"Nie będę z takimi paznokciami pracować"
- Ja przyjdę do ciebie z tymi umowami, ale ty musisz najpierw przyjść do mnie i sobie zrobimy paznokcie, bo ja nie będę z takimi paznokciami pracowała - mówiła przez telefon jedna z urzędniczek do drugiej, która właśnie chciała wybrać się na papierosa.
Wiadomo, że wszyscy jesteśmy ludźmi i każdemu może się zdarzyć, że w czasie pracy załatwimy sprawę prywatną, ale gdzie przebiega granica, której nie należy przekroczyć? Nietrudno spotkać się z opinią, że wykonanie prywatnej rozmowy ze służbowego telefonu nie jest czymś nagannym, jeśli taka rozmowę nie trwa długo i nie przeszkadza nam zbytnio w wykonywaniu obowiązków zawodowych. Tak samo jak niewiele osób oburzy się na „wyniesienie” z biura służbowego długopisu - takie coś może się przecież zdarzyć przez roztargnienie. Czy jednak zabranie do domu całej ryzy papieru do ksero jest naganne? Każdy inaczej ustawia sobie granicę między tym co dopuszczalne i tym co miejsca mieć nie powinno.

