Ocena: 0 [0]
komin
[2012-01-25 11:51]
Nie wiem czy wpisywanie dobrej znajomości języków jest błędem? Na pewno, jeżeli osoba rekrutująca postanowi to sprawdzić. Inna sprawa, że potem braki językowe mogą wyjść w trakcie, ale to zależy od stanowiska, bo znajomość angielskiego często jest wymagana z automatu, a nie dlatego że pracodawca potrzebuje pracownika ze znajomością języka. W sumie to sporo w tym winy szkół, bo niby mamy angielski, więc go w cv wpisujemy, a nie oznacza to, iż faktycznie potrafimy się nim posługiwać. Być może dlatego część pracodawców patrzy również na odbyte kursy językowe.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~gość
[2012-01-22 18:08]
Na pewno jednym z błedów jakie popełniamy to wpisujemy rewelacyjna znajomośc języków obcych...
A to na pewno od razu wyjdzie podczas rozmowy w ilu procentach napisaliśmy prawde ;)
JA wybrałam w wakacje kurs jezyka angielskiego w Speak up żeby prznajmniej nie miec problemów ze zrozumieniem pytania na rozmowie o prace i żeby nikt mnie niczym nie zaskoczył
odpowiedz
Ocena: +45 [57]
~hunter
[2011-09-22 16:45]
Troszkę faktów dla tych, którzy naprawdę chcą skorzystać z tych podpowiedzi:
Stan cywilny - niewymagany i właściwie można się oburzyć jeśli ktoś o niego zapyta? Pytanie czy chce się dostać pracę o którą się człowiek stara :) Niekiedy posiadany stan cywilny przeszkadza, innym razem pomaga (temat na rozprawkę)
Data urodzenia - jakbym miał się zastanawiać na ile ktoś wygląda, to bym oszalał. Są dwa wyjścia - albo wiem ile ktoś ma lat albo out. Wiek ma znaczenie przy rekrutacji. Bycie w sędziwym wieku może mieć swoje plusy jak i posiadanie 20 lat.
Ocena związana z wykształceniem - skoro to nie jest ważne, to po co ktoś napisał w tym artykule, że należy podać poziom znajomości SAP-a (w tym przypadku). Jeśli ocena nic ma nie mówić to i poziom jest również mało ważny. Piszący artykuł na chyba małe braki w wykształceniu. Może ukończył np. Zarządzanie Kadrami z oceną 3.0? Gdyby pisał ktoś z 5.0 może byłoby lepiej? Są pracodawcy, którzy chcą wiedzieć z jakich konkretnych przedmiotów miało się oceny. Oczywiście nie podaje się tego w CV ale wbrew pozorom, ocena ma znaczenie.
ps. Nie załamywać się proszę w poszukiwaniach pracy. W Polsce jest jak jest - rekrutacje często to pic na wodę a pracę dostaje się po znajomości. Ale nie można się załamywać, tylko trzeba słać CV (albo inaczej przekazywać - temat rzeka). I dreptać na rozmowy kwalifikacyjne. Wcześniej dużo dowiedzieć się o firmie do której chce się dostać i poczytać 1000 najczęściej zadawanych pytań na rozmowach rekrutacyjnych. Często jest tak, że będąc dobrze przygotowanych, można oszołomić pracodawcę czy osobę rekrutującą, która nie bardzo wie jak należy przemaglować ochotnika aby wyłapać ściemy i kłamstewka. Aha ... i nie należy ściemniać ... ale można troszkę koloryzować, używać wyniosłych określeń itp :)
Czytajcie też dużo w sieci nawet takie artykuły - troszkę niedoskonałe - jak ma się troszkę rozumu, można coś wyłuskać dobrego dla siebie.
odpowiedz
pokaż 11 ukrytych odpowiedzi
pokaż 6 wcześniejszych odpowiedzi
Ocena: +2 [2]
~hunter
[2011-10-02 21:23]
@april ^ :) zgadza się - a pro po bezprawnych pytań, ująłem to w formie przykładu: cytuję - Stan cywilny - niewymagany i właściwie można się oburzyć jeśli ktoś o niego zapyta. O wiek też nie wolno pytać, o wyznanie, o dzieci i kilka innych. Pisząc ogłoszenie nawet nie można wspomnieć o płci kandydata i lepiej jest tego też nie sugerować :) Takowe prawo i głupota. Lepiej uświadamiać pracodawców o korzyściach płynących np z tego, że ktoś jest kobietą i ma dziecko (bo z tego płynie cała masa pozytywnych rzeczy dla niego) niż tworzyć dziwaczne prawo zabraniające zadawania pytań i stwarzające klimat do próby ukrywania sytuacji. Moim zdaniem (jak już jesteśmy przy dzieciach) powiedzieć - tak jestem matką mam dziecko. Dobry pracodawca powinien pomyśleć : Super - przynajmniej się nie zdziwię i będę w stanie jakoś zaradzić kiedy dzieciak się rozchoruje i mama będzie musiała się nim zająć. Ale to chyba póki co melodia przyszłości - ale o takie postawy trzeba walczyć :)
ps. a cwaniak niech idzie do sądu ... założy sprawę - cywilną jak mniemam ( 2 tysiaki z kieszeni, ktoś do reprezentacji ... itd ... a po kilku miesiącach) - z rozmowy (nawet nagranej) nic nie będzie wynikać jednoznacznie, sprawa spełznie na niczym, cwaniak straci czas, kasę i nie będzie miał dalej pracy ... blehhh .... cwaniaki wszystkich krajów - łącznie się :D
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~april
[2011-10-02 21:33]
@hunter ^ oczywiście taka sprawa sądowa, jak twierdzisz, może spełznąć na niczym. Ale należy pamiętać, by na tego typu sytuacje patrzeć bardziej globalnie. A mianowicie mam tu na myśli pozytywny wizerunek firmy jako pracodawcy... na tym zależy każdemu szanującemu się przedsiębiorstwu, a tego typu sprawy na pewno mu nie służą...:)
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~dude
[2011-10-02 21:54]
@hunter ^ mylisz sie bardzo. ja studiowalem prawo i staralem sie o prace nie w zawodzie.
jak narazie mam jedna sprawe wygraną i wykazałem ze przez to spotkanie straciłem szansę na lepszą pracę. jestem do przodu o 15 tys zł.
pozdrawiam niedouczonego huntera i czekam na kolejnych takich
odpowiedz
Ocena: +1 [1]
~alucard
[2011-10-03 09:43]
@hunter ^ racja, nikt też nie wziął pod uwagę faktu, że i CV i LM pisze się pod firmę, np na produkcje specjalnie wymaga się mało kreatywnego CV, pracodawca nie zatrudni na rozmowę kogoś z pięknym CV bo obawia się wysokich wymagań wiem co mówię, niejedno CV się napisało.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~hunter
[2011-10-03 10:07]
@dude ^ Świetny sposób na pracę na własny rachunek :) Bo chwalić się przyszłemu pracodawcy, że wygrało się już np. 20 spraw z niedoszłymi pracodawcami to raczej ich odstraszy niż zachęci.
odpowiedz
Ocena: +8 [8]
~Emigrant
[2011-09-22 20:18]
I to zdjécie!!! w CV ludzie tylko w krajach 3 swiata wymagaja zdjec ale co tam POlska to super kraj NOT!!! hahaha
odpowiedz
pokaż 1 ukrytą odpowiedź
Ocena: 0 [0]
~k.
[2011-10-03 09:55]
@Emigrant ^ Ostatnio czytałam ogłoszenie i w call center wymagali zdjęcia...po co?
odpowiedz
Ocena: +20 [24]
~informatyk
[2011-10-02 13:52]
Jestem informatykiem i zawsze mam polew jak niekompetentne panie/panowie rekruterki/rekruterzy pocą się i męczą kiedy opowiadam im o tym czym się zajmuję hahaha Ale i tak najgorsze jest nie podawanie wynagrodzenia w ogłoszeniu. Żeby chociaż widełki podali ale gdzie tam.... Chamstwo wszędzie bo jedziesz na spotkanie z wielce szanownym rekruterem z koziej wólki mgr socjologii czyli nic nie umiem to improwizuję a ten ci wypala że może ci zaoferować 1500zł netto na początek... No i ja się pytam jak? Jak nie trzasnąć takiego?.. zęby? Przecież jakbym miał brać wolne na wszystkie takie "zaproszenia" to by mnie już dawno z roboty wylali. Dla mnie to debilizm, albo totalny brak szacunku pracodawcy i rekrutera, bo pracodawca zamiast robić selekcję i płacić rekruterowi może przecież ucziciwie podać widełki i odpowiedzą ci którzy za oferowane pieniądze będa dla was pracowali... A jak chcą oszukiwać to cóż... jest opcja ze kiedys zatrudnię się w takiej firmie, a w kulminacyjnym momencie przyjmę ofertę konkurencji i ich projekt sie rozsypie w drobny mak albo podniosą mi pensję 10 razy :) bo nie po to studiowałem, zarywałem noce, zdobywałem doświadczenie żeby teraz jakiś matoł się na mnie bogacił i myślał że mi łaskę robi że mnie zatrudni hahahaha
odpowiedz
pokaż 9 ukrytych odpowiedzi
pokaż 4 wcześniejsze odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~smmark
[2011-10-02 21:48]
@informatyk ^ jest jszcze jedna ciekawa rzecz. agencje zapraszaja na spotkania a w ogłoszeniu nie ma nawet informacji do jakiej firmy prowadzą rekrutację. podczas rozmowy telefonicznej również nie możan sie tego dowiedziec....
to jest absolutnie brak liczenia sie z człowiekiem. tak jak napisales dymasz na spotkanie z wielkim rekruterem a na miejscu okazauje sie ze szukaja pracownik do dziadowskiej , niepewnej finansowo firmy...
kolega pracowal dla takiej jednej i to chyba sie nazywalo EFERT czy FRT nie pamietam. kasy do tej pory nie dostał za kilka miesiecy pracy
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~eryq
[2011-10-02 22:14]
@informatyk ^ popieram twoja inicjatywe dotycząca lania! absolutnie sie zgadzam! człowiek musi stracic czas i pieniądze zeby dojchac a taki łachmyta proponuje głodową stawkę. i po co czlowiekowi byly studia i kucie po nocach? zeby rypac za 1500zl-2000zl? moze jeszcze dojazd 100km na swoj koszt?
wstydzilibyscie sie rekruterzy! szczególnie widzę takie działania w agencjach rekrutacyjnych. wydawnie pieniedzy przez firmy na zlecenie takiej firmie poszuikiwania pracownika to jak błotem o ściane. owszem znajdą, ale najlepsi nie jezdzą na takie spotkania bo wiedzą co im sie zaproponuje! jak firma porzadna to ma włsny dzial HR i mimo ze tam panie tak samo rozgarniete to chociaz firme stac na zatrudnienie takiej "sekretarki" do zadani pytań...karygodne tez jest nie podawanie wysokosci wynagrodzenia! jak firma uczciwa to nie ma nic do kukrycia a najczesciej nie dowiesz sie ile mozesz zarobic na spotkaniu, a to jest juz parodia!
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~trulek
[2011-10-02 22:25]
Ocena: 0 [0]
~korek
[2011-10-02 22:34]
@informatyk ^ to jest nic. ja kiedys bylem na spotkaniu to lafirynda sie do mnie mizdrzyła. wiedziała ile zarabia sie na takich stanowiskach. spotkałem sie z nią ale nsza znajomosc nie rozwinęła się poza sferę fizis :)
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~alucard
[2011-10-03 09:40]
@informatyk ^ welcome to poland, ja się raz zwolniłem z pracy na rozmowę i zaoferowano mi jednorazową umowę na miesiąc na zleceniu za 1100zł.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~alucard
[2011-10-03 09:22]
w czasach rynku pracy gdzie na każdym kroku można spotkać agencje kreowania wizerunku które pisze CV i listy motywacyjne za ciebie, wydaje mi się, że ocena pracownika przez nie zawsze dobrze napisane CV powinna być brana pod uwagę jako samodzielna praca a nie kupiona w agencji
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~Bronek
[2011-10-03 08:12]
hehehe, który pracodawca, nawet ten z trzema fakultetami wie, że datę pisze się 10 marca ... a nie marzec, tralalala
odpowiedz
Ocena: -1 [1]
~olo
[2011-10-03 07:46]
Prosta zależność: jesteś w PO masz pracę nie jesteś w PO nie masz pracy .......i tyle
odpowiedz
Ocena: +1 [1]
~ben ek
[2011-10-03 06:48]
Ma być krótko, zwięźle i na temat a tu... "zbyt ogólnikowo". To co, mam pisać esej, przytaczać tekst z dokumentacji techniczno-ruchowej w jaki sposób wykonywałem swoją pracę? Każdego jełopa interesuje co innego. Jednemu za krótko, drugiemu za długo, trzeciemu zbyt ogólnikowo... Walcie się. Jak mnie i wam zależy to dogadamy się bez CV, WC, itd.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
fox^
[2011-10-02 22:08]
A może byśmy napisali jakie durne pytania zadają pracodawcy ?
Dlaczego chce pan/pani pracować w naszej firmie ?
Ile chce mieć pan/pani dzieci ?
Ile pan/pani chce zarabiać ?
Oto pare z dziesiątek takich durnych pytań, i tez można się pośmiać z tych niby wykształconych pracodawców.
odpowiedz
pokaż 2 ukryte odpowiedzi
Ocena: 0 [0]
~aLEX
[2011-10-02 22:17]
@fox^ ^ ja proponujęzeby każdy z kto to czyta zabierał na spotkania kamerkę szpiegowską z mikrofonem. koszt naprawde niewielki a jak sie czlowiek postara to moze zarobic nie podejmując u nich pracy. wiekszosc firm zadaje niezgodne z prawem pytania i mozn powolac się na wiel paragrafów. zaprasam na fora prawnicze
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~adasko
[2011-10-02 22:24]
@aLEX ^ hehe dokladnie. cwaniaczki mysla ze wszyscy są lewi i mozna sobie jezdzic po ludziach, ale jak traficie na kilku lepszych cwaniaków to ciężko za to bekniecie. nie będzie tłumaczenia ze nie wiedzialem, bo po co stuia konczyliscie niby? zeby nie wiedziec jakie was prawo obowiązuje? popieram apel kolegi aLEXa, moze dzieki temu będe mial dodatkowy zarobek na doradztwie, bo wykazanie nieprawidlowosci i straty związanej z danym sptokaniem nie jest problematyczne ale warto sie skonsulotwac przed takim spotkaniem z prawnikime aby zabezpieczyc rozne ewentualnosci :)
odpowiedz
Ocena: +6 [8]
~Marek
[2011-10-02 19:20]
Większość panienek z HRu (przeważnie w korporacjach) to niedowartościowane tępe wieśniary. którym to wydaje się, że są niezastąpionymi specjalistkami ale tylko do chwili kiedy zaczną zadawać pytania wtedy wychodzi prawda o ich kompetencjach, wiedzy i technik rekrutacyjnych czerpanej chyba z księżyca...
odpowiedz
pokaż 2 ukryte odpowiedzi
Ocena: +2 [2]
~szołmen
[2011-10-02 21:29]
@Marek ^ są 'świetne' do momentu jak polecą na pysk i potem same bujają się latami w poszukiwaniu pracy za więcej niż ten tysiak pięćset na rękę.
odpowiedz
Ocena: +1 [1]
~Litka
[2011-10-02 22:01]
@szołmen ^ Zmigruje to to ze wsi skończy byle jaką szkołę dla papieru, i za wszelką cenę robi z siebie "specjalistkę" w mieście.
odpowiedz
Ocena: +1 [1]
~k
[2011-10-02 21:33]
Ocena: +10 [28]
~asdf
[2011-09-26 08:20]
Dlaczego nie pochwalić się wynikiem ukończenia studiów? Czy ktoś kto kończy studia na 5 nie będzie lepszy w stosunku do tego, co jest leserem i ledwo skończył studia na 3? Czy pracodawca nie zwraca na to uwagi?
odpowiedz
pokaż 10 ukrytych odpowiedzi
pokaż 5 wcześniejszych odpowiedzi
Ocena: +1 [1]
~tewa
[2011-10-02 10:49]
@mate2256 ^ Gdyby ci wszyscy 'swietni' pracodawcy o tym wiedzieli...
odpowiedz
Ocena: +1 [1]
~romi
[2011-10-02 11:05]
@mate2256 ^ Na każdym kierunku studiów są tacy którzy kończą na 3 lub 5 i o tym mowa.
odpowiedz
Ocena: +1 [1]
~zgryz
[2011-10-02 16:31]
@asdf ^ Szczerze mówiąc, ani to na jakiej ocenie ukończyłaś/eś studia, ani w jakiej uczelni niekogo nie interesuje. Liczą się referencje, znajomości i niska oczekiwana stawka.
odpowiedz
Ocena: -2 [2]
~ja
[2011-10-02 17:38]
@asdf ^ niejednokrotnie do kompletu dokumentów pracodawca prosi o kopie dyplomu to tam widać juz jaką sie miało ocene wiec po co w tym wspominać w cv,
odpowiedz
Ocena: +2 [4]
~april
[2011-10-02 21:06]
@asdf ^ Ocena ze studiów nie ma najmniejszego znaczenia z dwóch powodów. Po pierwsze, nie każdy kto ledwo kończy studia jest leserem czy głupkiem (w końcu Einstein i paru innych geniuszy też miało problemy z systemem edukacji:). a po drugie i najważniejsze....uczelnia uczelni nie jest równa! to że ktoś ma 5 na dyplomie uzyskanym w wyższej szkole gotowania na gazie (czytaj np. prywatnej lub małej filii państwowej) nie znaczy wcale, że jest mądrzejszy, zdolniejszy, bystrzejszy etc. od osoby, która ma 3 na dyplomie renomowanej uczelni. Tyle w tym temacie.
odpowiedz
Ocena: +3 [3]
~das
[2011-10-02 20:45]
nie uwierzysz, jakie bzdury wypisują w ofertach pracy :)
odpowiedz
Ocena: +3 [13]
~elwira_21
[2011-09-26 07:08]
Dałam CV ze zdjęciem topless, wysłane było na e-mail dyrektora, na następny dzień rozmowa kwalifikacyjna zakończona wspólną kolacją i śniadaniem. Pracuję już 2 rok, zarobki ok. 5 tys. na rękę, co na Katowice nie jest źle. Trzeba dobrze sprzedać swoje umiejętności!!! nyndi@wp.pl
odpowiedz
pokaż 2 ukryte odpowiedzi
Ocena: 0 [4]
~Monia
[2011-09-26 07:21]
@elwira_21 ^ Ja tam mam z przyjemnością około 7 tys, a to, że raz na tydzień obciągnę to mi nie przeszkadza. Mężowi robie to prawie coidziennie za darmo.
odpowiedz
Ocena: 0 [2]
~majka
[2011-10-02 19:58]
@Monia ^ a u nas w agencji dostaniesz 10000, co wy na ulicy stoicie??? Ale musicie bc
y brzydkie lub stare
odpowiedz
Ocena: +2 [2]
~Jacek
[2011-10-02 19:04]
Z tą datą urodzenie kompletnie się nie zgodzę. Moje CV zostało odrzucone właśnie z powodu braku daty urodzenia. Dzięki znajomej, która datę dopisała poszło dalej i dziś pracuję w tej firmie. Ale ciekawy materiał.
odpowiedz
Ocena: +3 [3]
~maja
[2011-10-02 14:38]
Problem tkwi w czytaniu - a raczej w nie czytaniu - anonsów o pracę.
Nasza firma rok temu przeprowadziła badania na temat rozumienia, przez osoby aplikujące, treści w zamieszczanych anonsach o pracę. W dziale ogłoszeń o pracę (na różnych znanych portalach) zamieściła ogłoszenie o sprzedaży sprzętu biurowego. Na to ogłoszenie otrzymaliśmy ponad 300 aplikacji od osób, pragnących zdobyć u nas pracę jako pracownik biurowy.
Następnie zapytaliśmy te osoby, co kierowało nimi, że odpowiedziały aplikacją na takie ogłoszenie. Sądziliśmy, że w odpowiedziach znajdą się tłumaczenia w stylu, "pomyłka z ich strony", "hipotetyczna pomyłka z naszej strony (zamiana ogłoszeń)" - okazało się, że padła tylko jedna odpowiedź - "bo to ogłoszenie było w dziale poszukujemy pracownika"
Koko napisała tutaj o spamie. To nasze doświadczenie, potwierdza jej tezę a nawet ją rozwija.
odpowiedz
Ocena: +4 [6]
~bezrobotna
[2011-10-02 13:26]
wpisują sobie w budżetówce że znają języki obce jak przychodzi obcokrajowiec wpadaja w panikę i uciekają lub połykają cegłe zazwyczaj są to panie po znajomościach wsadzone na stołek wykształceni mgr inż. sa nadal bezrobotni
odpowiedz
Ocena: +16 [28]
~k.k.
[2011-09-25 18:28]
Dzisiaj na rynku pracy dyskryminuje się osoby, które nie są niepełnosprawne i nie są studentami. Jeżeli z CV wynika, że masz orzeczenie o niepełnosprawności i studiujesz, to możesz wstawić tam sobie nawet zdjęcie krokodyla i tak będziesz atrakcyjnieszy dla rekruterów. W najgorszej sytuacji są absolwenci bez 30- letniego doświadczenia w konkretnym zawodzie, nie dość, że na nich nie zarobisz, płacąc im 800 zł netto w ramach umowy o dzieło, to jeszcze będziesz musiał ich dokształcać. Patowa sytuacja.
odpowiedz
pokaż 6 ukrytych odpowiedzi
pokaż 1 wcześniejszą odpowiedź
Ocena: +3 [3]
~k.k.
[2011-10-01 22:13]
@pi ^ Nie, nikt tu nie mówi o tym, że niepełnosprawni mają lepiej. Ale wystarczy przejść się do urzędu pracy, by zobaczyć, kogo poszukują- przy 90% ofert jest dopisek: "mile widziane orzeczenie o niepełnosprawności." A jak coś jest mile widziane, to wiadomo, że jest KONIECZNE. I nie mówię tego tylko jako osoba bezrobotna, ale również jako były pracownik UP. Granie tutaj na emocjach populistycznymi manifestami jest nie na temat. Jeszcze jedno: mile widziane są osoby z lekkim stopniem niepełnosprawności, o czym w ofercie sie nie wspomina, a żeby zdobyć taki stopień naprawdę nie trzeba być bardzo chorym. Dlatego proponuję zorietnować cię w temacie, zanim zacznie się pisać cokolwiek.
odpowiedz
Ocena: -4 [6]
~niepełnosprawny
[2011-10-01 22:53]
@k.k. ^ Co za problem skacz pod pociąg i też będziesz miał lepszą pozycję startową, bez nóg świetnie się pracuje. Wstąpisz do klubu poszukiwanych pracowników bo bedziesz miał wyśnione orzeczenie. A propo UP nigdy mi nie pomógł w znalezienu pracy, NIGDY. Pracodawcy krzywo na takiego pracownika patrzą bo trzeba dostosować stanowisko pracy. Mimo wszystko powodzenia w karierze niepełnosprawnego poszukującego pracy.
odpowiedz
Ocena: +4 [4]
~k.k.
[2011-10-01 23:20]
@niepełnosprawny ^ Poszukiwane są głównie osoby z LEKKIM stopniem niepełnosprawności, a o to naprawdę nietrudno. Dlaczego? Ze względu na dopłaty unijne i nie tylko. Nie tylko w urzędzie są tego typu oferty, w internecie też takich nie brakuje.
odpowiedz
Ocena: 0 [0]
~lady
[2011-10-02 13:24]
@k.k. ^ To co piszesz, to mity tworzone na bazie czytanych ogłoszeń a nie realnych doświadczeń.
Proponuję, - wyrób sobie takie orzeczenie i zacznij z nim szukać pracy.
Albo, nie wyrabiaj i też zacznij szukać pracy jako osoba z takim orzeczeniem - bardzo się wówczas zdziwisz.
To co Ci zaoferują, to praca sprzątaczki lub pakowacza ciastek. W przypadku bardziej poważnych stanowisk, jest 6-krotnie więcej chętnych, niż w przypadku takich samych na rynku otwartym. Dodatkowo zarobki są 2-krotnie niższe niż na rynku otwartym.
odpowiedz
Ocena: +1 [1]
~Mała
[2011-10-02 13:24]
@k.k. ^ Studenci, owszem mają szansę na pracę. Ale tacy, którzy nie przekroczyli 26 roku życia- bo za takich pracodawca nie płaci. Pozostali nie mają szansy na pracę, bo nie są w pełni dyspozycyjni ze względu na zajęcia na uczelni:-( A jeśli już takiemu studentowi uda się podjąć pracę, to na tzw. umowę śmieciową.
odpowiedz
Ocena: +16 [26]
~roki
[2011-09-23 06:23]
Data urodzenia jest zbedna to skad mam wiedziec ile kandydat ma lat???
odpowiedz
pokaż 3 ukryte odpowiedzi
Ocena: +3 [9]
~ty masz wiedzieć?!
[2011-09-23 07:10]
@roki ^ A co to ma za znaczenie? Aplikuje się nie wiekiem a umiejętnościami. Jesteś jednym z tych, co to by chcieli by sekretarka miała ukończone 2 kierunki, znała kilka języków, doświadczenie na stanowisku kierowniczym minimum 5 lat i.. miała długie nogi i 23 lata? Tak naprawdę żądanie podania wieku i zdjęcia jest niezgodne z prawem, misiu pluszowy. A jeśli już się upierasz, to na podstawie dat wynikających z uczęszczania do szkół i zatrudnienia masz ogólne pojęcie o wieku kandydata. Zresztą - z twoją umiejętnością myślenia to ciebie mogą rekrutować a nie ty kogokolwiek. A i to na stanowisko fizycznego, więc możesz przysłać zdjęcie przy betoniarce.
odpowiedz
Ocena: 0 [8]
~mrowka
[2011-09-25 19:22]
@roki ^ A po co ci wiedziec ile kandydat ma lat? Dyskryminujesz na podstawie wieku! W USA nie wkleja sie zdjecia ani daty urodzenia! A ile ma lat ciamajdo to mozesz sobie w przyblizeniu policzyc kiedy kandydat skonczyl edukacje.
odpowiedz
Ocena: +1 [1]
~nija
[2011-10-02 13:23]
@roki ^ Błędnie napisana data to nie to samo co zbędna. Powinno być napisane 23 marca, a nie marzec. Autorowi chodziło o błędną pisownię.
odpowiedz