Partnerem
serwisu są:
pracuj.pl monsterpolska.pl

Kto za komuny żył jak w raju?

"Dobre czasy"
(PAP)
1/8 następne

"Dobre czasy"


Za komuną tęskni wiele osób, często wspominając „dobre czasy”. Ciężko to zrozumieć, przypominając sobie, jak naprawdę wyglądała w naszym kraju przeszłość.

Na sklepowych półkach stał jedynie ocet, a gdy rzucili masło czy jajka, kolejki w sklepach kręciły się jak sylwestrowe serpentyny. Na kartki czy talony było niemal wszystko: jedzenie, papierosy, alkohol, nawet samochody. Człowiek żeby przeżyć, musiał nauczyć się kombinować. Ale gdy to zrobił, żył w miarę dostatnio. W jakim zawodzie za komuny opłacało się pracować? Sprawdźmy.

Na zdjęciu: delikatesy w Warszawie

Portret PRL. Twarze i maski


oceń
0
0
Podziel się

Opinie

Ocena: +14 [16]
~nimb [2012-03-05 21:14]

Jak mozna takie poierdoly ludziom wciskac!!!Jak sie zylo za komuny to moga mowic ludzie obecnie liczacy 70 lat zycia.Wszelkim zasmarkancom polecan bajki "Braci Grinn".Po pierwsze Polska po wojennych zniszczeniach musiala sie podniesc gospodarczo,brakowalo wszystkiego.W dodatku bandy reakcyjnego podziemia nekaly gospodarstawa,wiejskie mordowaly ludzi napadali na kasy-Bo im sie marzyla III wojna Swiatowa tak bardzo propagowana tym obwiesiom lesnym przez Londyn i R.F.N.Wsrod spoleczenstwa bylo bardzo duzo analfabetow.trzeba bylo to wyedukowac.Infrastruktura byla zniszczona,drogi polne.Zycie bylo okrutne-bieda straszna .Ale powoli sie wszystko poprawialo ,kraj powstawal z porzogi wojennej.Rany zaczely sie zablizniac.Wiadomo ze w tak trudnym okresie i prymitywnych wrecz warunkach o bledy nie trudno.Obecnie mamy sielankowa sytuacje ,a ile tego syfu jest.Ocet to byl ale pod koniec komuny i kedy zaczela sie rozruba.dziwne jest pytanie i prostackie -"kto za komuny zyl jak w raju"?no moze dyrektor duzego zakladu pracy,ktoremu przyslugiwal talon na fiata raz na 5 lat,albo to ze w jakiejs dziurze postawil sobie lepsza altanke(wowczas zawana "dacza")To sprawdzmy co jest teraz :robotnik zebrakiiem za marne grosze i nie wie czy jutro bedzie jeszcze pracowal i czy nie za stary do leczenia,Dzieci jego moga tylko marzyc o pracy ,pomimo ukonczenia niekiedy kilku fakultetow na studiach.Za to dygnitarze ,milionowe odprawy .Pensje jak szejkowie-wszystko co najlepsze to dla nich,zas odpowiedzialnosc zadna.najczesciej tzw." premijka od sukcesu".Przekret goni przekretem i mowy byc nie moze zeby go wyjawic.Kolesiostwo i prostactwo opanowuje struktury wladzy ,a Polacy spia snem blogoslawionego i czekaja pilnie na cuda.Mozna miec pretensje do komuny ,ale nie mozna wciskac kitu ze nic nie robiono ,tylko ucikano lud.Prcownik mial takie warunki pracy jak dygnitarz -nie to co dzis ze jest szmata.Prace kazdy mial.Pracownicy zaczynali w zakladzie jako mlodzi zaraz po szkole a opuszczali zaklad jako emeryci,a i na wczasach byli czesciej jak teraz.Mlodziez tez zamiast silowni i dopalaczy miala sie gdzie podziec.Szkoly za darmo ,studia za darmo ,wczasy ,obozy ,kolonie za poldarmo-To gdzie sa teraz zaoszczedzone pieniadze.No moze tylko kler mial troche gorzej ,ale i tak te paskudy mieli wiernych za stado baranow,wiec niemilosiernie darli skore z owieczek.To tak w skrucie,.Nie ma co pieprzyc farmazonow jak sie w tych czasach nie zylo.A jak sie chce porownywac to trzeba to robic uczciwie i porownywac warunki zycia ludzi w Polsce 70 lat po wojne i od rozruby po 89 roku.Wcale takich slodkosci nie da sie zauwazyc tak w tamtych czasach ,jak i tez w tych czasach.Jest obecnie jakas iskierka nadzieji obecnego rzadu jezeli nie spirnicza sprawy tak jak to zrobili mali kaczynscy.Ale oni to juz czarna przeszlosc,kot zdechl ,sloce wschodzi a czas ucieka.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~omi [2012-03-08 10:29]

Jak to jest mam 20lat. Wszyscy kochają komune i za nią tęsknią.........To czemu mamy kapitalizm? Wszyscy płakali jak JPII przyjezdzal do polski, wszyscy skandowali SOLIDARNOSC! i PRECZ Z KOMUNĄ, a niech ktoś mi to wytlumaczy.............

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: +2 [2]
~GOGO [2012-03-09 11:52]

BYŁY KARTKI I CZŁOWIEK KOMBINOWAŁ.NA PÓLKACH BYŁ TYLKO OCET???? TERAZ JEST TOWAR BEZ KARTEK A CZŁOWIEK DALEJ MUSI KOMBINOWAĆ SKĄD WZIĄĆ PIENIĄDZE BY TEN OCET KUPIĆ. KOMUUUUUNO WRÓÓÓÓÓÓÓĆ I POMÓŻ BIEDNYM.

odpowiedz

Ocena: +15 [17]
~kabe [2012-03-05 10:04]

Zapomnieli dopisać że za ;komuny; najbiedniejsi mieli wczasy za darmo , dzieci nieodpłatne kolonie letnie. Dzisiaj 80% obywateli na to nie stać.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [3]
~bronski [2012-03-09 02:43]

po pierwsze: tekst z tym octem staje się nudnym sloganem, ale ok był taki czas, z tym że zapytam: co miało stać skoro stała cała gospodarka, a nawet jak od czasu do czasu coś wytwarzano to z kolei Wielki Brat też chciał swoją "dolę", jednak to "styropianowcy" (ci z górnej półki) zrobili ludziom na dole wodę z mózgu i za "jankeską" kasę robili biedny naród w balona obiecując świetlaną przyszłość w zamian za obalenie systemu. Efekt? Chyba nie muszę pisać ile zostało dzisiaj Polski w Polsce i jaki to mamy "luksus" świadomie piszę w cudzyslowie bo te wszystkie produkty, które dzisiaj możemy zakupić jakościowo są lata świetlne od doskonałości, za komuny może i ciężko czasem było coś dostać ale jak się dostało to sprzęt służył latami a jedzenie było smaczne i zdrowe. Status zprzedawcy może i był ciut wyższy ale tylko w kilku sklepach, generalnie spożywka i elektronika - cała reszta nie odbiega dzisiaj od ówczesnych norm. Badylarz jak był bystry i sprytny zawsze sobie poradził. Spekulant? heh w kontekście wędlin na bazarku czy ciuchów? no przecież i dzisiaj są budy z wędlinami i mięsem od małych lkalnych producentów i szmatki z Tuszyna kupowane za grosze i sprzedawane z bandyckimi kilkuset procentowymi marżami. Taksówkasz miał i ma dobrze o ile się dobrze ustawił i ma "swoich" klientów tudzież "klientki" lub obsługuje konkretne firmy - cóż tak "ze słupka w bocznej ulicy nigdy kokosów nie zarabiał. Kucharz? był, jest i będzie - dobra fucha o ile przyzwoity lokal, trudno żeby w mini pizzerii czy innym fastfoodzie miał duże "boki" ale nawet i tam dają radę. Dyrektor PGR? Chłopaku chyba byś nie chciał siedzieć w takim miejscu, w tym syfie i użerać się z ludźmi nad którymi miał trzymać porządek i dbać o właściwą organizację pracy. A cinkciarze? dzisiaj pozakładali legalne kantory natomiast na tych samych zasadach funkcje znacznie bardziej szkodliwa profesja - dilerka wszelkiego rodzaju świństwami po których czasem możesz mieć problem z pełnym powrotem do realnego świata. Reasumując: wiem, chodziło o prowokację i nabicie punktów za ilość wejść - udało się, tylko pytanie: czy rzeczywiście człowieku wierzysz w to o czym napisałeś? Nigdy nie byłem za tamtym systemem, ale to co mamy dzisiaj jakoś mnie nie przekonuje, to nie tak miało być. Wpadnij latem do Gdańska, pogadaj z byłymi stoczniowcami, czy o taką Polskę walczyli? Chyba, a raczej na pewno NIE.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~magi [2012-03-08 20:54]

a ja bardzo za tymi czasami tesknie,byla praca ,co roku wakacje ,a na polkach tez nigdy nie brakowalo-nieszkam w miescie 40-tys.byl pozadek i mysle ze sie ludzie bardziej szaowali .Tusk nam teraz taki kapitalizm skomponowal ze tylko powiesic nam sie zostaje

odpowiedz

Ocena: +8 [8]
~basia [2012-03-05 16:24]

teraz wszystko jest nie swierze

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +28 [40]
~echo [2012-03-03 23:34]

Każdy, kto pracował mógł za komuny żyć jak w raju. Biedny był ten co tego chciał, albo nie mógł pracować. Jak się mało zarabiało, zawsze można było dorobić. Opłaty to było mniej więcej 10-20% pensji, reszta była na konsumcję. Dzisiaj proporcje są akurat odwrotne, a bieda jest powszechna. Zastanawiam się, kto pisze te wszystkie artykuły na temat tzw. komuny. Niewątpliwie mieszkaniec Warszawy, zwanej pępkiem świata. Jak w Warszawie jest z czymś problem, czegoś nie ma, w sklepach kolejki, to oczywiście w całej Polsce jest tak samo. W latach 80-tych dużo podróżowałam po Polsce, zarówno w celach zawodowych, jak i prywatnych, i śmiać mi się chce, jak czytam artykuły w podobnym tonie. Nic w sklepach nie było, wszędzie długie kolejki w oczekiwaniu na dostawę, po pralkę dwa tygodnie w kolejce. Przykład? w 82 roku nastała moda na kolejki pod zakładami produkującymi różne sprzęty, sprzedawane w przyzakładowych sklepach. We Wrześni, w zakładzie produkującym głośniki stało się dwa tygodnie, w DIORZE za sprzętem radiowym to samo. W tym samym czasie w Lublinie, w zwykłym sklepie RTV można było kupić cały ten asortyment bez kolejki, wybierając w kilku rodzajach. W mniejszych miastach można było kupić bez problemów wiele rzeczy, w sklepach spożywczych nikt nie rzucał się na dostawę czegoś tam, bo na półkach stał nie tylko ocet. Co najwyżej przed dostawą czegoś zabrakło, a w mięsnym były nie tylko puste haki. Nie było problemów z kupieniem ubrań, chociaż różne było zaopatrzenie, a często ludzie wykupywali na zapas, za to w prywatnych sklepach można było kupić wszystko. W sklepie cukierniczym, dwa dni po dostawie był ograniczony wybór, ale w prywatnych był cały asortyment. Kolejki po sprzęt AGD, czy RTV w małym mieście były kilku osobowe i wyglądało to tak, że pani sklepowa dzwoniła lub prosiła kogoś o przekazanie, że pojutrze przywiozą, więc trzeba odebrać, natomiast pani Zosia będzie musiała poczekać na nastepną dostawę, bo przywiozą tylko trzy sztuki, a są cztery osoby zapisane, nikt pod sklepem nie stał. Mięso było na kartki, ale rodziny z dziećmi dostawały taki przydział, że połowę odsprzedawały, bo nie były w stanie tego przejeść. To samo z innymi kartkowymi artykułami. Kwitł handel wymienny, ja wymieniałam alkohol, papierosy, tłuszcze na cukier i słodycze. W dużych miastach, najczęściej w centrum, ludzie rzucali się na dostawę wszystkiego, ale w mniejszych nie, a ile % Polaków mieszka w dużych miastach? Poza tym okres pustych półek trwał ok. 2-3 lat, natomiast komuna trwała 45 lat. Dlaczego więc o tym się nie pisze. Puste półki to wina komuny? To dlaczego w Czechochosłowacji, Węgrzech, Bułgarii, Rumunii nie było pustych półek? To też były kraje socjalistyczne. Na mieszkanie czekało się po 10 lat? Jak się miało pecha, bo istniał cały system omijania kolejki do spółdzielczych mieszkań, bo komunalnych w ogóle się nie budowało. W mniejszych miastach czekało się 2- 5 lat.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +17 [19]
~lolek [2012-03-07 07:41]

Wiekszych bredni nie czytalem. Przepraszam Za komuny podobne kocopoly pisano o zgnilym zachodzie. Nic sie nie zmienilo oprocz jednej rzeczy. Za komuny malo bylo w sklepach, a duzo w portfelu. Teraz jest duzo w sklepach i nic w portfelu. Promineci - nic sie nie zmienilo . A co najgorsze tych co gnebila komuna, teraz gnebia narod.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: -7 [23]
~Ola [2012-03-05 08:29]

Jak w raju to mieli partyjni bonzowie oraz ci ktorzy mieli ich w razie czego bronic przed zbuntowanym ludem, czyli milicja, wojsko,ubecy i ich wspolpracownicy,ZOMO, ORMO,caly aparat propagandowy czyli pracownicy telewizji, radia, prasy, pisarze popierajacy jedynie sluszna linie partii, oraz pracownicy tych zakladow z ktorych mozna bylo cos ukrasc.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: -5 [9]
~leov [2012-03-08 10:10]

Za komuny pracowałem w latach 1974-1989.W przemyśle ciężkim i prawie cały czas w dozorze. Mieszkanie dostałem spółdzielcze: 780zł miesięcznie + opłaty, razem około 1100,za 2 pokoje, przy zarobkach około 3000. Czekałem 2 lata. Na meble dali "kredyt dla młodych małżeństw". Wystarczyło na meble kuchenne i meblościankę.Resztę pomieszczeń meblowałem przez kolejne lata. Do wypłaty zawsze brakowało, żona zarabiała połowę tego, co ja. Dwoje naszych dzieci z zazdrością patrzyło na dobrobyt niektórych rówieśników, nie wiem skąd ich rodzice brali pieniądze, na samochody, wczasy itd. Niektórzy, członkowie PZPR dostawali talony na samochody. Wielu dowoziło zaopatrzenie z pobliskich wsi, od rodziny, którą tam mieli. Ja nie miałem rodziny na wsi, ani legitymacji partyjnej. Okres komuny wspominam źle, nie było łatwo. Po wybuchu solidarnej Polski zaczęło się poprawiać. Wyrobiłem paszporty dla całej rodziny, dzieci wysłałem na kursy językowe. Zaczęliśmy wyjeżdżać. Świat się dla nas otworzył, zaczęliśmy korzystać z życia. To już "inna bajka"

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +3 [5]
~Andrzej [2012-03-08 19:45]

Autor uległ mamieniu przez propagandzistów z ipn-u. Ocet był po prawie dwóch latach strajków solidaruchów (aktualnie demokratów - 2ml osób bezrobotnych, sprzedane zakłady pracy, 1,5 mln za granicą i 0k. 40 razy większe zadłużenie Polski niż w PRL-u.

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~sam [2012-03-08 19:07]

Nie pieprz, redaktorku. To, o czym piszesz (braki, kartki , ocet itp.) to bylo przy strajkach solidarnościowych. Praca byla dla wszystkich, ktorzy tylko chcieli pracować

odpowiedz

Ocena: +7 [9]
~URODZONY ZA KOMUNY [2012-03-08 14:09]

pieprzycie głupoty o tym occie, łatwo wciskać młodym ciemnotę. a na czym się wyżywiliście, na occie. Kto za komuny umierał z głodu i z zimna jak teraz za tej waszej Polski. Kto się kształcił za darmo, a lekarze, a wczasy a socjal. Co teraz dają lekarz za pół roku, wczasy se kup, uczelnie płatne, parkingi płatne, nierobów urzędasów tłumy. ludzie dla nich to śmieci tylko politycy są jak pączki w maśle.

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~zgred [2012-03-08 13:32]

Teraz cinkciarz Kuchciński jest w-ce marszałkiem to się zmieniło.

odpowiedz

Ocena: +4 [6]
~max [2012-03-08 13:27]

Towar reglamentowany, tylko spożycie mięsa było większe niż teraz dla bogatych wybrańców.

odpowiedz

Ocena: +4 [8]
~zgred [2012-03-08 13:25]

Takie głupoty o komunie mogą pisać dla młodych i naiwnych, były to dobre czasy dla ludzi a nie kombinatorów i pseudopolityków.

odpowiedz

Ocena: +26 [36]
~55-cio latka [2012-03-05 13:11]

Za komuny większość przeciętnych ludzi była szczęśliwa. Nikt nie zastanowiał się czy wykupić lekarstwa czy zrobić comiesięczne opłaty.Ten kto chciał mógł wyjechać na urlop,wysłać dzieci na kolone.Proszę zobaczyć jak żyją teraz emeryci w wieku 70,80lat.Mają emerytury głodowe.nie każdemu mogą pomagać dzieci bo też mają niskie dochody.Nieraz aż się krzyczeć chce KOMUNO WRÓĆ.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +2 [8]
~Matyjas [2012-03-08 09:16]

Taki głupi artykuł może młodych wprowadzić w błąd. Prawdopodobnie redagujący jest młodą osobą i pamięta tylko puste półki, który były w końcowej fazie zmian. Chłopie, ty nie masz pojęcia o życiu w Komunie. Kto głodował, kto nie miał pracy, kto miał miliardy, kto się martwił, kto chodził smutny, kto odbierał sobie życie z powodu braku wszystkiego do życia? Odpowiedź jest jedna - nikt. Jeśli kradli, to po kawałeczku. Kto kradł miliony, ten wisiał. Takiej skali burdelu tam "u góry", mściwości na pewno nie było. Naród był zadowolony, a teraz tylko zadowoleni są masowi złodzieje - milionerzy, na których nie ma kary.

odpowiedz

Ocena: +2 [6]
~Polak mały [2012-03-08 08:49]

Za komuy kradli wszyscy, teraz mogą tylko ci z "górnej półki". Jeżeli prosty człowiek popełni przestępstwo to jest bandytą, polityk zaś tylko "się pomylił". Jeszcze coś, za komuny wystarczyło chcieć pracować i można było dużo zarobić, niewiele można było kupić ale jak się pokombinowało to i towar się znalazł. Proszę zwróćcie uwagę, ile zakomuny powstawało prywatnych domów, bez zadłużania się na całe życie, trzeba było pracować przy tym ciężko. Lecz było to osiągalne dla przeciętnego człowieka.

odpowiedz