AAA
2010-09-03 (13:31)chciało się
społeczeństwo ( większość ) chciała hipermarketów, bo podobno tam można kupić killka groszy taniej. Pisze podobno, bo bywa z tym bardzo różnie. Hipermarkety z duzym obcym kapitałem wykończyły w dużej części polskich handlowców. Jak już znikna polskie małe sklepy, to wtedy ujrzymy prawdziwe oblicze tych "dobroczyńców", którzy dostaja różne ulgi podatkowe, udają ,ze płaca podatek dochodowy. Niższe ceny w hipermarketach nie są wynikiem mniej pazernych właścicieli. Dzieje sie to kosztem pracowników, producentów. Do tej pory uderza sie w górnr tony, że powstający hipermarket zatrudni 100 osób. O tym ,że z tego powodu pracę straci 2000 osób nie mówi się. Coż , Polak to takie głupie stworzenie, co woli dać zarobić Niemcowi, Chińczykowi, Francuzowi czy Portugalczykowi ale , broń Boże , sąsiadowi , właścicielowi małego sklepiku.Nie żałuje tych osób , które niedawno chciały hipermarketu a teraz żalą się , gdy tam pracują.Niechaj w Polsce bogaca się wszyscy prócz Polaków.
Nadszedł czas niewolników ekonomicznych
Gdzie są urzedasy odpowiedzialni z PIPU, jak w biurze w urzędzie krzesełko gniecie to pędzą od razu , jak złe warunki na budowie czy winnym zakładzie to morda w kubeł.Roz...to badziewie żyjące z naszych podatków.
dlatego jade do Niemiec do pracy tu sie niczego nie dorobisz no chyba ze garba!
....
Ależ drodzy pracownicy Hipermarketów !
Dzisiaj Ks Proboszcz powiedział - "Z Boga jesteśmy, i do Boga wrócimy, wiec nic nie trzeba robić"!! Poco pracować i uszlachetniać się. Ks Proboszcz jest gruby więc chętnie was przyjmie i wasze marne pieniąszki. Zakazują mi pisać sformuowania "Głupi Polak" - bo taką samą miarą mi odmierzą, więc piszę - "Mądry Polaku" zarabiasz tyle ile trzeba więc masz bez szemrania znosić przeciwności, i bez szemrania dawać tyć Ks. Proboszczowi. Ks.Proboszcz nie może się przepracować !! Zrozumiano ??!! Niech żyje Polska Patologiczna "z grubasem na czele".
Nie bierz jałmużny
Jeśli to jest zła praca, ciężka, mało płatna, to nie zatrudniajcie się. Markety bez pracowników nie przetrwają, będą musiały podnieść stawki. Póki sami się nie cenimy, nie możemy liczyć na to, że inni nas docenią. Skoro mają chętnych do pracy za 1300 zl, to po co mają wydawać więcej na pensje?
Podziekujcie guru-Balcerowiczowi i UW
a ci co bronili ludzi pracy-wysmiani,uznani za oszolomów.Wilcze prawo kapitalizmu:pracuj albo............nie konczę.
przykro czytać
jak niektórzy bezobcesowo określają sprzedawców "na kasie" w markecie. Zupełnie się nie zgadzam z tym, że tacy ludzie są "gorsi" - wręcz przeciwnie, nie każda osoba nadaje się do rej pracy, co ewidentnie widać. Każdy przecież chce pracować w godnych warunkach i być uczciwie wynagrodzony za swoją pracę, a Ci biedni ludzie nie mają łatwiej pracy - tłumy oblegające kasy z wypełnionymi po brzegi koszykami.. wiecznie narzekający klienci.. Naprawdę uważam że to niełatwa praca - świątek, piątek i niedziela za niewiele ponad1000 zł. A często to nie jest kwestia braku wykształcenia tylko braku perspektyw na lepszą pracę. Po prostu realia naszego życia. Tym, którzy są tutaj tacy mądrzy i krytykują tak otwarcie osoby "na kasie" proponuję, żeby sami się zastanowili, czy chcieliby tam pracować ?
PRAWDZIWE CUDA RUDEGO POPAPRANCA
IDZCIE NA WARSZAWE BO W POLSCE ZOSTANA TYLKO SAME DZIADY NIEDLUGO WYKOPAC RUDZIELCA I JEGO MAFIE
PENSJE W POLSCE - JAK W TRZECIM ŚWIECIE!
Ludzie w Polsce powinni znowu upomnieć się o godne pensje. Ludzie powinni upomnieć się o ideały Solidarności, które zostały zdradzone! Wiele jest miejsc w kraju, gdzie ludzie zarabiają głodowe pensje za ciężka pracę, za wyzysk! A media kłamią!
JA Z KOLEI PRACUJĘ W KANCELARII PRAWNEJ I ZARABIAM
RÓWNIEŻ NAJNIŻSZE WYNAGRODZENIE JESTEM PO STUDIACH PRAWNICZYCH.I CO WY NA TO??!
sama kiedyś byłam kasjerką.
jak zaczynałam studia poszlam do pracy. W carefurze przeżyłam horror! ponizanie, wyzywanie od głupich przy klientach, a najgorsze bylo to, że kasjerka, która rozliczała nam dzienny utarg okradala nas nieraz na 150 dziennie. Najwyższa moja miesięczna wyplata to 350 złotych, bo reszte musiałam oddać to co niby manko było! Nie zniosłam tego poniżania i zwolniłam się. Dziś jestem po studiach, mam dobrą pracę, jeżdże dobrym autem, mam własne M a te co mną poniewierały do dziś pracują w carrefurze! za każdym razem kiedy tam wchodze z satysfakcją się na nich wyżywam przy kasie ;)
kasjerki
ja pracuje w tesco .mam 49 lat i prawie 30 letni staz pracy zarabiam z godz.nocnymi rezygnacja na ubezpieczenie 1200zl bez jakichkolwiek dodatkow ,premi.pomimo,ze 18 lat pracowalam jako sekretarka dzisiaj jestem traktowana jak smiec zarowno przez kierownictwo jak i klientow.
Wynagrodzenie
Listonosz po 10 latach pracy zarabia 1340 zł netto :)
Pozdrawiam
Wyzysk. A gdzie PIP itp???!!!
Dość tego, niech wszyscy zaczną się buntować, bo to co się dzieje to już wszelkie granice przeszło! Co to ma być, każdy powinien za pracę dostać płacę! W niektórych firmach jest równie źle albo gorzej, nawet odejść nie pozwalają bo nikt tam nie chce przyjść to zastraszają i szantażują a płacić nie chcą. Pytam gdzie te zakichane urzędy jak PIP i tym podobne co robią , za co biorą kasę. WSZYSCY wiedzą doskonale co się dzieje i nic nie robią do jasnej cholery. Ludzie zgłaszajcie im takie przypadki bo inaczej nic się nie zmieni!
PO co nam to było
A może jakiś wajdelota nakręciłby film w stylu Ziemia obiecana , czy Człowiek z marketu ?
supermarkety
tusk wyrazil sie jednoznacznie ze jego nie obchodza takie firmy panstwo nie bedzie mieszac sie do ich spraw a powinno bo to sa polki o ktorych tu mowa
Trzeba było się uczyć
w młodości, a nie dymać w krzakach po zabawach czy dyskotekach. Co można robić po zawodówce....
"...pracownicy pozostałych zawodów [jakichkolwiek] zarabiający poniżej 1500 mają dość również...."
...j/w
Latem byłem w Ciechocinku i poszedłem do sklepu-POLO.
Nie przesadzę jak powiem ,że było tam ok.50 stopni C. Kasjerki prawie mdlały a czekolada w tabliczkach była płynna. Pytam gdzie są związki zawodowe?
:(
Chyba nie ma gorszego zawodu niz sprzedawca.Zupelny brak powazania zarowno przez przelozonych jak i klientow.Za to wymagania i odpowiedzialnosc ktora niejednemu nie miesci sie w glowie.Ciekawe czy ktos zdaje sobie sprawe z tego ze kazdy remanent to dla nas ogromny stres-Jesli bedzie manko to trzeba placic i niewazne ze nie ma w tym mojej winy i nie ma rozkladania na raty tylko zabieraja ci z wyplaty i nie pytaja sie jak i z czego bedziesz zyla.(A wez i sie rozlicz z powierzonego towaru jesli na opakowaniu zbiorczym roznych wedlin waga podana jest w do 3 zer po przecinku a kazdy klient zyczy plasterki krojone-ile z tego przy tym wycieknie" wody" to juz inna sprawa!!!) Nie jestesmy tylko sprzedawcami ale takze darmowym personelem sprzatajacym i czym tam jeszcze potrzeba.A ponadto jestesmy traktowani jak troszke uposledzone osoby bo kazdy ma racje i wszystko wie na temat handlu tylko nie my.Zapominaja ze czasy kiedy sprzedawca zostawaly panie nawet po podstawowce dawno minely a dzis za lada pracuja ludzie tak samo a moze i niekiedy lepiej wyksztalceni od niejednego klienta.Dodam ze ja nie pracuje w dyskoncie i po prawie 30 latach pracy na wyplate nie dostaje nawet 1200 zl a pelnie funkcje zastepcy kierownika i kiedy trzeba staje tez za lada i obluguje i sprzatam.Co ciekawe zdarza sie ze mlody pracownik ma czasami tylko o 100 zl mniej ode mnie.Wiec czy w takiej sytuacji kazdy z was usmiechalby sie do klienta????Gdyby nie to ze jednak lubie ten zawod dawno juz bym sie rozejrzala za inna praca.Pozdrawiam wszystkich sprzedawcow.
