(fot. Jupiterimages)
AAA
2010-05-13 (09:38)Pani Małgorzata Tłuczek ma rację
Witam, Pani Małgorzata ma racje jeśli chodzi o sposób postrzegania takich osób jak bohaterka artykułu przez pracodawców. Przeprowadzałam ostatnio rekrutacje młodych osób do salonu firmowego i patrząc na cv bogate w doświadczenia zawodowe, miałam wrażenie, że osoba sama nie wie czego chce w życiu, że nie potrafi się zaaklimatyzować w pracy, a może nie umie współpracować w grupie. Pracodawca inwestuje w szkolenie nowej osoby, oczekując że ta zostanie i będzie owocnie pracować dla firmy. Osoba często zmieniająca pracę nie wygląda wiarygodnie. Oczywiście kiedy jest się młodym to łatwo olewać pracodawców i być "skoczkiem", trzeba jednak pamiętać, że są sprawdzane referencje i opinia idzie w świat za taką osobą. Młodość trwa chwilę, potem ciężko będzie coś znaleźć stabilnego i zadowalającego. Rynek pracy bardzo się zmienił i czy nam się podoba czy nie, to trzeba się dopasować, a nie wybrzydzać, że umowa na czas określony, że socjal nie taki, że trzeba zostać po godzinach itd. jeśli ktoś ma takie nastawienie to niech działa na własny rachunek i myślę, że będzie bardzo szczęśliwy i będzie się mógł w pełni zrealizować.
Na koniec do młodych: nauczcie się pisać cv, bo to wasza wizytówka i często można polec już na samym starcie. wszystkim życzę powodzenia:)
MOTYWACJA !!!
Ależ tu \"mądrych\" osób się wypowiedziało ojej ;) Szkoda tylko że żadna nie potrafi dojść do pewnej prawdy - zwyczajowego braku motywacji w polskich firmach. Największą i w sumie chyba jedyną poważną motywacją są dobre pieniądze. Nie pusty uśmiech szefa czy uścisk jego ręki. Pieniądze. Tylko i wyłącznie dla nich się pracuje. A raczej z nadzieją na nie. Polskie realia są niestety chore. Firmy rekrutujące i pracodawcy mają wymagania z kosmosu a płace z trzeciego świata. I potem jest głupie zdziwienie jakiejś otępiałej istoty patrzącej że ktoś kilka lub kilkanaście razy zmieniał pracę. Ja pracowałem w Irlandii. Dwa lata. Nie jestem po żadnych studiach ale zarabiałem 780 euro tygodniowo. Wystarczało na wszystko co chciałem. Oczywiście nie mówię o nowym mercedesie ale dobre autko też miałem. Mieszkałem w piętrowym domu z dziewczyną. Życie jak w bajce bez odmawiania sobie czegokolwiek. Jednak tak też można i nie patrzy się na stos papierów tylko na to co kto potrafi. Zawsze można podszkolić czy nauczyć. W Polsce pracodawcy po prostu nie mają szacunku do człowieka i tyle. Takie jest moje zdanie. Każdego traktuje się jak poddanego i uważa że powinien się cieszyć że w ogóle coś robi a płaca to jest kwestia drugorzędna w tym głupim kraju. Firmy rekrutujące to już w ogóle pomyłka. Przyjdzie jakaś pani z totalnie znudzonym wyrazem twarzy, poudaje mądrą kilka minut, zada kilka głupkowatych pytań i next. To droga do nikąd. W Irlandii można było zaobserwować szacunek \"góry\" do \"dołu\" że tak to nazwę. Wiadoma była współzależność jednych od drugich a w Polsce ... \"Góra\" zachowuje się tak jakby sama mogła sobie świetnie dać radę podczas gdy nie potrafi praktycznie nic poza jakąś wydumaną, pseudo mądrą gadką pod publikę. Ciekawe co by zrobili ci wszyscy mądrzy w naszym kraju gdyby któregoś dnia nagle wszyscy ci których uważają za istoty podrzędne nagle odeszły od swoich stanowisk pracy, od maszyn, pojazdów czy czegokolwiek innego. Czy \"góra\" by sama potrafiła uruchomić koparkę ? Dźwig ? W życiu nigdy. A nawet gdyby w końcu udało się uruchomić to po pierwszym ruchu by było więcej strat i bałaganu niż zysku i pożytku. No ale są to, pomimo pozornego wykształcenia, osoby zbyt tępe żeby pojąć że bez tych na dole są nikim po prostu. I przez to powinni szanować nie tylko swoich kolegów pierdzących w stołek przy biurku obok ale i całą resztę. Do tego jednak nam daleko. Zbyt mało inteligencji wrodzonej jest tutaj a nabyć się tego niestety nie da.
Witam, Mam podobny problem. Pracuję zawodowo od 5 lat. Przez ten czas najdłużej w jednym miejscu przepracowałam 2 lata. Moje CV jest dość rozbudowane. Czasem widzę jak pracodawcy kręcą nosem jak widzą tyle miejsc pracy.Ja naprawdę chciałabym gdzieś "zasumować" na dłużej, ale to wszystko nie jest takie łatwe. To wszystko zależy od charakeru człowieka. znam ludzi, którzy pracują w jednym miejsu od 10 lat a od 9 narzekaja na tą pracę. Jestem kreatywna i zawsze daje dużo z siebie i tego samego oczekuję od pracodawcy. W standardowym ogłoszeniu zawsze piszą, że praca "dla ludzi kratywnych, możliwość awansu ble, ble, ble". Po czy po pewnym czasie okazuje się, że żadnych możliwości nie ma, a pracodawca mówi :"a czy ktoś Ci kazał wychodzić poza zakres Twoich obowiązków". Trafia mnie w takich momentach. A podwyżka - brak tego słowa w słowniku większości pracodawców. Nie mam męża, dzieci i tu też mi jest na pewno łatwiej podjąć decyzję przy zmianie pracy. Nie muszę myśleć o tym, że jestem za kogoś odpowiedzialna i łatwiej przychodzi mi podjęcie decyzji przy zmainie pracy. Dużegi znaczenie nie ma też miejcse, czy to bedzie Kraków, Warszawa, czy Gdańsk moge po prostu spakować walizkę i pojechać. Nie rozumiem tego świata chyba.
PANI EWA JEST KŁAMCZUCHĄ KTÓRA NIE ZNA SIE W DODATKU NA MATMIE !
Dodajcie sobie 16 msc + 6 msc wyjdzie wam 22 msc. 3 letnie doswiadfczenie to jest 3* 12 msc czyli 36 msc pracy a teraz.... 36msc - 22 msc daje... 14 msc czyli oprocz tych dwóch podanych okresów ta Pani przepracowala 14 msc na 3ech innych stanowiskach czyli średnio... 14msc/3 = 4,6 msc na kazdym a jak BYK widnieje ze najkrótsdzy okres zatrudnienia wynosił 6 msc ! Pani Ewo nie dosc że Pani kłamie ! to jeszcze nieudolnie. Co do reszty to również podejrzewam kłamstwo. Cos czuje ze to Pani dziękowano a nie odwrotnie... Jak bym ja otrzymał takie cv lub list motywacyjny z miejsca bym skasował ów dokument i sobie nim nawet głowy nie zawracał.
zła odpowiedź
odpowiedź na Pani pytanie jest niewyczerpująca, odpowiedziano na nie wymijająco i bez konkretów, nawet nic Pani z tego nie wywnioskuje, bo co to za ekspert, który by powiedział co robić, żeby ludzie osiągali sukcesy, lepiej ich zgnębić:)
Jak można powiedzieć ,że dziewczyna do niczego się nie nadawała,przerażające jest że, człowiek o człowieku tak mówi. Gdzie szacunek między ludzki ciekawa/y jestem czy Pan/Pani jest taki idealny we wszystkich dziedzinach,na pewno nie, również ma swoje słabe stromy i to w zawodowych.Proszę oceniajcie człowieka obiektywnie i nie wydawajcie na niego od razu wyroku śmierć on/ona również chce żyć na tym świecie.pozdrawiam
Zmieniac !
W ciagu 5 lat 6 razy zmienilem prace, polscy pracodawcy szukaja naiwnych niewolnikow pracujacych za grosze i na kazde wezwanie.
Od 14 lat pracuje ,,za granica,, tam ciagle poszukiwanie lepszej pracy jest czyms normalnym. Po 2 latach znalazlem wreszcie ,,te,, firme i jestem tu zakotwiczony od 12 lat. Proporcje zarobkow okolo 1 do 7, wiec moja opinia jest jednoznaczna, szukac, zmieniac, zadac.
A może poprostu Marian jesteś CIENIAS
tak jak laska z artykułu, ludzie na podwyżki trzeba sobie zapracować, ja zaczynałem od 1500zł netto po pół roku zmieniłem pracę bo faktycznie pracodawca mnie kantował obiecywał wiele a jak zrealizowałem jego wszystkie cele za które miałem dostać ekstra premię 1000zł wypiął się na mnie. U drugiego pracowałem 2 lata za 2500 netto nie było łatwo ale zgromadziłem ogromne doświadczenie, potem kolejny za 3200zł netto i po dwóch latach pracy zostałem kierownikiem na całą Polskę mam 5000zł netto + ekstra premie za zadania. Praca ciężka praca i nic więcej no chyba że nie macie do tego głowy jak Marian i pani z artykułu
pfff...zmieniaj ile wlezie!
ja tak już 3 raz zrobiłam. dlaczego? mam ambicje, mam potrzeby, jestem perfekcyjna w tym co robię. i to ja się zwalniam i przechodzę z firmy do firmy. dlaczego? pensja i współpracownicy, a raczej przełożeni. obiecują złote góry, a pensja marna za poświęcenie dla firmy i jako przełożony osoba niekompetentna, zakompleksiona, typowy wiedzoodporny człowiek, zarówno w 1 i 2 pracy. obecnie szukam pracy, która zaproponuje mi wynagrodzenie takie, aby godnie żyć. za dużo kosztowały mnie studia, abym zarabiała tyle, co przeciętna pani od porządku czyt. dalej sprzątaczka. trzeba znać swoją wartość, pomimo przeciwności losu i trudnych czasów. Również myślę o własnej firmie.
Na to jest prosta rada. Ta pani, a raczej panna, powinna wyjść za mąż i urodzić dzieci. Od razu jej się perspektywa zmieni.
i kto tu liczyc nie umie?
proponuję czytac ze zrozumieniem 5 firm z czego najdłuzęj to 16 mc najkrócej 6mc
2 firmy: 16 mc + 6mc=22 mc
i zostały nam jeszcze 3 firmy w których pracowła min 6 mc
3 firmy x min. 6 mc = min.18
22+18=40 mc
Ja ma podobnie, chce pracować ale po około 6-10 miesiacach
po prostu się nudzi, pracodawcy obiecują że dadzą możliwośći rozwoju tj. chodzi o pracę i poszczególne zadania i oczywiśćie kasę za to. Po 6 miesiącach jest stagnacja - widzę ze mnie zatrudniono do pewnego problemu, który po rozwiązaniu rzucają mnie po kątach.
Ponad to wkurza mnie strasznie nie subordynacja współpracowników - w wielu obowiązkach sam ich wyręczam gdyż jak widzę nieporadność szlak mnie trafia - rzeczy te robię 2x szybciej, ale potem znowu stagnacja, nieregularna kasa, brak obiecanych premii - chrzanie taką prace i ide do następnej. dlaczego zmieniam prace??? - w moim przypadku po prostu pracodawcy są słowni do czasu gdy załatwie ich problem - potem mają gdzieś wynagrodzenie które obiecali, szkoda bo marze o stałej pracy ale takiej gdzie będę się martwił o jakość swojej pracy a nie o obiecaną kasę.
skoro pomimo że jest skoczkiem kolejni ją zatrudniają
to znaczy że dla niektórych pracodawców to sie nie liczy, bo chodzi o nisko płatną pracę którą może wykonywać ktokolwiek z ulicy
no tak rekruterzy i ich kryteria...
po prostu żenada , jestem pracodawcą zlecałem kilka razy dużym agencjom wyszukanie pracownika i niestety każdorazowo był to zonk. Dziwię sie że ktoś jeszcze korzysta z usług tych krętaczy ja w każdym razie już nie zamierzam
Co to ma być???
Zawartość CV to jedna wielka ściema.... Większość odrzucam.... No i mamy rekrutera z kompleksem Napoleona. Kto go przyjmował do tej pracy??? Ja bym go od razu odwalił.
9 lat stażu - 11 firm
W pracy są ważne trzy rzeczy: dobre relacje, dobre warunki, dobra pensja. Jak nie ma jednego da się pracować, jak nie ma dwóch też, ale jak nie ma trzech to czas zmienić firmę.
Polecam dobrze rozeznać sytuacje firmy przed złożeniem aplikacji. Byłem na wielu ciekawych rozmowach o pracę jednak przeważnie wymagania były stanowczo za wysokie do proponaowanych zarobków.
A co z kims kto długo nie pracował..
Już rok od ukończenia studiów nie mogę znaleźć pracy, podejrzewam, że teraz mogę o dobrej posadzie pomarzyć...a ze znalezieniem pracy będzie coraz trudniej...żyć mi się właściwie odechciało..
Jedna praca?
Uważam, bom na emeryturze - najlepszym pracownikiem są te osoby, które miały w swoim życiorysie wiele stanowisk pracy, wiele miejsc pracy. Osoby, które poprzestały na jednym stanowisku były miernotami.
Zapominanie o kwestii podwyżek jest śmieszne.
Pomijanie najważniejszego aspektu jakim jest wynagrodzenie a krótko mówiąc kwestia podwyżek bądź ich braku jest tutaj mocno nie na miejscu. Często nowi pracownicy otrzymują lepsze wynagrodzenie mimo, że są odpowiedzialni za zdecydowanie mniejszą funkcjonalność jak i ich doświadczenie jest znacząco niższe. A jedynym sposobem na konkretną podwyżkę jest zmiana pracodawcy. Mowa tutaj o stażu 1+ rok w jednej firmie aby to zaobserwować. Podsumowując: brak szacunku ze strony pracodawcy owocuje brakiem lojalności ze strony pracownika. Praca przynosi obustronne korzyści, dla pracodawcy często ogromne w stosunku do kosztów generowanych przez pracownika. Jeśli natomiast pracownikowi mówi się, żeby jeszcze poczekał bo ...(proszę sobie wstawić dowolne epitety) to dlaczego ma się na to godzić mając możliwość przejścia do na kolejny poziom zarobków? Na koniec jeszcze jedna kwestia, często mami się licznymi szkoleniami itd. itp. a w rzeczywistości kończy się na obietnicach za to dodatkowo są darmowe nagodziny i weekendy.

