Partnerem
serwisu są:
pracuj.pl monsterpolska.pl

Takie błędy popełniamy w CV

Dla każdego coś oryginalnego
(thinkstock)
1/9 następne

Dla każdego coś oryginalnego

Zdjęcie w kawiarni czy parzenie kawy, jako jeden z obowiązków, to niefortunne jak na CV elementy. Czy i kiedy znajdują uzasadnienie w aplikacji, którą wysyłamy do pracodawcy, starając się o zatrudnienie?

Ilu kandydatów, tyle pomysłów i inwencji w pisaniu dokumentów aplikacyjnych. To, co w jednym przypadku jest informacją pożądaną, w innym może tylko niepotrzebnie zabierać miejsce w CV. Aby trafnie wybrać sposób, w jaki zaprezentujemy się pracodawcy, powinniśmy wziąć pod uwagę specyfikę branży i stanowiska, na które aplikujemy. Przyjrzyjmy się przykładom.

oceń
0
0
Podziel się

Opinie

Ocena: 0 [0]
komin [2012-01-25 11:51]

Nie wiem czy wpisywanie dobrej znajomości języków jest błędem? Na pewno, jeżeli osoba rekrutująca postanowi to sprawdzić. Inna sprawa, że potem braki językowe mogą wyjść w trakcie, ale to zależy od stanowiska, bo znajomość angielskiego często jest wymagana z automatu, a nie dlatego że pracodawca potrzebuje pracownika ze znajomością języka. W sumie to sporo w tym winy szkół, bo niby mamy angielski, więc go w cv wpisujemy, a nie oznacza to, iż faktycznie potrafimy się nim posługiwać. Być może dlatego część pracodawców patrzy również na odbyte kursy językowe.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~gość [2012-01-22 18:08]

Na pewno jednym z błedów jakie popełniamy to wpisujemy rewelacyjna znajomośc języków obcych... A to na pewno od razu wyjdzie podczas rozmowy w ilu procentach napisaliśmy prawde ;) JA wybrałam w wakacje kurs jezyka angielskiego w Speak up żeby prznajmniej nie miec problemów ze zrozumieniem pytania na rozmowie o prace i żeby nikt mnie niczym nie zaskoczył

odpowiedz

Ocena: +45 [57]
~hunter [2011-09-22 16:45]

Troszkę faktów dla tych, którzy naprawdę chcą skorzystać z tych podpowiedzi: Stan cywilny - niewymagany i właściwie można się oburzyć jeśli ktoś o niego zapyta? Pytanie czy chce się dostać pracę o którą się człowiek stara :) Niekiedy posiadany stan cywilny przeszkadza, innym razem pomaga (temat na rozprawkę) Data urodzenia - jakbym miał się zastanawiać na ile ktoś wygląda, to bym oszalał. Są dwa wyjścia - albo wiem ile ktoś ma lat albo out. Wiek ma znaczenie przy rekrutacji. Bycie w sędziwym wieku może mieć swoje plusy jak i posiadanie 20 lat. Ocena związana z wykształceniem - skoro to nie jest ważne, to po co ktoś napisał w tym artykule, że należy podać poziom znajomości SAP-a (w tym przypadku). Jeśli ocena nic ma nie mówić to i poziom jest również mało ważny. Piszący artykuł na chyba małe braki w wykształceniu. Może ukończył np. Zarządzanie Kadrami z oceną 3.0? Gdyby pisał ktoś z 5.0 może byłoby lepiej? Są pracodawcy, którzy chcą wiedzieć z jakich konkretnych przedmiotów miało się oceny. Oczywiście nie podaje się tego w CV ale wbrew pozorom, ocena ma znaczenie. ps. Nie załamywać się proszę w poszukiwaniach pracy. W Polsce jest jak jest - rekrutacje często to pic na wodę a pracę dostaje się po znajomości. Ale nie można się załamywać, tylko trzeba słać CV (albo inaczej przekazywać - temat rzeka). I dreptać na rozmowy kwalifikacyjne. Wcześniej dużo dowiedzieć się o firmie do której chce się dostać i poczytać 1000 najczęściej zadawanych pytań na rozmowach rekrutacyjnych. Często jest tak, że będąc dobrze przygotowanych, można oszołomić pracodawcę czy osobę rekrutującą, która nie bardzo wie jak należy przemaglować ochotnika aby wyłapać ściemy i kłamstewka. Aha ... i nie należy ściemniać ... ale można troszkę koloryzować, używać wyniosłych określeń itp :) Czytajcie też dużo w sieci nawet takie artykuły - troszkę niedoskonałe - jak ma się troszkę rozumu, można coś wyłuskać dobrego dla siebie.

odpowiedz

pokaż 11 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +8 [8]
~Emigrant [2011-09-22 20:18]

I to zdjécie!!! w CV ludzie tylko w krajach 3 swiata wymagaja zdjec ale co tam POlska to super kraj NOT!!! hahaha

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: +20 [24]
~informatyk [2011-10-02 13:52]

Jestem informatykiem i zawsze mam polew jak niekompetentne panie/panowie rekruterki/rekruterzy pocą się i męczą kiedy opowiadam im o tym czym się zajmuję hahaha Ale i tak najgorsze jest nie podawanie wynagrodzenia w ogłoszeniu. Żeby chociaż widełki podali ale gdzie tam.... Chamstwo wszędzie bo jedziesz na spotkanie z wielce szanownym rekruterem z koziej wólki mgr socjologii czyli nic nie umiem to improwizuję a ten ci wypala że może ci zaoferować 1500zł netto na początek... No i ja się pytam jak? Jak nie trzasnąć takiego?.. zęby? Przecież jakbym miał brać wolne na wszystkie takie "zaproszenia" to by mnie już dawno z roboty wylali. Dla mnie to debilizm, albo totalny brak szacunku pracodawcy i rekrutera, bo pracodawca zamiast robić selekcję i płacić rekruterowi może przecież ucziciwie podać widełki i odpowiedzą ci którzy za oferowane pieniądze będa dla was pracowali... A jak chcą oszukiwać to cóż... jest opcja ze kiedys zatrudnię się w takiej firmie, a w kulminacyjnym momencie przyjmę ofertę konkurencji i ich projekt sie rozsypie w drobny mak albo podniosą mi pensję 10 razy :) bo nie po to studiowałem, zarywałem noce, zdobywałem doświadczenie żeby teraz jakiś matoł się na mnie bogacił i myślał że mi łaskę robi że mnie zatrudni hahahaha

odpowiedz

pokaż 9 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~alucard [2011-10-03 09:22]

w czasach rynku pracy gdzie na każdym kroku można spotkać agencje kreowania wizerunku które pisze CV i listy motywacyjne za ciebie, wydaje mi się, że ocena pracownika przez nie zawsze dobrze napisane CV powinna być brana pod uwagę jako samodzielna praca a nie kupiona w agencji

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Bronek [2011-10-03 08:12]

hehehe, który pracodawca, nawet ten z trzema fakultetami wie, że datę pisze się 10 marca ... a nie marzec, tralalala

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~olo [2011-10-03 07:46]

Prosta zależność: jesteś w PO masz pracę nie jesteś w PO nie masz pracy .......i tyle

odpowiedz

Ocena: +1 [1]
~ben ek [2011-10-03 06:48]

Ma być krótko, zwięźle i na temat a tu... "zbyt ogólnikowo". To co, mam pisać esej, przytaczać tekst z dokumentacji techniczno-ruchowej w jaki sposób wykonywałem swoją pracę? Każdego jełopa interesuje co innego. Jednemu za krótko, drugiemu za długo, trzeciemu zbyt ogólnikowo... Walcie się. Jak mnie i wam zależy to dogadamy się bez CV, WC, itd.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
fox^ [2011-10-02 22:08]

A może byśmy napisali jakie durne pytania zadają pracodawcy ? Dlaczego chce pan/pani pracować w naszej firmie ? Ile chce mieć pan/pani dzieci ? Ile pan/pani chce zarabiać ? Oto pare z dziesiątek takich durnych pytań, i tez można się pośmiać z tych niby wykształconych pracodawców.

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +6 [8]
~Marek [2011-10-02 19:20]

Większość panienek z HRu (przeważnie w korporacjach) to niedowartościowane tępe wieśniary. którym to wydaje się, że są niezastąpionymi specjalistkami ale tylko do chwili kiedy zaczną zadawać pytania wtedy wychodzi prawda o ich kompetencjach, wiedzy i technik rekrutacyjnych czerpanej chyba z księżyca...

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +1 [1]
~k [2011-10-02 21:33]

było, odgrzewany kotlet.

odpowiedz

Ocena: +10 [28]
~asdf [2011-09-26 08:20]

Dlaczego nie pochwalić się wynikiem ukończenia studiów? Czy ktoś kto kończy studia na 5 nie będzie lepszy w stosunku do tego, co jest leserem i ledwo skończył studia na 3? Czy pracodawca nie zwraca na to uwagi?

odpowiedz

pokaż 10 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +3 [3]
~das [2011-10-02 20:45]

nie uwierzysz, jakie bzdury wypisują w ofertach pracy :)

odpowiedz

Ocena: +3 [13]
~elwira_21 [2011-09-26 07:08]

Dałam CV ze zdjęciem topless, wysłane było na e-mail dyrektora, na następny dzień rozmowa kwalifikacyjna zakończona wspólną kolacją i śniadaniem. Pracuję już 2 rok, zarobki ok. 5 tys. na rękę, co na Katowice nie jest źle. Trzeba dobrze sprzedać swoje umiejętności!!! nyndi@wp.pl

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: +2 [2]
~Jacek [2011-10-02 19:04]

Z tą datą urodzenie kompletnie się nie zgodzę. Moje CV zostało odrzucone właśnie z powodu braku daty urodzenia. Dzięki znajomej, która datę dopisała poszło dalej i dziś pracuję w tej firmie. Ale ciekawy materiał.

odpowiedz

Ocena: +3 [3]
~maja [2011-10-02 14:38]

Problem tkwi w czytaniu - a raczej w nie czytaniu - anonsów o pracę. Nasza firma rok temu przeprowadziła badania na temat rozumienia, przez osoby aplikujące, treści w zamieszczanych anonsach o pracę. W dziale ogłoszeń o pracę (na różnych znanych portalach) zamieściła ogłoszenie o sprzedaży sprzętu biurowego. Na to ogłoszenie otrzymaliśmy ponad 300 aplikacji od osób, pragnących zdobyć u nas pracę jako pracownik biurowy. Następnie zapytaliśmy te osoby, co kierowało nimi, że odpowiedziały aplikacją na takie ogłoszenie. Sądziliśmy, że w odpowiedziach znajdą się tłumaczenia w stylu, "pomyłka z ich strony", "hipotetyczna pomyłka z naszej strony (zamiana ogłoszeń)" - okazało się, że padła tylko jedna odpowiedź - "bo to ogłoszenie było w dziale poszukujemy pracownika" Koko napisała tutaj o spamie. To nasze doświadczenie, potwierdza jej tezę a nawet ją rozwija.

odpowiedz

Ocena: +4 [6]
~bezrobotna [2011-10-02 13:26]

wpisują sobie w budżetówce że znają języki obce jak przychodzi obcokrajowiec wpadaja w panikę i uciekają lub połykają cegłe zazwyczaj są to panie po znajomościach wsadzone na stołek wykształceni mgr inż. sa nadal bezrobotni

odpowiedz

Ocena: +16 [28]
~k.k. [2011-09-25 18:28]

Dzisiaj na rynku pracy dyskryminuje się osoby, które nie są niepełnosprawne i nie są studentami. Jeżeli z CV wynika, że masz orzeczenie o niepełnosprawności i studiujesz, to możesz wstawić tam sobie nawet zdjęcie krokodyla i tak będziesz atrakcyjnieszy dla rekruterów. W najgorszej sytuacji są absolwenci bez 30- letniego doświadczenia w konkretnym zawodzie, nie dość, że na nich nie zarobisz, płacąc im 800 zł netto w ramach umowy o dzieło, to jeszcze będziesz musiał ich dokształcać. Patowa sytuacja.

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: +16 [26]
~roki [2011-09-23 06:23]

Data urodzenia jest zbedna to skad mam wiedziec ile kandydat ma lat???

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi