaniu durnego kodeksu do realiow i nauczyc pracowników szacunku do pracy.
JA ZAWSZE WYŁĄCZAM SŁUŻBOWY TELEFON
Gdy jestem na ulopie lub jest weekend, zawsze wyłączam służbowy telefon. Gdy mnie szef pyta czemu nie odbieram, mówię że tam gdzie byłem, nie ma zasięgu.
TYLE
Otworzyc własne
Wszyscy płaczący tutaj wyzyskiwani powinni olać szefów otworzyć firmy , zatrudnić pracowników i pokazac innym
pracodawcom jacy są porządni.
Potraficie tylko mądrować , narzekać i nic więcej
jesteście silni w gębie jak nasze władze , a ogólnie mówią
jesteście leniwi i pieprzycie głupoty.
Pozdrawiam
Nie ma ludzi i firm niezastąpionych....
Pracownik może zmienić firmę, a pracodawca pracownika - po co się kłócić? Wystarczy stwierdzić, że te warunki jednej stgronie nie odopwiadają. Każde inne zachowanie jest ewidentną złośliwością i hamstwem.
Fortuna kołem sie toczy
Powiedziałabym, ze teraz raczej Pracownicy maja więcej do powiedzenia niż Pracodawca. Wszystko zależy od wykształcenia pracownika i branży. Jak szanują swoja pracę pracownicy można zobaczyć chociażby przy współpracy z kafelkarzem który wszystko ma w głębokim poważaniu i dzisiaj przyjdzie do pracy a jutro nie. Podobnie jest zresztą z cała branżą budowlaną. Nie chce nikogo oskarżać ale takie mam spostrzeżenia.Teraz młody i bez doswiadczenia przychodzi do pracy i na starcie życzy sobie bardzo konkretne pieniądze. Nie jestem ptracodawcą a jedynie pracownikiem nadzorujacym w firmie i jak ja sie zatrudnialam to ludzie trochę bardziej poważnie i odpowiedzialnie podchodzili do pracy.
Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie
Raz nie odbierzesz telefonu od szefa w ważnej sprawie, to innym razem, dajmy na to, szef nie przymknie oka na Twojego kaca, czy na chęć wyjścia wcześniej z roboty.
Po co sobie komplikować życie?
Pic na wode i tyle. Realia są zupełnie inne. Kodeks nie chroni pracownika.
Kodeks jest tak sformuowany że nic z niego nie można konkretnie się dowiedzieć. W artykule przytoczone jest to, że pracodawca może wywołać z urlopu, jeśli wystąpiłu okoliczności których nie mógł przewidzieć. Równie dobrze nie mógł przewidzieć że pani Halinka miała przypolnować malarza co by jej dobrze dom wymalował i niestety my jesteśmy cofani z urlopu.
Druga rzecz to nasze pasywne podejście do odbierania telefonów. Piszą - nie odbieraj jak szef dzwoni. Szef jak zobaczy że nie odbierasz bo masz go w swoim dołku nestle, to może narzucić na ciebie taką pracę że sobie nie poradzisz, a wtedy zwolni Ciebie za niedopełnienie obowiązków, a nie za nieodebranie telefonu.
Miejcie swój rozum i nie sugerujcie się tym co piszą w artykułach. Jak szef do was podskakuje, to po cichu szukajcie drugiej pracy, a szanownemu Panu pokażcie środkowy palec. Poza tym szanujcie się i nie dajcie sobie wmówić że zwolnienie dyscyplinarne zamknie wam kariere. Świadectwo pracy daje się pracodawcy jak już nas się przyjmie. Tylko państwowe instytucje rządają świadectwa pracy od razu, ale za to te mało płacą.
bardzo dobrze...
BARDZO DOBRZE ZE JEST COS TAKIEGO JAK TEN KODESK PRACY BO TE KU..Y PRYWACIARZE ZROBILI BY WLASNIE Z LUDZI NIEWOLNIKOW A TAKI KTORY MA COS ZA SKORA TO WLSNIE WYPISUJE ZE CHORY KODEKS PRACY!!!!
To chyba niekumatych szefow macie
Ja na urlop jak jade to szef wie ze telefon sluzbowy i prywatny zostaje w domu. Raz mi sie tylko zdarzylo a pracuje w firmie 11 lat ze odwolano mnie z urlopu powazna sprawa wypadek ale sprawa odbyla sie szybko i bezstresowo w hotelu dostalem wiadomosc ze jeden z kierownikow mial wypadek i jesli moge to wieczorem mam samolot. Wrocilem do firmy po czym jak sprawa sie ustabilizowala dostalem wybor gdzie chce pojechac z katalogu
To
się sama zwolnij i poszukaj normalnej pracy, przecież nie można dać się robić w balona. Szefostwo niczym się nie różni od pracowników z pominięciem tego, że biorą większą kasę i nie trzeba się bać mówić.
Kiedyś
odbierałem telefony z pracy czy od klientów.Teraz nie gdyż jasno powiedziałem w firmie, że czas wolny to wolny i mam w d.. problemy firmy.
To że szefostwo krzywo na to patrzy też mam w poważaniu gdyż ważniejsze jest, że ja krzywo patrzę na takie praktyki i takich szefów.
He troche powagi
popros o podwyzke za odpebranie telefonu a jasne jest ze jako pierwszy plecisz przy redukcji składu. pracownika tak potraktował.
Ale mi tu złota rada !) he he
A ja sam sobie jestem szefem
Nie musze lizac tylka szefom jak niektorzy.I jeszcze prosba.Ludzie myjcie sie ! Od niektorych tak smierdzi ze nie mozna wytrzymac !.Wiozlem dzis klienta z prokuratury.Mowil po drodze ze jest prokuratorem kurcze jak od niego jechalo potem.Wysadzilem go i za rogiem zatrzymalem auto.Musialem wietrzyc kilka minut.bleee
firmowy telefon
Moim zdaniem jeśli nie chcesz odbierać telefonu od szefa to zdaj go w firmie na czas urlopu!!!! No tak tylko że wszyscy chcemy sobie pogadać prywatnie na koszt pracodawcy! To samo po godzinach pracy. Jeśli zabierasz telefon do domu to powinieneś odebrać jeśli nie chcesz odbierać to po co Ci telefon firmowy w domu? zostawiaj go w robocie i święto!
telefon od szefa
A co z telefonami po godzinach pracy.?, czy powinny być traktowane tak jak na urlopie.?
Żarty
"...pracodawcy wolno odwołać pracownika z urlopu w przypadku, gdy następują okoliczności wymagające niezbędnej obecności tego pracownika..." Wolne żarty, czy jak? Z tak jasnym prawem to Polska daleko nie zajedzie.
