AAA
2009-07-29 (10:40)A po co...
Narazac zycie?To juz nie wystarczy dopchac sie do wladzy w Polsce, sejmu czy senatu
To jest nic w porównaniu
z prezesurą w TV,lub biznesie.Przekręty na milionowe skale.
Zarobek milionowy w jeden dzień.Tyl,że trzeba się podzielić z kilkoma "kolesiami" miśkami.To zatrą ślady i po sprawie.
Ale wniosek z artykułu
Tak się składa, że spadochronem wyląduje i dziennikarz, po krótkim treningu. A co do samolotu wartego kilkanaście milionów euro -warto chyba na krótki testowy lot zatrudnić doświadczonego pilota, o odpowiedniej randze, który rzeczywiście potrafi przetestować samolot i wyciągnąć odpowiednie wnioski.
Co za dyletant to napisal.
Kazdy mnozy od razu ilosc godzin pracy w ciagu dnia razy ilosc dni w miesiacu, razy 2200 PLN i wychodzi mu, ze pilot zarabia 350.000 PLN miesiecznie. W rzeczywistosci lot trwa kilkadziesiat minut do 1,5 godziny (to zapas paliwa), a lotow jest co najwyzej 3 - 4 w miesiacu. Tak wiec, jesli pilot wyciagnie dodatkowo 8 - 10 tys. to jest zadowolony. Porownanie ryzyka ze spadochroniarzem tez pasuje jak piesc do oka. Spadochroniarz ma zawsze oprocz testowanego spadochronu dodatkowy spadochron awaryjny. Ryzyko wypadku jest minimalne, nawet jesli testowany spadochron zawiedzie. Nie wiem czemu ma sluzyc ten artykul (to pytanie do autora). Jesli ma szczuc ludzi na ryzykujacych zycie pilotow to zal mi tylko autora za jego bezczelnosc i niekompetencje. Jesli powod jest inny, jak tania sensacja, to tez o nim niezbyt dobrze swiadczy. Zreszta, jesli zazdrosci to niech sam zostanie oblatywaczem.
