Romansowanie w pracy - inicjatywa "skrzywionych psychicznie" kobiet
Z romansowaniem w pracy jest tak, że zawsze "nikt nic nie wie, ale wszyscy wiedzą", bo niestety choćbyś starał się nie wiem jak, pewnych rzeczy nie ukryjesz. Oprócz tego, że zdradzi Cię zawsze jakiś drobiazg (uśmiech, gest), współpracownicy dołożą jeszcze drugie tyle i staniesz się głównym tematem przekazywanych na korytarzach czy też szeptem w toalecie "firmowych newsów". Fajne, dla kogoś kto uwielbia być "firmową gwiazdą" i kocha to, że codziennie jest w centrum zainteresowania.
Na pewno będzie (!!!) \, bo cała sprawa będzie żyła jeszcze długo po jej zakończeniu. Niedopuszczalne są w firmie romanse na poziomie szef/szefowa-podwładna/podwładny, bo szef zawsze, choćby nie wiem, jak się starał, będzie w takim przypadku lansował i wyraźnie wyróżniał osobę, z którą ma romans. Będzie dawał jej wyższe premie i wyraźnie promował przy awansach, nawet dlatego, że będzie obawiał się, aby jego kochanka nie "puściła farby". Stąd już tylko krok do tego, aby jakiś "życzliwy", który został pominięty przy awansie lub dostał mniejszą premię, doniósł o całej sytuacji na wyższy szczebel i szef może już pożegnać się z karierą i firmą, bo przełożeni nie tolerują niestety i na szczęście takich rzeczy. Dlatego też mądry szef wie o tym doskonale i nigdy sobie na takie rzeczy w pracy nie pozwala. No chyba, że ma już w zanadrzu jakąś lepszą propozycję i nie chce odejść w firmy sam, licząc, że przy zwalnianiu firma wypłaci mu jeszcze niezłe pieniądze.
Najczęściej inicjatywa dla firmowych romansów wychodzi niestety od osobników płci żeńskiej i to tych, które są merytorycznie bardzo słabe, a zdając sobie z tego sprawę i próbując zrobić karierę "po trupach", specjalnie stwarzają tego typu sytuacje (np. wchodząc np. do pokoju swojego przełożonego i "niby przypadkiem" siadając tak, aby widać im było zakrywane normalnie w biurze części ciała - CHORE, ale zdarza się dość często u Pani naznaczonych syndromem tzw. "firmowej suki" czy też "suki korporacyjnej"), aby szef miał sygnał, że są bardzo chętne do podjęcia "zabawy" w dowolnie wyznaczonym przez szefa momencie. Osoby stwarzające tego typu sytuacje i myślące w ten sposób, powinny najpierw odwiedzić lekarza psychiatrę, bo wyraźnie jest coś "nie halo" z ich osobowością i trzeba pomyśleć już o leczeniu. Albo wreszcie może przestać myśleć o głupotach i ZAJĄĆ SIĘ JAKĄKOLWIEK PRACĄ (!!!!).
odpowiedz